"Nosił wilk razy kilka..." - czyli sprawy Wroom.pl przeciw Adreso.pl cd.
- .. » Biznes » Prawo » Prawo autorskie
- .. » Biznes » Prawo » Pozwy/procesy
Artur Małek | 2008-08-04 18:52:54
Czy Adreso.pl to plagiat Wroom.pl? W tej kwestii ma rozstrzygnąć sąd, jak zapowiadał Piotr Oblicki, prezes zarządu spółki Wroom. W całej sprawie pojawia się jednak jeszcze jedno pytanie - czy wyszukiwarka Wroom.pl całkiem legalnie korzysta z ogłoszeń największych serwisów ogłoszeniowych w Polsce, w tym Gratka.pl?
Tydzień temu pisaliśmy, że serwis Wroom.pl oskarża Adreso.pl o plagiat i że istnieje duże prawdopodobieństwo, że sprawa zakończy się w sądzie. Piotr Oblicki ,prezes zarządu Wroom SP. z o.o., ostro skrytykował właścicieli Adreso.pl i nie krył swojego oburzenia z faktu dużych podobieństw między serwisami. Dziś na jaw wyszedł nowy wątek i wszystko wskazuje na to, że będzie nie jeden, a dwa procesy.
Okazuje się bowiem, że słowo plagiat nabiera w tej sprawie głębszego, wielowątkowego znaczenia. A wszystko to dlatego, że głos w całej sytuacji postanowił zabrać trzeci serwis - Gratka.pl. Katarzyna Bargielska (Dyrektor Marketingu Gratka.pl) dziwi się, "że to właśnie Wroom oburza się, że ktoś korzysta z ich dorobku", bo jak twierdzi Bargielska: "Wyszukiwarka Wroom bardzo chętnie i bez skrupułów korzysta z dorobku największych serwisów ogłoszeniowych w Polsce, w tym Gratka.pl". Sprawie smaczku dodaje fakt, że spółka Gratka już kilkakrotnie zgłaszała się do serwisu Wroom.pl, by ten przestał bezprawnie agregować ogłoszenia z jej serwisu i teraz sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie. Poniżej prezentujemy w całości treść komentarza od Katarzyny Bargielskiej, który sama autorka zatytułowała "Nosił wilk razy kilka...":
A co na ten temat uważa Piotr Oblicki (prezes zarządu Wroom.pl)? Oto oficjalna odpowiedź Wroom.pl:
Okazuje się bowiem, że słowo plagiat nabiera w tej sprawie głębszego, wielowątkowego znaczenia. A wszystko to dlatego, że głos w całej sytuacji postanowił zabrać trzeci serwis - Gratka.pl. Katarzyna Bargielska (Dyrektor Marketingu Gratka.pl) dziwi się, "że to właśnie Wroom oburza się, że ktoś korzysta z ich dorobku", bo jak twierdzi Bargielska: "Wyszukiwarka Wroom bardzo chętnie i bez skrupułów korzysta z dorobku największych serwisów ogłoszeniowych w Polsce, w tym Gratka.pl". Sprawie smaczku dodaje fakt, że spółka Gratka już kilkakrotnie zgłaszała się do serwisu Wroom.pl, by ten przestał bezprawnie agregować ogłoszenia z jej serwisu i teraz sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie. Poniżej prezentujemy w całości treść komentarza od Katarzyny Bargielskiej, który sama autorka zatytułowała "Nosił wilk razy kilka...":
Dobrze, że redakcja Internet Standard podała powyższą informację. Sprawy plagiatu i praw autorskich w polskim Internecie są niestety dość powszechne, co jest zawsze naganne w każdym przypadku.
Z całego artykułu, mnie osobiście najbardziej dziwi wypowiedź Prezesa Wroom - Pana Oblickiego, który używa sformułowania: "Ponadto serwis skorzystał z dorobku wyszukiwarki Wroom.pl". Wyszukiwarka Wroom bardzo chętnie i bez skrupułów korzysta z dorobku największych serwisów ogłoszeniowych w Polsce, w tym Gratka.pl.
Kilkakrotnie prosiliśmy przedstawicieli Wroom, nawet za pośrednictwem kancelarii prawnej, o zaprzestanie agregowania ogłoszeń z Gratka.pl.
Bez skutku. Sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie. Stąd dziwi, że to właśnie Wroom oburza się, że ktoś korzysta z ich dorobku.
Przecież Wroom powinien wiedzieć z praktyki, że to łatwe, mimo dość restrykcyjnego prawa i wyraźnego sprzeciwu innych zaangażowanych podmiotów.
