Internet Standard i Sklepy24.pl prezentują raport "E-commerce 2007"
- .. » Internet » Informacje o Sieci » Statystyki Internetu
- .. » Biznes » Informacje gospodarcze » Analizy/Prognozy
- rozwiń
- .. » Biznes » Informacje o firmach/organizacjach
- .. » Biznes » Handel elektroniczny » Sklepy internetowe
- .. » Biznes » Informacje gospodarcze
- .. » Biznes » Informacje gospodarcze » Rankingi firm
- .. » Internet » Informacje o Sieci » Badania Internetu
- .. » Biznes » Handel elektroniczny » Platformy B2C
- zwiń
Michał Grzechowiak | 2008-03-14 21:15:10
W 2007 r. polski rynek e-commerce wzrósł o 62% osiągając wartość 8,1 mld zł. Obroty liderów przekroczyły w ubiegłym roku 100 mln zł, ale na rynku nadal dominują małe sklepy, których miesięczna sprzedaż jest mniejsza niż 10 tys. zł. Polski internauta na pierwszym miejscu stawia wygodę, a mniejszą wagę przykłada do cen. W 2007 r. na zakupy w sieci wydał nie mniej niż 2,3 tys. zł. Te i wiele innych informacji o polskim rynku e-commerce można znaleźć w raporcie "E-commerce 2007" przygotowanym przez Internet Standard i Sklepy24.pl pod patronatem Platnosci.pl.
Raport "E-commerce 2007" składa się z czterech części. W pierwszym rozdziale prezentujemy zestawienie liderów polskiego e-commerce oraz nasze szacunki odnośnie wartości tego rynku.
W zestawieniu liderów znalazły się 24 sklepy - reprezentanci dwunastu kategorii branżowych z katalogu Sklepy24.pl. Trzej najwięksi gracze na polskim rynku e-commerce to Agito.pl, Komputronik.pl i Merlin.pl. Przychody dwóch pierwszych sklepów wzrosły w ubiegłym roku o ponad 100% i po raz pierwszy przekroczyły 100 mln zł.
Jak w 2007 r. radzili sobie mniejsi gracze? Jeśli weźmiemy pod uwagę dynamikę wzrostu ich obrotów - podobnie, a nawet lepiej niż liderzy. W raporcie po raz pierwszy ujawniamy przychody kilku znanych sklepów, które nigdy wcześniej nie podawały publicznie tej informacji (m.in. Sirius.pl, Militaria.pl, Perfumeria.pl i Toys4boys.pl).
Wartość rynku
Jaką wartość miał w ubiegłym roku polski rynek internetowego handlu? Według naszych szacunków, obroty polskich e-sklepów wzrosły średnio o 73% w stosunku do 2006 r. Drugą część rynku tworzą platformy aukcyjne - te odnotowały wzrost wartości transakcji o 53%. Cały rynek wzrósł o 62% osiągając wartość 8,1 mld zł.
Badanie polskich sklepów internetowych
W drugiej części raportu prezentujemy wyniki badania ankietowego, które zostało przeprowadzone w grudniu 2007 r. na sklepach z katalogu Sklepy24.pl. Ponad 300 firm odpowiedziało na 15 pytań dotyczących m.in. organizacji sprzedaży, marketingu, wyników finansowych i perspektyw rynku. Tegoroczne wyniki porównaliśmy z wynikami badania z 2006 r.
Największe kategorie asortymentowe w katalogu Sklepy24.pl to "Dom & Ogród", "Prezenty & Akcesoria" oraz "Zdrowie & Uroda". W 2007 r. zmniejszył się udział w strukturze asortymentowej takich kategorii jak "Dziecko", "Foto & RTV-AGD" oraz "Książki". Najwyraźniej w polskiej sieci jest już wystarczając dużo sklepów z książkami, elektroniką i produktami dla dzieci.
E-commerce to w Polsce nadal młody rynek. Połowa ankietowanych sklepów istnieje w sieci krócej niż dwa lata, choć w 2007 r. wzrósł odsetek firm o dłuższym stażu. Połowa respondentów prowadzi również tradycyjną sprzedaż, a ponad 60% polskich sklepów internetowych jest obsługiwanych przez jedną lub dwie osoby.
