Coś drgnęło?

Internetowy hipermarket Amazon zaskoczył wreszcie pozytywnie analityków. Straty jakie poniesie w I kw. 2001 r. będą niższe niż się spodziewano.

Analitycy prognozowali, że Amazon poniesie w pierwszym kwartale br. stratę netto w wysokości 150 mln USD, czyli 30 centy na akcję. Dzisiaj przedstawiciele Amazona poinformowali, że według badań niezależnej firmy First Call/Thomson Financial będą one niższe blisko o 1/3 i wyniosą 22 centy na akcję. W analogicznym okresie ubiegłego roku witryna handlowa odnotowała stratę netto w wysokości 308 mln USD, czyli 35 centów na akcję. Na wieść o poprawie wyników finansowych, wartość akcji Amazona na giełdzie Nasdaq skoczyła od piątku o 43%.

Mimo tego doraźnego sukcesu witryna i tak poniesie w tym roku najwyższą w historii stratę netto - 586 mln USD. Jej straty rosną od lat, wraz ze wzrostem wartości sprzedaży, która w tym kwartale wyniesie 695 mln USD i będzie o 21% wyższa niż przed rokiem. Amazon ponosił straty w wyniku nieustannych inwestycji w rozbudowę swojego imperium w Japonii i w Europie. Szczególnie nierentowne były inwestycje europejskie. Kiedy w zeszłym roku zaczęła spadać wartość sprzedaży w szczególnie ważnym dla Amazona dziale elektroniki, jego finanse zostały zagrożone. Analitycy banku Lehman Brothers pod wrażeniem tych niepowodzeń przeprowadzili miażdżącą krytykę operacji witryny, prognozując, że nie przetrzyma ona do końca roku. Ta negatywna opinia zbiegła się z bezprecedensowym oświadczeniem założyciela i prezesa Amazona - Jeffreya Bezosa, który odradzał drobnym akcjonariuszom kupno akcji spółek internetowych. Konsekwentnie Jeffrey Bezos sprzedał największy jak do tej pory pakiet akcji własnej firmy - 800 tys. akcji za 12 mln USD.

Zarząd Amazona doszedł do wniosku, że czasy nieograniczonego przyznawania kredytów się skończyły, i że inwestorzy życzą sobie staranniejszego liczenia pieniędzy. Poszukując oszczędności poinformował o planie zwolnienia 15% pracowników. Chociaż ta operacja będzie rozłożona w czasie i będzie kosztowała witrynę odprawy, widać już pierwsze jej efekty. Przy minimalnym wzroście sprzedaży książek, muzyki i filmów, zysk brutto witryny z ich sprzedaży wzrósł o 30%. Jednak prawdziwym motorem poprawy wyników w I kw. br. był z jednej strony wzrost sprzedaży sprzętu elektronicznego, a z drugiej - coraz lepsze wyniki sprzedaży za granicą, które do tej pory nie miały większego wpływu na wyniki Amazona (wyłączając sprzedaż w Japonii). Co najważniejsze, przedstawiciele firmy podtrzymują prognozę osiągnięcia finansowego „punktu przełamania” w tym roku, choć jeszcze dwa miesiące temu wydawało się nieprawdopodobne.

Wedle ostatnich badań Forrester Research, internetowe zakupy w USA wyszły ze styczniowej zapaści. W lutym ich wartość wzrosła o 13% i osiągnęła 3,4 mld USD. Jeżeli trend się utrzyma, to Amazon ma szansę zrealizować swoje plany. Wstępną odpowiedź przyniesie ogłoszenie 24 kwietnia przez spółkę wyników finansowych za pierwszy kwartał.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.