Internauci chętniej akceptują reklamy w serwisach społecznościowych
Marek Ścibior | 2008-10-29 10:02:55
Analitycy z Razorfish pokazują, że użytkownicy chętniej kupują produkty reklamowane w serwisach społecznościowych. Mechanizm ten wykorzystuje także Nasza-klasa.pl
Czterech na dziesięcu klientów dokonało zakupów w oparciu o reklamy, które napotkali w serwisach społecznościowych, wynika z badaniua FEED: Consumer Experience Report przeprowadzonym w lipcu 2008r. przez Razorfish, jedną z największych agencji interaktywnych na świecie.
Celem raportu było zbadanie jak wszechobecna technologia wpływa na doświadczenia konsumenta, który w cyfrowym świeice porusza się bardzo sprawnie, chętnie eksperymentuje i korzysta jednocześnie z wielu kanałów komunikacji.
Pod lupę badacze wzięli 1000 aktywnych użytkowników internetu z 10 dużych miast w USA, z niewielka przewagą kobiet 56proc.) nad meżczyznami, w wieku 18-55 lat.
Umykający konsument
Autorzy podkreślają, że zmiana w koncumowaniu mediów i wzrost znaczenia serwisów społecznościowych zmusza firmy do budowania zupełnie innego przekazu reklamowego. Nie uciekną także przez zmianą w sposobie konstruowania przekazów, bo same będą musiały działać trochę jak wydawnictwa, tworząc treść, angażować w przekaz konsumentów (przykładem Human Race organizowany przez Nike), i docierać do nich równolegle poprzez różne media i kanały komunikacji jak np. Twitter.
Fragment ilustracji z raportu FEED: The Razorfish Consumer Experience Report
Badanie Razorfish wskazuje także, że nowe formy medialne czy kanały informacyjne są wyzwaniem dla wydawców, reklamodawców i badaczy rynku, bo nie mają analogowych odpowiedników i dotyczą zupełnie nowych, niezbadanych jeszcze przestrzeni w internecie, dla których nie znaleziono skutecznych pomysłów na monetyzację.
O ile z tym problemem reklamodawcy muszą się dopiero uporać, nie ma wątpliwości co do trwałości zmiany. Mówi o tym Garrick Schmitt z Razorfish, redaktor badania FEED, potwierdzając, że konsumenci są bardziej otwarci na przekaz reklamowy, jako część ich codziennych doświadczeń, niż wcześniej przypuszczano.
Trzy czwarte z nich akceptuje obecność przekazu reklamowego i jest zdania, że czołowe brandy jak Nike, Virgin czy Bank of Amercia powinny pojawiać się w serwisach społecznościowych.
Ponadto witryny, które umożliwiają spersonalizowaną rekomendacje pobudzają do dalszych zakupów. Potwierdza to 65proc. uczestników badania, którzy dokonali kolejnych zakupów właśnie w oparciu o automatyczne rekomendacje stworzone na podstawie poprzednich zakupów.
Nasza klasa a wasza kasa
Przykłady kampanii reklamowych prowadzonych w serwisie Nasza-klasa.pl pokazał podczas konferencji InternetCEE (internet w Europie Środkowej i Środkowo-Wschodniej) Dominik Czarnota, pełnomocnik zarządu ds. e-commerce, który opowiadał czym jest skuteczna kampania reklamowa w sieciach społecznościowych i jak N-K wykorzystuje specyfikę serwisu do kampanii reklamowych.
Na czym ma polegać przewaga reklamy w takich serwisach?
Po pierwsze, serwis zna swoich użytkowników, i to jest kluczowa przewaga serwisów społecznościowych na innym witrynami. Po drugie użytkownicy funkcjonują w konkretnych relacjach, i można zachęcić ich do rozmowy o produktach. W końcu użytkownicy traktują serwis trochę jak swój własny, bo są zaangażowani w produkcję treści, dodają zdjęcia, komentarze itd.
Dominik Czarnota opowiadał o kampanii "Moja Karta" dla banku ING, której przekaz był oparty o zdjęcie z profilu użytkownika w N-K. Działaniem, które angażowało aktywność użytkowników i wykorzystywało ich sieć znajomych jest kampania kredytu "Weź gotówkę i zarabiaj", reazlizowana dla DB Banku.
Ten produkt został przygotowany przez bank specjalnie dla użytkowników Naszej-klasy, a reklamy widzieli uzytkownicy pełnoletni. Osoby które zainteresowały się ofertą i wypełniły formularz, a następnie skłoniły do tego znajomego bank wypłacał 50 zł. W obu przypadkach z dużą nadwyżka zrealizowano założenia kampanii dotyczące liczby wypełnionych formularzy i wejść na strony banków.
Co ciekawe, w przypadku poleceń kredytu, zanim zainteresowani wysłali rekomendacje do innych osób, mijało trochę czasu, co mogło świadczyć, jak tłumaczył Dominik Czarnota, że najpierw konsultowali się z potencjalnymi zainteresowanymi, a później korzystali już z mechanizmu w N-K.
Celem raportu było zbadanie jak wszechobecna technologia wpływa na doświadczenia konsumenta, który w cyfrowym świeice porusza się bardzo sprawnie, chętnie eksperymentuje i korzysta jednocześnie z wielu kanałów komunikacji.