Jak w 2007 r. radzili sobie mniejsi gracze? Jeśli weźmiemy pod uwagę dynamikę wzrostu ich obrotów - podobnie, a nawet lepiej niż liderzy. W raporcie po raz pierwszy ujawniamy przychody kilku znanych sklepów, które nigdy wcześniej nie podawały publicznie tej informacji (m.in. Sirius.pl, Militaria.pl, Perfumeria.pl i Toys4boys.pl).
Wartość rynku
Jaką wartość miał w ubiegłym roku polski rynek internetowego handlu? Według naszych szacunków, obroty polskich e-sklepów wzrosły średnio o 73% w stosunku do 2006 r. Drugą część rynku tworzą platformy aukcyjne - te odnotowały wzrost wartości transakcji o 53%. Cały rynek wzrósł o 62% osiągając wartość 8,1 mld zł.
Badanie polskich sklepów internetowych
W drugiej części raportu prezentujemy wyniki badania ankietowego, które zostało przeprowadzone w grudniu 2007 r. na sklepach z katalogu Sklepy24.pl. Ponad 300 firm odpowiedziało na 15 pytań dotyczących m.in. organizacji sprzedaży, marketingu, wyników finansowych i perspektyw rynku. Tegoroczne wyniki porównaliśmy z wynikami badania z 2006 r.
Największe kategorie asortymentowe w katalogu Sklepy24.pl to "Dom & Ogród", "Prezenty & Akcesoria" oraz "Zdrowie & Uroda". W 2007 r. zmniejszył się udział w strukturze asortymentowej takich kategorii jak "Dziecko", "Foto & RTV-AGD" oraz "Książki". Najwyraźniej w polskiej sieci jest już wystarczając dużo sklepów z książkami, elektroniką i produktami dla dzieci.
E-commerce to w Polsce nadal młody rynek. Połowa ankietowanych sklepów istnieje w sieci krócej niż dwa lata, choć w 2007 r. wzrósł odsetek firm o dłuższym stażu. Połowa respondentów prowadzi również tradycyjną sprzedaż, a ponad 60% polskich sklepów internetowych jest obsługiwanych przez jedną lub dwie osoby.
Aktualizacja: 20 marca 2008 13:30
W związku z tym, że część czytelników miała problemy z pobraniem raportu, umieściliśmy na serwerze skompresowany plik PDF.
W związku z tym, że część czytelników miała problemy z pobraniem raportu, umieściliśmy na serwerze skompresowany plik PDF.
Aktualizacja: 17 marca 2008 15:15
Zamieściliśmy plik PDF z raportem w bardziej czytelnej wersji.
Zamieściliśmy plik PDF z raportem w bardziej czytelnej wersji.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (33)
Przede wszystkim nie można liczyć obrotów Allegro, bo w sprzedaży detalicznej nie ujmuje się handlu prywatnego używanymi rzeczami. Poza tym Allegro to platforma dla szarej strefy gospodarki i należałoby raczej spuścić zasłonę milczenia nad tym procederem i oddać to do prokuratury. To nie jest handel detaliczny, tylko nielegalny handel. W 2002 roku wartość polskiego e-commerce wynosiła około 280 mln zł. Obecnie wg. moich szacunków to nie więcej niż 2,5 mld zł rocznie w 2008.
"pokazuje cały rynek" - Warl masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, bo właśnie o to chodzi że NIE pokazuje całego rynku, a nawet te co pokazuje - to zafałszowuje.
Jedynie spółki aukcyjne muszą podawać prawdziwe dane, co nie znaczy nie mogą sporo naściemniać - bo żadna z nich nie ma wydzielonej spółki odpowiedzialnej tylko za sklep Intenetowy, dlatego dochody uzyskane z innego kanału może wykazać jako zarobione na internecie itd. Więc nie ma żadnej gwarancji.
PS.
Warto zerknąć na:
[[http://ecommerce.blox.pl/2008/03/Sprzedaz-e-sklepow-wierzyc-im.html#ListaKomentarzy]]
dyskusja bardziej merytoryczna niż tutaj.
