EnFace: Rafał Agnieszczak

...jeden z najbardziej dynamicznych przedsiębiorców internetowych w Polsce. Siedem lat temu za 200 zł założył serwis Fotka.pl, dziś wyceniany nawet na 200 mln zł.

O dzieciach Neostrady

Nie byłoby sukcesu bez upowszechnienia Internetu szerokopasmowego w Polsce i rzeszy młodych ludzi, którzy chcieliby pozostać w kontakcie z rówieśnikami. Od nich także zależy przyszłość firmy. "W sieci zarabia się na dużych liczbach. Nie chcieliśmy więc robić ekskluzywnego klubu, ale dużą, internetową dyskotekę, do której może przyjść każdy" - mówi. Ta filozofia się sprawdziła. Dziś Fotka.pl ma 6 mln użytkowników, a przychody tej "dyskoteki" rosną w tempie 200-300% rocznie, zysk w ub.r. przekroczył zaś 2,5 mln zł.

"Co tydzień powstają nowe serwisy, których twórcy nawet nie zdają sobie sprawy z ich potencjału" - mówi. Przykładem jest Ubieranki.eu, serwis społecznościowy z grami, którego użytkownicy mogą ubierać animowane postacie w różne stroje i dyskutować na ten temat. Jego zachodni odpowiednik Stardoll.com przekroczył już barierę 10 mln zarejestrowanych użytkowników. Rafał Agnieszczak chce zająć się inwestowaniem w tego typu serwisy.



Oczywiście zamierza też dalej rozwijać Fotka.pl, tak aby serwis zachował dotychczasową dynamikę wzrostu przychodów. Dziś ok. 60% przychodów stanowi reklama internetowa. Reszta to płatne usługi, których wachlarz chce sukcesywnie powiększać, chociażby poprzez zaoferowanie użytkownikom Fotka.pl usług dodanych, takich jak telefonia komórkowa.

O oszczędności

Przy 6 mln zł przychodów, koszty technologii nie przekraczają 1 mln zł. Firma zatrudnia zaledwie 40 pracowników, zdecydowanie mniej niż inne duże serwisy społecznościowe. Większość z nich, ponad 25 osób, to pracownicy działu technologicznego, ulokowani w Elblągu. Pozostali pracują w biurach w Gliwicach i w Warszawie. Warszawskie biuro spółki Rafał Agnieszczak wynajął 200 metrów od domu. Tuż obok jest kilka restauracji, kawiarni, stołówka, basen i... urząd skarbowy. "To wygodne rozwiązanie. Wszędzie mogę dojść piechotą nie tracąc cennego czasu" - wyjaśnia. Jednym z największych wydatków ponoszonych przez firmę pozostaje zakup mocy obliczeniowych na potrzeby serwisu w Amazon.com. "Niestety dla Amazon.com wciąż pozostajemy trzecim światem, jeśli mowa o poziomie zaufania, więc najwygodniej mi uiszczać rachunki... kartą kredytową. Zrobiłem się prawdziwym znawcą ofert. Kiedy dzwoni do mnie kolejny bank z propozycją, udaje mi się go szybko spławić mówiąc, że karty z limitem niższym niż 50 tys. zupełnie mnie nie interesują" - śmieje się.

O początkach

Jako dwudziestoletni student SGH został menedżerem ds. treści w portalu Ahoj.pl. Właśnie tam, obserwując rzeszę dziennikarzy zatrudnionych do produkcji materiałów na portal, doszedł do wniosku, że ideałem byłby serwis, do którego treść tworzą sami użytkownicy. Serwis Fotka.pl wykorzystuje amerykański pomysł twórców HotorNot.com. Zanim jednak przyszedł sukces, wraz ze wspólnikiem z Ahoj.pl, Andrzejem Ciesielskim założył jeszcze kilka serwisów, wśród których najbardziej znany jest Świstak.pl. "Od początku nie chcieliśmy się kopać z Allegro, pomyśleliśmy jednak, że ugramy coś w ich cieniu" - wspomina dziś.

O sukcesie

O swoim sukcesie mówi bez fałszywej skromności. Ma poczucie, że wystrzegł się wielu błędów, które stały się udziałem innych serwisów internetowych, włączając w to najbardziej dziś znane. Nie ma jednak złudzeń, że aby osiągnąć sukces, oprócz ciężkiej pracy i determinacji, trzeba też mieć dużo szczęścia. Dziś największą wartością dla niego pozostaje niezależność. Fotka.pl to - obok portalu o2.pl - jedyny duży biznes internetowy nie będący w rękach wielkich koncernów.

Rozmawiał Antoni Bielewicz, Fotografował A. Hojny

Źródło: Computerworld.pl

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.