Z całego artykułu, mnie osobiście najbardziej dziwi wypowiedź Prezesa Wroom - Pana Oblickiego, który używa sformułowania: "Ponadto serwis skorzystał z dorobku wyszukiwarki Wroom.pl". Wyszukiwarka Wroom bardzo chętnie i bez skrupułów korzysta z dorobku największych serwisów ogłoszeniowych w Polsce, w tym Gratka.pl.
Kilkakrotnie prosiliśmy przedstawicieli Wroom, nawet za pośrednictwem kancelarii prawnej, o zaprzestanie agregowania ogłoszeń z Gratka.pl.
Bez skutku. Sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie. Stąd dziwi, że to właśnie Wroom oburza się, że ktoś korzysta z ich dorobku.
Przecież Wroom powinien wiedzieć z praktyki, że to łatwe, mimo dość restrykcyjnego prawa i wyraźnego sprzeciwu innych zaangażowanych podmiotów.
A co na ten temat uważa Piotr Oblicki (prezes zarządu Wroom.pl)? Oto oficjalna odpowiedź Wroom.pl:
W odpowiedzi na głos serwisu Gratka.pl pragnę sprostować, że Wroom.pl działa zgodnie z polskim prawem, a na udowodnienie tego w sądzie czekamy od wielu miesięcy, jak dotąd jednak żaden z serwisów ogłoszeniowych nie składa o to wniosku.
Posiadamy opinie prawne dotyczące legalności działania wyszukiwarki
Wroom.pl, w Polsce i innych krajach Europy. Opinie te były
przygotowywane przez kilka miesięcy, a następnie poddane audytowi w kolejnych kancelariach prawnych. Do czasu wyroków sądowych prosimy dlatego o nie określanie naszej działalności jako "bezprawna", ponieważ
właśnie takie stwierdzenie jest z polskim prawem niezgodne jako pomówienie.
Nasze doświadczenie pokazuje, że część serwisów ogłoszeniowych w Polsce stara się zachować status quo sprzed kilku lat, kiedy nie było w internecie wyszukiwarek, agregatorów, czy serwisu Google. Oczywiście pozostaje spora grupa serwisów, które same zgłosiły chęć zaistnienia we Wroomie.
Wszelkie zastrzeżenia kierowane w stronę Wroom.pl były jak dotąd prawnie chybione i odnosiły się do przepisów, które nie maja w tym przypadku zastosowania, np. odwoływanie się do łamania praw autorskich do ogłoszeń, zamiast do ustawy o korzystaniu z obcych baz danych i ich istotnej/nieistotnej części.
Wroom.pl pobiera i publikuje jedynie wycinki ogłoszeń, nie dając absolutnie możliwości kontaktu z ogłoszeniodawcą, tak więc użytkownik korzystający Wroom.pl musi finalnie skorzystać z serwisu źródłowego, z którego pochodzi ogłoszenie. Wroom.pl nie jest i nie będzie także konkurencją dla serwisów ogłoszeniowych, ponieważ nie udostępnia użytkownikom możliwości dodawania ogłoszeń do własnej bazy i nie zamierza tego robić w przyszłości. Za to tylko w lipcu bieżącego roku Wroom.pl przekierował ponad pół miliona użytkowników do źródłowych
serwisów ogłoszeniowych, znacznie podwyższając miesięczne statystyki tychże serwisów, bezpłatnie.
Podsumowując - nie widzimy związku między dyskusją o kradzieży tekstów i elementów graficznych, a dyskusją na temat prawnych aspektów legalności
działania, na co posiadamy obszerne i rzeczowe ekspertyzy, z kilku kancelarii i kilku krajów. W każdej chwili gotowi jesteśmy udowodnić serwisowi Gratka.pl i każdemu innemu, że nasze działanie jest zgodne z
prawem. Co więcej, w świetle polskiego prawa, działanie Wroom.pl jest dużo bardziej legalne, niż tradycyjnych wyszukiwarek internetowych
kopiujących strony w całości, łącznie z pełną treścią i zastrzeżonymi znakami towarowymi, a których nikt jeszcze nigdy nie pozwał, a wręcz przeciwnie pozycjonuje się w nich i odpłatnie reklamuje.
Posiadamy opinie prawne dotyczące legalności działania wyszukiwarki
Wroom.pl, w Polsce i innych krajach Europy. Opinie te były
przygotowywane przez kilka miesięcy, a następnie poddane audytowi w kolejnych kancelariach prawnych. Do czasu wyroków sądowych prosimy dlatego o nie określanie naszej działalności jako "bezprawna", ponieważ
właśnie takie stwierdzenie jest z polskim prawem niezgodne jako pomówienie.