Po co sie tak kłócicie?
Powstał raport który pokazuje cały rynek. Lepiej lub gorzej ale pokazuje. I chwała za to Internet Standard.
Komputronik jest spółką publiczna notowaną na giełdzie wiec podał prawdziwe dane. Agito idzie na giełde i też musi podawać zweryfikowane dane. Empik i Merlin też jest audytowany. Wiec dane nie moga byc wymyslone.
Za chwile kolejne sklepy internetowe tez beda szły na giełde. Robiły bilanse i bedą audytowane. I to według was jest niewiarygodne?
Bazowanie na niepełnych statystykach, domysłach i uogólnieniach może prowadzic do błednych wniosków. Sprzedaż też nie rośnie liniowo, wiec trudno stwierdzić jaka jest konwersja, jaki średni zakup, etc.
Przecież jestescie znawcami i ekspertami,widze to z waszych wypowiedzi, wiec po co tak uogolniacie?
niektórzy wywołują burzę w szklance wody, skoro oba sklepy same podały swoje wyniki finansowe, to jak można je podważac? dla mnie jest oczywiste,że dane podane przez rzeczników prasowych są prawdziwe, i zestawienie wypada na korzyśc Agito...a że to nieco inaczej sprofilowane sklepy,to zupełnie inna sprawa...
@E-znawca: Twoje narzędzia to, jak rozumiem, Alexa i Google Trends. My dysponujemy informacjami z pierwszej ręki. Rzecznik prasowy Komputronika podał nam informację o ubiegłorocznych przychodach sklepu Komputronik.pl, rzecznik Agito.pl podał nam informację o przychodach Agito.pl. Pierwszy sklep miał w ubiegłym roku około 100 mln zł przychodu netto, drugi 120 mln zł. W tym momencie na scenę wkracza E-znawca mówiąc: "dam sobie dwie ręce uciąć, że Komputronik robi 4-6 razy większy obrót niż Aqito". Nie szkoda Ci rąk? :)
Kończąc tę dyskusję: masz absolutną rację, że zestawienie liderów nie jest kompletne i powinno być bardziej rozbudowane. Postaramy się to zrobić lepiej w następnej edycji raportu. Na pozostałe zarzuty odpowiedziałem już wcześniej. Tyle z mojej strony, pozdrawiam!
Mimo że napisałem to w trybie przypuszczającym, to chyba podałem wystarczająco dużo obiektywnych narzędzi, dzięki którym można z dużym prawdopodobieństwem oszacowac poziom przychodów sklepów e-rynku. Wystarczy zajrzeć pod linki, które podałem wcześniej.
Do czego wszystkich namawiam. Bo ślepe czytanie takich raportów – nie daje nam żadnego obrazu istniejącego rynku!
@E-znawca: "A przechodząc do konkretów, do dam sobie dwie ręce uciąć, że Komputronik robi 4-6 razy większy obrót niż Aqito" - dodajmy jeszcze "..i nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne" :). Myślę, że teraz jest już jasne, kto z nas dwóch próbuje zaczarować rzeczywistość.
@mg: opór właścicieli sklepów przed ujawnianiem informacji finansowych. Właśnie dlatego zestawienie liderów wygląda tak, a nie inaczej. Może w następnej edycji będzie lepiej? :)
No w końcu odrobina rzetelności. Rozumiem, że gdyby żaden duży sklep nie podał informacji o sobie, to byście zestawienie "liderów" zrobili z firm handlujących na straganie. Żenada.
A przechodząc do konkretów, do dam sobie dwie ręce uciąć, że Komputronik robi 4-6 razy większy obrót niż Aqito, a że struktura asortymentowa tych dwóch sklepów jest różna i nie do końca przystająca to się zgadzam - ale to Wy wsadziliście wszystkich do jednego wora.
A przechodząc od obrotów do zysków - to podejrzewam, że Aqito.pl jest na samym końcu - wysoki ruch na swojej stronie okupuje ogromnymi kosztami istnienia we wszystkich pasażach, we wszystkich porównywarkach i wszelkiej innej maści gównianych agregatorach sklepowych.
