Szwecja wprowadza kontrowersyjne antypirackie prawo

Jeśli chodzi o piractwo, szwedzcy politycy od zawsze słynęli z bardzo liberalnych poglądów. W końcu kraj ten jest ojczyzną słynnego serwisu The Pirate Bay. Jednak okazuje się, że tamtejsze władze chcą bardzo poważnie wziąć się za walkę z każdym, kto łamie prawa autorskie. Pomóc ma w tym kilka kontrowersyjnych przepisów.

Nowe prawo ułatwi właścicielom praw autorskich pozyskiwanie danych osób podejrzewanych o nielegalne pozyskiwanie plików z Internetu. Wystarczy, że producent zgłosi się do sądu, a ten wyda dostawcom internetowym nakaz zdradzenia danych personalnych internauty o podanym numerze IP.

Nowym przepisom przeciwny jest, czemu raczej trudno się dziwić, przewodniczący Szwedzkiej Partii Piratów, Rick Falkvinge.



"Przepisy te zostały napisane przez właścicieli praw autorskich, którzy zachowują się jak słoń w składzie porcelany. Nie zdają sobie sprawy z tego, ile szkody wyrządzają swoim działaniem. Mamy nadzieję, że położymy kres tej inicjatywie. Inaczej przepisy chroniące prawa autorskie staną się zupełnie bez sensu."

Specjaliści przewidują, że proponowane prawo spotka się z dużym oporem zarówno ze strony części parlamentu, jak i większości społeczeństwa. Warto przypomnieć, chociażby, o proteście jaki miał miejsce w 2006 roku w obronie słynnej "Zatoki Piratów".

Zobacz również:

USA: ostrzejsze kary za piractwo

Sąd ostatecznie blokuje dostęp do strony Pirate Bay

CD Projekt: wydawcy boją się przystąpienia do projektu GOG

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.