Nasze doświadczenie pokazuje, że część serwisów ogłoszeniowych w Polsce stara się zachować status quo sprzed kilku lat, kiedy nie było w internecie wyszukiwarek, agregatorów, czy serwisu Google. Oczywiście pozostaje spora grupa serwisów, które same zgłosiły chęć zaistnienia we Wroomie.
Wszelkie zastrzeżenia kierowane w stronę Wroom.pl były jak dotąd prawnie chybione i odnosiły się do przepisów, które nie maja w tym przypadku zastosowania, np. odwoływanie się do łamania praw autorskich do ogłoszeń, zamiast do ustawy o korzystaniu z obcych baz danych i ich istotnej/nieistotnej części.
Wroom.pl pobiera i publikuje jedynie wycinki ogłoszeń, nie dając absolutnie możliwości kontaktu z ogłoszeniodawcą, tak więc użytkownik korzystający Wroom.pl musi finalnie skorzystać z serwisu źródłowego, z którego pochodzi ogłoszenie. Wroom.pl nie jest i nie będzie także konkurencją dla serwisów ogłoszeniowych, ponieważ nie udostępnia użytkownikom możliwości dodawania ogłoszeń do własnej bazy i nie zamierza tego robić w przyszłości. Za to tylko w lipcu bieżącego roku Wroom.pl przekierował ponad pół miliona użytkowników do źródłowych
serwisów ogłoszeniowych, znacznie podwyższając miesięczne statystyki tychże serwisów, bezpłatnie.
Podsumowując - nie widzimy związku między dyskusją o kradzieży tekstów i elementów graficznych, a dyskusją na temat prawnych aspektów legalności
działania, na co posiadamy obszerne i rzeczowe ekspertyzy, z kilku kancelarii i kilku krajów. W każdej chwili gotowi jesteśmy udowodnić serwisowi Gratka.pl i każdemu innemu, że nasze działanie jest zgodne z
prawem. Co więcej, w świetle polskiego prawa, działanie Wroom.pl jest dużo bardziej legalne, niż tradycyjnych wyszukiwarek internetowych
kopiujących strony w całości, łącznie z pełną treścią i zastrzeżonymi znakami towarowymi, a których nikt jeszcze nigdy nie pozwał, a wręcz przeciwnie pozycjonuje się w nich i odpłatnie reklamuje.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (10)
Semily ma racje, chyba powinno sie miec prawo do wypisania sie z wyszukiwarki, to tak samo jak mozna sobie nie zyczyc udzielac odpowiedzi, bycia fotografowanym, reklamowanym przez kogos lub z kims kojarzonym. Nie moze byc tak ze ktos "pomaga" komus wbrew jego woli i czerpie z tego pieniadze bo to wlasnie robi wroom, napisalo skrypt do kopiowania od innych i zbiera pieniadze za reklame a sami nic nie robia. Zreszta ten sam koles odpowiada za v10.pl ktore tez robi ctrl+C ctrl+V ... generalnie ten czlowiek to jeden wielki plagiat, z tego zyje a ma pretensje do innych zal.pl
wroom to chyba nie do konca google. podstawowa roznica jest taka, ze jesli komus z jakis wzgledow nie pasuje byc w google lub w innych liczacych sie wyszukwiarkach, to moze po prostu sie z niej wycofac. nie mi mowic co gratce jest sluszne a co nie - nie znam ich polityki dlugofalowej, ale prawo do wypisania sie z kazdej wyszukiwarki powinien miec kazdy tworca strony
Jest jeszcze kilka agregatorów tego typu. Po pierwsze - Google, szczególnie jeśli chodzi o Google Maps (opinie o firmach, np. restauracjach) i Google News (jeszcze nie mają polskiej wersji, ale agregują polskie źródła). Jest też Twenga.pl, czyli porównywarka agregująca ceny ze sklepów bez ich wiedzy (a często i bez ich zgody). Taki Wykop.pl też jest pewnego rodzaju agreagatorem, ale prowadzonym przez samych użytkowników. Kwestia wykorzystywania i agregacji danych to kwestia z pogranicza prawa autorskiego, ochrony baz danych i nieuczciwej (?) konkurencji i wcale nie jest taka prosta jak chciałaby tego Gratka. Pozostaje więc obserwować sytuację w tej kwestii.
reklama
Polecane
Prezentujemy raport eCommerce 2011
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88