Zupełnie inaczej może wyglądać sytuacja Vobisu i ProLine - Vobis głównie reklamuje się w TV pracując na markę sklepów stacjonarnych, niejako przy okazji ściągając na swoją witrynę Internautów. Natomiast ProLine swoim portalem próbuje budować społeczność samoistnie identyfikująca się z tym sklepem, co może nie przynosi dużych zysków jego stacjonarnym placówkom, ale na pewno wyjdzie na dobrze sprzedaży w Internecie.
Cóż, tylko jak do tego ma się wspomniany raport, nijak! Pokazał parę firm krzaków jednego większego - nie sygnalizując nawet, że istnieje wiele innych silniejszych graczy na rynku. W ten sposób zafałszował rzeczywistość wprowadzając w błąd wiele mniej doświadczonych osób zaczynających w branży e-commerce.
Całe szczęście że istnieje w sieci taki tools jak Aleja.com, bo przynajmniej w części obnażą nierzetelność lokalnych pseudo badań!
@E-znawca: Konwersja może być podobna wśród sklepów, które oferują podobny asortyment. Porównujesz internetowy sklep Komputronika z Agito.pl - dwa sklepy o różnej strukturze asortymentowej i różnej strukturze przychodów.
Porównanie Komputronika z ProLine.pl i sklepem Vobisa ma większy sens, ale niewiele zmienia - z naszych informacji wynika, że ani Proline.pl ani Vobis.pl nie sprzedają więcej niż Komputronik.pl. Nie ma ich na wykresie, bo nasze dane odnośnie ich przychodów były mało precyzyjne.
Co do popularności marek: Komputronik to nie tylko Komputronik.pl, a Vobis to nie tylko Vobis.pl. Przypominam, że cały czas rozmawiamy tylko o sprzedaży internetowej.
I jeszcze jedno: jeśli pracujesz w tej branży, zapewne zdajesz sobie sprawę, jak duży jest opór właścicieli sklepów przed ujawnianiem informacji finansowych. Właśnie dlatego zestawienie liderów wygląda tak, a nie inaczej. Może w następnej edycji będzie lepiej? :)
@Krystian: Agito S.A., do której należy Agito.pl, ma w tym roku wejść na GPW. To raczej wyklucza fałszowanie wielkości sprzedaży.
@mg: Tak tak Panie Michale. Tyle że Komputronik jest SA i musi być przezroczysty, natomiast Agito może pisać co im ślina na język przyniesie!!
@e-znawca: właśnie sprawdziłem twoje teorie o znajomości marek w boksy.onet.pl -> "Najpopularniejsze hasła"
i najogólniej sie zgadza ;)
komputronik: 94 ; agito: 41 ; proline: 18 ; vobis 113 ; merlin: 231; empik: 142;
A reszta: max24, sirus, hoopla i cała reszta 0 (słownie zero). Oponeo może trochę sprzedawać bo zaspamowali całe google. Jak na moje oko to ten raport nie daje dobrego świadectwa Panu Jaroszowi.
> @E-znawca: Jaki jest związek między dziennym zasięgiem witryny z Alexy, a wielkością sprzedaży sklepu?
Ano związek jest i to bardzo duży. Warto zaznajomić się z tą statystyką zanim zacznie prawić się morały. Chodzi szczególnie o zakładkę "Page Views". Wiem dokładnie z rozmów z przedstawicielami porównywarek cen że KONWERSJA wśród liderów rynku nie jest zbyt zróżnicowana - stąd ilość użytkowników przekłada się dość liniowo w wartość sprzedaży.
Dwa, warto zerknąć na Google-Trends jakie marki są znane wśród Internautów. I znowu pierwsza 4 taka sama: Komputronik, Agito, ProLine, Vobis
[[http://tinyurl.com/yufnkm]]
takie krzaki (bez obrazy) jak max24, póki co się nie liczą.
A to co wspomniałem to tylko czubek góry lodowej, bo idąc dalej, gdzie takie sklep jak emarket.pl, apollo.pl, arest.pl, znak.pl – ich pozycja na rynku jest znacznie wyższa od wielu wspomnianych w raporcie.
