Wreszcie realny raport o wartości rynku UMTS?

Opublikowany wczoraj przez firmę Arthur Andersen i J.P. Morgan raport ocenia wartość telekomunikacji UMTS w Europie Zachodniej na 156 miliardów dolarów w ciągu 10 lat.

Raport ten zaniża wcześniejsze, nazbyt chyba optymistyczne, prognozy wartości tego rynku. (nawet 500 miliardów). Stwierdza ponadto, że o ile będą rosły dochody związane z transmisją danych i osiągną wartość 82 miliardów dolarów, o tyle już od 2003 roku zaczną maleć dochody związane z telefonią. W 2010 roku proporcje te będą odpowiednio następujące: 53% do 47%. Będzie to diametralne odwrócenie tendencji z lat 1999-2000 (4,5% i 90%).

Nastąpi wzrost liczby klientów poszczególnych operatorów, a także ich przychodów przypadających na jednego abonenta dzięki wprowadzaniu nowych usług (reklama bezpośrednia, prowizje od elektronicznych transakcji handlowych).

Europa będzie największym rynkiem na świecie. Zniknie dystans krajami skandynawskimi (w których telefonia komórkowa jest obecnie najpopularniejsza), a resztą Europy Zachodniej. Przewiduje się, że największy „kawałek tortu” będzie należał do Niemiec (23%), za nimi uplasują się Francja i Wielka Brytania (po 17%), a po nich Włochy (14%), Hiszpania (10%), kraje skandynawskie (7%), Holandia (5%), Belgia (3%), Grecja (2%) i Portugalia (2%).

Rozwój UMTS przyczyni się do wzrostu konkurencji: koszty uzyskania licencji i budowy infrastruktury zmusi dużych operatorów do udostępniania mniejszym firmom swojego zaplecza technicznego dla doraźnej maksymalizacji przychodu. Ten przychód zresztą pozwoli na zwrot inwestycji po 7 latach w przypadku operatorów, którzy łatwo uzyskali licencje (np. w Finlandii). Dopiero po 15 latach uda się to tym, którzy brali udział w tak morderczych licytacjach jak w Wielkiej Brytanii i Niemczech.

Przewiduje się, że liderem rynku będzie fińska Sonera. Jej najważniejszymi konkurentami zaś BT Cellnet, TIM, Orange, Telia Mobile, Vodafone i T-mobil.

Wedle specjalistów żaden z operatorów nie jest w pełni przygotowany do świadczenia usług UMTS. Ich największy potencjał wynikający z bieżącej działalności polega na dużej ilości klientów i znajomości ich oczekiwań.

Najpopularniejszy obecnie system telefonii komórkowej GSM szybko nie zaniknie i w swojej unowocześnionej wersji (EDGE - Evolved Data for GSM Evolution) może stanowić poważną konkurencję dla UMTS.

Analitycy z Arthura Andresena uważają, że przewidywania te w niewielkim tylko stopniu są miarodajne dla rynków Europy Środkowej i Wschodniej. Ich wielkość i specyfika tak odbiega od krajów Europy Zachodniej, że mogą stanowić tylko przesłanki.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.