Czy Adreso.pl to plagiat Wroom.pl?

Spółka Wroom Sp. z o.o. uważa, że wyszukiwarka nieruchomości Adreso.pl wzorowana była w całości na serwisie jej autorstwa. Jako główne zarzuty spółka podaje podobieństwo w szacie graficznej, tekstach zawartych na stronach oraz ... w treści sloganu. Prezes zarządu Wroom - Piotr Oblicki - zapowiada, że pójdzie ze sprawą do sądu.

W artykule Jak budować z Internetem? opisaliśmy wyszukiwarkę nieruchomości Adreso.pl, która prezentuje ogłoszenia z kilkunastu różnych portali ogłoszeniowych o tematyce nieruchomości. Jakiś czas po publikacji, odezwał się do nas Piotr Oblicki ,prezes zarządu Wroom SP. z o.o., twierdząc, że Adreso.pl to nic więcej jak tylko plagiat należącej do jego firmy wyszukiwarki motoryzacyjnej Wroom.pl. Oblicki podaje naprawdę długą listę elementów graficznych, które według niego zostały powielone w wyszukiwarce nieruchomości, aby wymienić tylko: użyte style, narzędzia, ikony, przyciski, wygląd, kolor i styli snippetów z wynikami wyszukiwania, mini wyszukiwarki dla webmasterów. Piotr Oblicki podaje również, że nie chodzi wyłącznie o wygląd strony, ponieważ skopiowane zostały także teksty reklamowe, teksty opisujące narzędzia oraz część tekstów prasowych.

Wroom.plWroom.pl

Przedmiotem sporu jest również użyty przez www.adreso.pl slogan -Nieruchomości w jednym miejscu" który łudząco przypomina hasło używane przez www.wroom.pl - "Wszystko co jeździ, w jednym miejscu" Jak czytamy w oświadczeniu Piotra Oblickiego:

"Ponadto serwis skorzystał z dorobku wyszukiwarki Wroom.pl poprzez nieudolne naśladownictwo rozpoznawalnego wśród internautów sloganu, zastosowanych czcionek oraz tytułów poszczególnych działów, jak i ogólnego layoutu strony, który jest uderzająco podobny do układu serwisu Wroom.pl."


Adreso.plAdreso.pl

Prezes Wroom.pl wytyka także, że wbrew wymogom określonym przez stosowne przepisy prawne, w Adreso.pl nie sposób znaleźć nazwy bądź nazwiska świadczeniodawcy. Piotr Oblicki zapowiada, że w związku z podejrzeniem plagiatu, poda właścicieli Adreso.pl do sądu.

"Działanie takie jest niczym innym jak czynem nieuczciwej konkurencji oraz naruszeniem prawa autorskiego twórców serwisu Wroom.pl, w związku z czym spółka Wroom sp. z o.o., jeszcze raz podkreślając, że wbrew opiniom wyrażonym w niektórych serwisach internetowych nie ma nic wspólnego z "nowym" serwisem, wystąpi na drogę odszkodowawczą przeciwko osobom, którym najwyraźniej brak zarówno wyobraźni i kreatywności, jak i odwagi w podpisaniu się pod własnym dziełem." - pisze Oblicki.


Wroom.plWroom.pl

Adreso.plAdreso.pl

Jak tę sprawę widzi druga strona sporu? O opinie zapytaliśmy Mariusza Modzelewskiego, inwestora Adreso.pl.

O tym że nie może być mowy o skopiowaniu pracy to oczywiste, ponieważ serwis jest napisany od zera. Pomysł agregowania ogłoszeń czy innych treści internetowych a następnie ich przeszukiwania nie jest pomysłem ani własnością autorów Wroom i nie mogą oni go sobie przypisywać ponieważ istniał w internecie od dawna. Na tej zasadzie Google powinno mieć pretensje do Wroom itp. Nie może być zatem mowy o przedstawieniu tego "pod własną nazwą". Serwis Adreso.pl nie jest nawet konkurencją dla Wroom bo dotyczy zupełnie innej branży i grypy docelowej. I tak powstanie wiele serwisów podobnych do wroom i Adreso.pl- to tylko kwestia czasu.

Nie może być tutaj mowy o naruszeniu żadnych praw a żaden z elementów graficznych nie został skopiowany. Oczywiście lauout jest podobny ale nie jest o przez nikogo zastrzeżony i jest to jedyny sensowny i możliwy layout dla wyszukiwarki - zresztą wroom skopiował go od Google

Jeśli chodzi o miniwyszukiwarki to jest to obecnie najpopularniejszy z widgetów stosowany przez większość serwisów ogłoszeniowych z branży motoryzacyjnej i nieruchomościowej.

Czy jakieś czcionki z użytych przez nas są zastrzeżone? Czy w naszym serwisie jest wogóle jakaś ikona? - przepraszam jest ikona koperty pocztowej. A z tymi podobieństwem tekstów reklamowych/prasowych to już całkiem przesadzili.

Taki model tzn. agregatory treści i wyszukiwarki staje się popularny w internecie. Czy eBay ma pretensje do Allegro a Allegro do Świstaka, że zrobiły serwis aukcyjny. A czy pretensje mają właściciele pierwszej porównywarki cen do innych "klonów" które mają nawet podobne nazwy? Takie rozumowanie doprowadziłoby do tego że cały internet jest jednym wielkim plagiatem. Podobne internetowe serwisy określa się "klonami" i to jest właściwa nazwa, choć Adreso.pl nie jest nawet klonem Wroom bo działa w innej branży.

Zrozumiałe jest dla mnie, że taki najazd na nasz serwis to szansa dla Wroom na wybicie się na rynku i udawanie tego pierwszego, którego wszyscy kopiują - w sumie całkiem dobry pomysł PR.

Nie zamierzamy być ani dla wroom ani dla innych serwisów konkurencją, nasza strategia polega na zjednaniu sobie jak największej liczby partnerów. Z takiej partnerskiej współpracy wszyscy mogą tylko czerpać korzyści i dziwię się wroom, że nie postrzega nas jako potencjalnego partnera, bo łącząc siły w dwóch branżach moglibyśmy naprawdę wiele osiągnąć - no, chyba że nieruchomości są konkurencją dla motoryzacji ale ja o tym jeszcze nie słyszałem

Aktualizacja: 11 sierpnia 2008 11:10
Do artykułu dodaliśmy komentarz Katarzyny Bargielskiej (dyrektor marketingu Gratka.pl).
Aktualizacja: 05 sierpnia 2008 12:08
Do artykułu dodaliśmy komentarze Katarzyny Bargielskiej (dyrektor marketingu Gratka.pl) oraz Piotra Oblickiego (prezes zarządu Wroom.pl).
Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.