Google Lively platformą do gier?

Nietrudno zauważyć, że jak na razie "rewolucyjne" Google Lively służy jedynie jako bardziej cukierkowy, alternatywny świat dla Second Life. To jednak się zmieni. Google dostrzegło ten problem i zapowiedziało, że Lively będzie prawdziwą platformą do gier.

Na początku lipca Google uruchomiło platformę "Google Lively", środowisko, które z założenia miało być alternatywą i konkurencją dla dość popularnej platformy Second Life. Szybko okazało się jednak, że internauci oraz gracze nie są zbyt zainteresowani kolejną wersją tej samej gry. Teraz Google zapowiada, że zmieni ten obraz.

Jeden z przedstawicieli Google, Kevin Hanna, powiedział w wywiadzie dla serwisu GamesIndustry.biz, że firma otworzy świat Lively dla producentów gier. Jedna z poważnych decyzji w tej sprawie mówi o wydaniu specjalnej aplikacji/interfejsu do programowania (API), która umożliwi tworzenie prostych gier arcade oraz 3D.

"W dalszej perspektywie mamy zamiar otworzyć API tak, żeby architektura Lively pozwalała na korzystanie z programu tak jak z platformy z grami online" - sprecyzował Hanna. Dodał również, że ma nadzieję, iż Lively pozwoli pasjonatom oraz młodym producentom gier bez skrępowania realizować ich projekty. Platforma zapewni bowiem odpowiednią wizualizację oraz dostępność gotowych programów - dwie rzeczy, które często przesądzają o powodzeniu różnych tytułów.

Trzeba przyznać, że pomysł wydaje się bardzo ciekawy. Czekamy na pierwsze konkretne informacje o postępach w projekcie.

Zobacz również:

"W Lively użytkownik najpierw tworzy swój wirtualny odpowiednik, którym następnie będzie się poruszał. Wybór konfiguracji awatarów jest naprawdę szeroki - mamy więc nie tylko ludzi, ale również zwierzęta czy różne humanoidalne istoty. Wirtualne alter-ego ma w świecie Lively wiele możliwości interakcji. Można więc spacerować, rozmawiać (Google Talk), tańczyć, pływać, skakać itd. Głównym zajęciem pozostaje jednak komunikacja." - więcej o Lively w artykule "Google Lively już działa. Koniec z Second Life?"

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.