Jak podał serwie Parkiet.pl - giełdowy fundusz MCI Management kilka tygodni temu sprzedał po cichu za symboliczną złotówkę cały posiadany (41,95 proc.) pakiet akcji Hoopla.pl. Zaraz potem sklep zawiesił działalność. Podobno - pisze gazeta giełdy - ma ją wznowić w ciągu kilku dni, już w nowej formule.
Gazeta.pl informuje, że sklep internetowy Hoopla.pl nie znalazł nabywców na akcje sprzedawane w ofercie publicznej. Bez zastrzyku pieniędzy spółka nie mogła przeprowadzić zaplanowanych inwestycji, a rosnąca konkurencja ze strony dużych sieci RTV/AGD, które zaczęły otwierać własne sklepy internetowe, spowodowała odpływ klientów.
Informację o upadłości sklepu internetowego potwierdza najnowszy raport bieżący Grupy K2 Internet S.A., której klientem była Hoopla.pl. Zarząd K2 Internet S.A. poinformował, że w dziś uzyskał informację, iż Sąd Rejonowy w Warszawie postanowił ogłosić upadłość sklepu internetowego. Zadłużenie Hoopla S.A. wobec Grupy K2 Internet S.A. (w której skład wchodzi agencja K2 Internet S.A., ACR S.A. i Web systems Sp. z o.o.) wynosi 547 338,82 PLN.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Sklep padl poniewaz firma olewala klientow. Infrastruktura sklepu byla w oplakanym stanie, lacze internetowe ktorego uzywali do VOIP bylo caly czas zapychane. Zamiast dzialac jak jedna wielka hurtownia korzystali z modelu - klient zamawia towar a oni (hoopla) potem dzwoni do swoich dostawcow czy maja ten produkt i zamawiaja dopiero i ten dostawca wysyla do klienta. Nie mieli swojego magazynu. Obsluga reklamacji to masakra. Poprostu kiepski sklep.
Tak to jest jak się zakłada firmę bez pomysłu i potem podchodzi do obowiązków bez chęci ... tylko tak na odwal się... Głos ludzi w dobie internetu bardzo szybko dociera do innych... Także jeden niezadowolony klient może zniechęcić np 10 przyszłych klientów ... Więc podchodząc negatywnie do tego psujemy markę i firma traci klientów, następnie obrót, rośnie zadłużenie i niezadowoleniem pracowników ... Na koniec jest taka przykra sprawa firma nagle upada... To nie czasy jak w 95 roku gdy był bum na otwieranie ebiznesu... Tamta historia też padła i tylko zostali Ci co szybko się rozwijali np. Amazon.com swój cały zysk przekładał na rozbudowę firmy i jej sieci, gdy doszło do krachu około 2000 roku on wytrzymał ale reszta małych często fikcyjnych spółek internetowych padło...
Nie dziwie się: kupiłem kiedyś pralkę i oprócz tego, że przyjechała uszkodzona, to potem załatwianie spraw z tą firmą to była porażka. W końcu sam się pofatygowałem z Gliwic do Warszawy :/