Jeszcze raz, raport jest żałosny - wygląda na w pełni inspirowany przez środowisko związane z MegaPanelem, na które już mega pomyj wylano, za pomijanie w statystykach pewnych ważnych graczy który np. nie opłacają statystyk Gemiusa.
> @E-znawca: Jaki jest związek między dziennym zasięgiem witryny z Alexy, a wielkością sprzedaży sklepu?
Ano związek jest i to bardzo duży. Warto zaznajomić się z tą statystyką zanim zacznie prawić się morały. Chodzi szczególnie o zakładkę "Page Views". Wiem dokładnie z rozmów z przedstawicielami porównywarek cen że KONWERSJA wśród liderów rynku nie jest zbyt zróżnicowana - stąd ilość użytkowników przekłada się dość liniowo w wartość sprzedaży.
Dwa, warto zerknąć na Google-Trends jakie marki są znane wśród Internautów. I znowu pierwsza 4 taka sama: Komputronik, Agito, ProLine, Vobis
[[http://tinyurl.com/yufnkm]]
takie krzaki (bez obrazy) jak max24, póki co się nie liczą.
A to co wspomniałem to tylko czubek góry lodowej, bo idąc dalej, gdzie takie sklep jak emarket.pl, apollo.pl, arest.pl, znak.pl – ich pozycja na rynku jest znacznie wyższa od wielu wspomnianych w raporcie.
Jeszcze raz, raport jest żałosny - wygląda na w pełni inspirowany przez środowisko związane z MegaPanelem, na które już mega pomyj wylano, za pomijanie w statystykach pewnych ważnych graczy który np. nie opłacają statystyk Gemiusa.
@E-znawca: Nie denerwuj się tylko przeczytaj jeszcze raz moje pytanie. Jeśli nadal nie rozumiesz o co chodzi: co z tego, że witryna Komputronik.pl ma według Alexy większy zasięg niż Agito.pl, jeśli pierwszy sklep miał w ubiegłym roku niższe przychody niż drugi? Co jest ważniejsze w handlu internetowym: zasięg witryny sklepu czy sprzedaż?
To już nie potrafisz czytać! Podałem jasny link do Alexa.com, który może nie daje wyników bezwzględnych - ale dane porównawcze są bardzo dokładne. Agito chodz idzie dobrze to jeszcze mu strasznie daleko do komputronika czy Merlina. Jest na identycznym poziomie jak ProLine ; Vobis
@Phil: Nie jesteśmy w stanie zmusić wszystkich sklepów do ujawnienia informacji o wielkości sprzedaży, a nie zawsze da się tę wielkość oszacować. Na jakiej podstawie twierdzisz, że Proline.pl i Vobis.pl to duzi gracze? Jak duzi w stosunku do Agito.pl i Komputronik.pl? "Agito stawia przed Komputronikiem mimo że ten jest ze 4 razy większy od nich" - co oznacza "4 razy większy od nich"?
@E-znawca: Jaki jest związek między dziennym zasięgiem witryny z Alexy, a wielkością sprzedaży sklepu?
W uzupełnieniu poprzedniej wypowiedzi chciałbym jeszcze zauważyć, że wszystkie badania na konsumentach prezentowane w raporcie były prowadzone na użytkownikach serwisu Sklepy24.pl (zostało to w tekstach wyraźnie podkreślone). Istnieje zatem pewne niezerowe prawdopodobieństwo, że nie jest to grupa reprezentatywna dla całej populacji i nasi użytkownicy wydają średnio nieco więcej na zakupy online. Ostatecznie jednak nie ma to wielkiego wpływu na szacunek wielkości rynku, gdyż badania na konsumentach odnośnie wielkości zakupów stanowią wyłącznie uzupełnienie i weryfikację pozostałych badań i wyników.
Wywód Wolfa jest dość interesujący, jednak przyjęte założenia, a w szczególności dane podawane przez GUS nie są wystarczająco "precyzyjne" uwzględniając, że:
1. Obroty samego Allegro.pl przekroczyły 3,5 mld zł.
2. Około 80% obrotów Allegro.pl zostało wygenerowane przez transakcje "Kup teraz".
3. Nie wiadomo dokładnie jaka część z obrotów Allegro jest generowana przez sklepy internetowe oraz jaką cześć ich obrotów stanowi sprzedaż na Allegro. Wiadomo tylko, że połowa z nich korzysta z tej platformy.
