Internet w Europie Środkowo-Wschodniej: silne lokalne marki i duży potencjał

W porównaniu do krajów Europy Zachodniej internet w naszej części Europy wypada gorzej w porównaniach statystycznych, jednak ma swoją unikalną specyfikę i silne własne marki.

O podobieństwach i różnicach w rozwoju i korzystaniu z internetu w krajach Europy Środkowo-Wschodniej (CEE) mówił Filip Pieczyński, International Operations Director z firmy badawczej Gemius, podczas odbywającej się w Warszawie konferencji InternetCEE 2008.

To, co najlepiej chyba charakteryzuje kraje Europy Środkowo-Wschodniej to wielkość i siła lokalnych graczy. Firmy zachodnie przegapiły moment, kiedy mogły wejść i walczyć z lokalnymi brandami, które się dopiero dynamicznie rozwijały. Co prawda, na rynku wyszukiwarek dominuje Google, ale w przypadku Czech i Rosji mamy sytuację odmienną, bo tu lokalne wyszukiwarki są wciąż silniejsze od Google. Seznam.cz jest szczególnie silnym brandem, bo w Czechach ma ponad 80proc. zasięgu. Podobnie jest w Rosji, gdzie Google przegrywa z Yandex.com. Jednak Google walczy o Rosję i zamierza przejąć największą sieć reklamy kontekstowej Begun.ru, jednak próba ta została zablokowana przez urząd antymonopolowy.

- Pytanie brzmi dlaczego tak się stało? Czy nie jest to polityczna obrona lokalnych graczy, bo wiadomo, że Begun ma powiązania z Yandexem. A polityka odgrywa w Rosji dużą rolę-komentuje Filip Pieczyński.

Być może własnie rola lokalnych silnych brandów sprawia, że Rosja i Czechy są charakterystyczne pod względem reklamy wyszukiwarkowej i kontekstowej, która jest tam bardzo silna. Dorównuje wydatkom krajów zachodnich, gdzie 50 proc. budżetów reklamowych idzie do wyszukiwarek.

Pieczyński podkreśla, że powinniśmy mieć także świadomość, że mimo niskiej penetracji internetu (27proc.) Rosja jest bardzo zaawansowana technologicznie. To jest też kraj potężnych kontrastów.

- W Rosji pieniądze są właściwie tylko Moskwie, Sankt-Petersburgu i miastach powyżej miliona osób. Reszta kraju nie jest dla biznesu interesująca. W samej stolicy penetracja jest na poziomie 50-60proc. Przykładem niech będzie popularność blogów, na punkcie których Rosjanie oszaleli do tego stopnia, że najpopulariejszy serwis blogowy LiveJournal został w 2007r. przejęty przez Rosjan. - mówi Filip Pieczyński.

Jak można przeczytać na stronie LiveJournal.com 80 ze 100 najpopularniejszych blogów jest prowadzonych właśnie na tym serwisie.

Filip Pieczyński wskazuje, że Polska jest fenomenem jeśli chodzi o dominację lokalnego komunikatora Gadu-Gadu, gdy z kolei inne kraje są zdominowane przez Skype, ICQ albo MSN. Naszą specyfiką jest też obecność tylko jednego liczącego się serwisu społecznościowego jakim jest Nasza-klasa, podczas, gdy w innych krajach w pierwszej dziesiątce witryn jest ich więcej (szczegóły poniżej).

Najbardziej zaś zaangażowani w internecie są Łotysze i Węgrzy, którzy spędzają tam więcej czasu niż inne nacje. Internauci z tych krajów uwielbiają serwisy społecznościowe, chociaż akurat Węgrzy biją na głowę pozostałych sąsiadów czasem poświęcanym na gry.

Poniżej nieco środkowo-wschodniej statystyki w punktach, powybieranej z prezentacji Filipa Pieczyńskiego z Gemiusa.

Penetracja

Najwyższą penetrację internetu w tej części Europy ma bezsprzecznie Estonia (66% populacji kraju), poźniej Łotwa (57%), Republika Czeska (55%), Polska (45%), Rosja (27%), najmniejszą zaś Ukraina (16%).

Populacja

W tym momencie w krajach CEE jest 83 mln internautów, co daje roczny wzrost o 18% Dla porównania w Europie Zachodniej jest ich 348 mln internautów, wzrost w ciągu roku o 7%.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.