GIODO skontroluje serwisy społecznościowe

W tym roku zamierzamy przeprowadzić kontrolę sektorową tych portali - zapowiada Michał Serzycki, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.

Kontrole pod kątem zabezpieczeń danych osobowych zostaną przeprowadzone w wybranych przez nas serwisach społecznościowych, w tym na pewno w Naszej-Klasie. "Chcielibyśmy także, aby portale społecznościowe opublikowały na swoich stronach - przygotowane przez nas - wskazówki dla użytkowników. Jest ich łącznie kilkanaście, w tym takie, jak np.: nie wpisuj pełnych danych osobowych; publikując zdjęcia, znacznie ułatwiasz identyfikację siebie i swoich bliskich; a brak szyfrowania sesji nawiązywanej między Tobą a portalem może skutkować kradzieżą Twojej tożsamości" - mówi Michał Serzycki.

Ubiegłoroczna kontrola w Naszej-Klasie wykryła właśnie m.in. brak szyfrowania sesji. Dodatkowo portal ten nie rejestrował skarg związanych z naruszeniem zasad ochrony danych osobowych, a serwis ten ma już ponad 14 mln użytkowników.

Jak mówią przedstawiciele GIODO, właścicieli baz danych osobowych trzeba uczulić, że nie każdy pracownik musi mieć do nich dostęp. Jeśli już ma, to musi być to osoba zaufana, odpowiednio przeszkolona. Odpowiedzialność za utratę danych spoczywa bowiem na pracodawcy - administratorze danych osobowych.

Na razie za dopuszczenie do wycieku danych grożą kary więzienia, nawet do lat trzech w przypadku szczególnie ważnych danych. Być może jednak wkrótce - gdy zostanie uchwalona na odpowiednia nowelizacja ustawy o ochronie danych osobowych - będą to również kary pieniężne, do wysokości pięciu miesięcznych pensji osoby, która utrudnia nam kontrolę; lub do 100 tys. euro za uporczywe niedostosowywanie się do zaleceń GIODO. W Europie takie podejście się sprawdziło.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.