Pod lupę badacze wzięli 1000 aktywnych użytkowników internetu z 10 dużych miast w USA, z niewielka przewagą kobiet 56proc.) nad meżczyznami, w wieku 18-55 lat.
Umykający konsument
Autorzy podkreślają, że zmiana w koncumowaniu mediów i wzrost znaczenia serwisów społecznościowych zmusza firmy do budowania zupełnie innego przekazu reklamowego. Nie uciekną także przez zmianą w sposobie konstruowania przekazów, bo same będą musiały działać trochę jak wydawnictwa, tworząc treść, angażować w przekaz konsumentów (przykładem Human Race organizowany przez Nike), i docierać do nich równolegle poprzez różne media i kanały komunikacji jak np. Twitter.
Badanie Razorfish wskazuje także, że nowe formy medialne czy kanały informacyjne są wyzwaniem dla wydawców, reklamodawców i badaczy rynku, bo nie mają analogowych odpowiedników i dotyczą zupełnie nowych, niezbadanych jeszcze przestrzeni w internecie, dla których nie znaleziono skutecznych pomysłów na monetyzację.
O ile z tym problemem reklamodawcy muszą się dopiero uporać, nie ma wątpliwości co do trwałości zmiany. Mówi o tym Garrick Schmitt z Razorfish, redaktor badania FEED, potwierdzając, że konsumenci są bardziej otwarci na przekaz reklamowy, jako część ich codziennych doświadczeń, niż wcześniej przypuszczano.
Trzy czwarte z nich akceptuje obecność przekazu reklamowego i jest zdania, że czołowe brandy jak Nike, Virgin czy Bank of Amercia powinny pojawiać się w serwisach społecznościowych.
Ponadto witryny, które umożliwiają spersonalizowaną rekomendacje pobudzają do dalszych zakupów. Potwierdza to 65proc. uczestników badania, którzy dokonali kolejnych zakupów właśnie w oparciu o automatyczne rekomendacje stworzone na podstawie poprzednich zakupów.
Nasza klasa a wasza kasa
Przykłady kampanii reklamowych prowadzonych w serwisie Nasza-klasa.pl pokazał podczas konferencji InternetCEE (internet w Europie Środkowej i Środkowo-Wschodniej) Dominik Czarnota, pełnomocnik zarządu ds. e-commerce, który opowiadał czym jest skuteczna kampania reklamowa w sieciach społecznościowych i jak N-K wykorzystuje specyfikę serwisu do kampanii reklamowych.
Na czym ma polegać przewaga reklamy w takich serwisach?
Po pierwsze, serwis zna swoich użytkowników, i to jest kluczowa przewaga serwisów społecznościowych na innym witrynami. Po drugie użytkownicy funkcjonują w konkretnych relacjach, i można zachęcić ich do rozmowy o produktach. W końcu użytkownicy traktują serwis trochę jak swój własny, bo są zaangażowani w produkcję treści, dodają zdjęcia, komentarze itd.
Dominik Czarnota opowiadał o kampanii "Moja Karta" dla banku ING, której przekaz był oparty o zdjęcie z profilu użytkownika w N-K. Działaniem, które angażowało aktywność użytkowników i wykorzystywało ich sieć znajomych jest kampania kredytu "Weź gotówkę i zarabiaj", reazlizowana dla DB Banku.
Ten produkt został przygotowany przez bank specjalnie dla użytkowników Naszej-klasy, a reklamy widzieli uzytkownicy pełnoletni. Osoby które zainteresowały się ofertą i wypełniły formularz, a następnie skłoniły do tego znajomego bank wypłacał 50 zł. W obu przypadkach z dużą nadwyżka zrealizowano założenia kampanii dotyczące liczby wypełnionych formularzy i wejść na strony banków.
Co ciekawe, w przypadku poleceń kredytu, zanim zainteresowani wysłali rekomendacje do innych osób, mijało trochę czasu, co mogło świadczyć, jak tłumaczył Dominik Czarnota, że najpierw konsultowali się z potencjalnymi zainteresowanymi, a później korzystali już z mechanizmu w N-K.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (4)
Po pierwsze wszyscy instalujemy adblockery koniecznie! Programiki, które blokują banery reklamowe raz na zawsze, które zaśmiecają internet i spowalniają pracę internetu!
Reklamy są gorsze od gnijącej kupy, śmierdzącej na kilometr. Świat bez nich byłby o 50% czystszy i przyjaźniejszy. Nie kumam jak można nabierać się na te kłamstwa. Przecież większość reklam kłamie i trzeba być niedorozwiniętym by o tym nie wiedzieć. Następna bzdura - jakim cudem taki portal jak nasza-sekta ma niby znać mnie i moje upodobania??? No to już skandal. Mnie nie zna dobrze nawet mój najbliższy kumpel, a co dopiero jakiś głupi portalik, na który zaglądam rzadko kiedy tylko po to by se pościągać parę zdjęć na dysk. Reklamy ignoruję bardziej niż zeszłoroczny śnieg. To już śnieg jest bardziej interesujący, który tak pięknie pada z nieba, niż te chamskie kłamstwa w kolorowej oprawie. W dodatku zaśmiecają międzynarodowe łącza internetowe. Brzydzę się reklamą, szczególnie tą nachalną. Powinno się kastrować tych nachalnych reklamo-je**ów.
reklama
Polecane
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
- Serwisy IDG
- Kontakt
- Prenumerata:
PC World
Computerworld
Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
