Ten żarłoczny AOL

Pięcioletnie porozumienie gigantów amerykańskiego e-rynku - Amazona i AOL - może stanowić wstęp do połączenia obu firm. Zarząd Amazona zdaje się jednak zastanawiać, czy korzyści ze współpracy z AOL są warte utraty niezależności.

Na mocy świeżo zawartego porozumienia America Online nabędzie 2% akcji największej na świecie handlowej witryny Amazon.com za kwotę 100 mln USD (ponad 15 USD za akcję, czyli nieco powyżej giełdowego kursu Amazona). Dofinansowanie, wielkiej, ale deficytowej witryny przez AOL stanowiło jeden z warunków zawarcia pięcioletniej umowy o współpracy, która przewiduje stworzenie wspólnej platformy handlowej, dostępnej dla dostawców różnych towarów. Amazon dostarczy swoje technologie na potrzeby personalizowania witryny, przeszukiwania i porównywania jej oferty a AOL rozpropaguje nowe przedsięwzięcie pośród 135 mln subskrybentów grupy AOL TW. Tylko 22 mln klientów usług dostępowych AOL regularnie dokonuje zakupów w sklepach internetowych.

AOL ma natomiast nadzieję, że pozyska dla swoich usług ISP przynajmniej część z 21 mln zarejestrowanych użytkowników witryny Amazona. Zwiększenie ilości abonentów różnego rodzaju usług, to jeden z celów strategii AOL TW na najbliższe lata.

Inwestycja AOL jest jedną z największych w ostatnim czasie na amerykańskim rynku internetowym, z którego dochodzą raczej informacje o panicznej ucieczce inwestorów, niż nabywaniu udziałów w spółkach internetowych. Amazon tymczasem wciąż pozostaje kapitałochłonną i niedochodową firmą. Jej wyniki w drugim kwartale 2001 r. wprawdzie pozytywnie zaskoczyły analityków, ale ciągle jej strata operacyjna przekracza 50 mln USD. Być może do inwestycji zachęciła AOL stała w ciągu ostatnich miesięcy poprawa wyników witryny. Amazonowi udało się między innymi zmniejszyć koszty działania o 2 pkt. procentowe do 13% wartości sprzedaży. Ekspansywnemu AOL wystarczyło to do nawiązania współpracy za kwotę 100 mln USD. Że jego apetyty sięgają dalej świadczy wielka ostrożność zarządu Amazona, który obwarował się na różne sposoby przed możliwością wrogiego przejęcia.

Zawarta przez strony umowa przewiduje przede wszystkim, że AOL, ani żadna firma z grupy AOL TW nie przekroczy w ciągu najbliższych dwóch lat 5% udziałów w Amazonie. W tym czasie nie może też próbować wprowadzenia żadnej związanej ze sobą osoby do rady dyrektorów Amazona. Wszelkie propozycje na temat dalszych inwestycji AOL w Amazona muszą być prowadzone w absolutnej dyskrecji; AOL nie może dopuścić do żadnych przecieków w tej sprawie. Analitycy odczytują to jako obawę przed wywindowaniem ceny akcji Amazona do poziomu, który utrudni znalezienie jakiekolwiek alternatywnego partnera, szczególnie wobec niechęci amerykańskiego rynku finansowego do dotcomów. Przedstawiciele AOL będą zwolnieni z powyższe ograniczeń, jeżeli zarząd Amazona sam zainicjuje rozmowy, lub oficjalnie zacznie szukać inwestora.

Obawy Amazona mogą być uzasadnione, jako że AOL w ostatnim czasie energiczne powiększa swoje imperium o kolejne firmy. Od początku roku wydał blisko 2 mld USD na przejęcie brytyjskiej grupy medialnej IPC, magazynu Business 2.0. Wyraża zainteresowanie amerykańskim wydawcą Oxygen Media. Chce odkupić od Bertelsmanna udziały w AOL Europe za 6,75 mld USD. Złożyła AT&T propozycję zakupu operatora telewizji kablowej AT&T Broadband. Koncern telekomunikacyjny odrzucił niedawno analogiczną propozycję Comcast, uznając cenę 45 mld USD za mało atrakcyjną, tak więc AOL TW jest gotowe do inwestycji na poziomie dziesiątków miliardów dolarów. Amazon jest jednym z najważniejszych amerykańskich serwisów handlu elektronicznego i byłby logicznym uzupełnieniem medialno-telekomunikacyjnego charakteru grupy AOL TW.

W tej sytuacji kupno kontrolnych udziałów w wartej teraz 7-8 mld USD witrynie wydaje się dla AOL całkiem realne. Zarząd Amazona kontroluje bowiem tylko ok. 34% udziałów a pozostała część znajduje się w rękach inwestorów finansowych i na rynkach publicznych. Stąd obawa Jeffreya Bezosa o skupywanie akcji Amazona przez AOL, chociaż w aktualnej sytuacji rynkowej nie mógł odrzucić 100 mln USD rozrzutnego giganta.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.