4. W przedmiotowym raporcie powołano się na dane GUS odnośnie ilości internautów kupujących online, ale podobne ilości zostały ustalone w badaniach firmy Gemius oraz SMG/KRC w 2007.
5. Podana przez GUS wartość 980 zł całorocznych zakupów przypadających średnio na jednego kupującego została wyliczona na podstawie podanej przez GUS wartość 4,5 mld zł obrotów całego rynku ecommerce w roku 2007.
6. Z konfrontacji danych Allegro.pl (pkt. 1) i GUS (pkt. 5) wynikałoby, że tylko ta platforma aukcyjna wygenerowała 4/5 obrotów całego rynku ecommerce, natomiast obroty pozostałych platform aukcyjnych w tym eBay.pl oraz wszystkich sklepów internetowych razem stanowią zaledwie 1/5 wartości rynku.
7. GUS prowadził swoje badania w kwietniu 2007.
8. Inne źródła w tym IAB Polska i eCard szacowały cały rynek ecommerce w roku 2006 na poziomie około 5 mld zł.
polecam lekturę następujących dokumentów:
http://files.idg.pl/news/raport_allegro_sprzedaz.pdf
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_POZ_Wyk_techn_inf_tel_w_gosp_dom_i_os_pryw_2007.pdf
http://dc1.sabela.pl/raport_IAB_2006.pdf
Innym często podważanym
Wartość zakupów polskich internautów w raporcie wydaje sie grubo zawyzona. Zwroccie uwage, ze zrobione w kwietniu 2007 r badanie GUS-u na reprezentatywnej probie ogólnpolskiej pokazuje, ze srednio polski użytkownik wydaje rocznie na zakupy w Internecie 980 zl.
Czy rzeczywiscie więc w ciagu 8 miesiecy wartosc zakupow internautów mogła wzrosnąć prawie 2,5 raza – do „nie mniej niz 2,3 tys. zl” rocznie na internautę? Watpie, zwlaszcza ze ciagle mówimy o tej samej liczbie klientów, bo autorzy raportu przyjmuja za GUS-em tę samą liczbę internautow (4,6 mln), ktorzy dokonuja zakupow w sieci! Warto rownież zwrócić uwagę, że porownując dane GUS-u za 2006 r. kwota ta wzrosła w roku 2007 tylko o 230 zl. Czy możliwy jest zatem jej wzrost w ciagu kolejnych 8-12 miesiecy az o 1300 zl?
Kolejna sprawa, to wartośc rynku e-commerce szacowana w raporcie na 8,1 mld zl. Sumując dane Allegro, prawdopodobny udzial sklepow w sprzedazy na aukcjach i deklaracje samych sklepów rzeczywiście taka liczbe mozna uzyskać tylko, czy aby na pewno w przypadku wielu sklepów nie policzono dwa razy tej samej sprzedaży? Z deklaracji sklepow jasno wynika, ze polowa z nich sprzedaje rowniez na aukcjach, więc czy deklarowane przez sklepy w anketach obroty, to dane o sprzedaży wyłacznie w sklepie, czy też raczej sumaryczne dane o sprzedaży przez Internet? W raporcie brak jasnej odpowiedzi, a idzie tu przecież o z gubsza licząc 1,5 - 2 mld zł. rynku!
I znów sie odwolam do danych GUS-u. Jezeli w kwietniu 2007 szacowal on wartosc rynku na poziomie 4,5 mld zl, to zakladajac deklarowany przez sklepy wzrost obrotow w ubieglym roku o 53%, to wartośc rynku wyniesie raczej 6,5 - 7 mld. zl.
W takim przypadku średnie wydatki klienta internetowego w roku wyniosa 1400-1500 zl, (wzrost o 40-50% w porownaniu do 2006 r.), co wydaje sie byc w porownaniu do przestawonej w raporcie „nie mniej niz 2,3 tys. zl” kwota realna.
reklama
Polecane
Prezentujemy raport eCommerce 2011
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88