FBI nielegalnie szpiegowało Sieć

Dyrektor FBI Robert Mueller przyznał, że Biuro przez cztery lata nielegalnie śledziło komunikację w Sieci, łamiąc przy tym nawet własne zasady. Jednak, jak stwierdził Mueller, część winy za taki stan rzeczy ponoszą przedsiębiorstwa telekomunikacyjne, które przekazały FBI... zbyt dużo informacji.

Patric Leahy, szef komisji prawnej Senatu USA, mówi, że od kiedy wprowadzono ustawę Patriot Act i uzyskanie informacji na temat tego, co obywatele robią w Sieci, stało się prostsze, doszło do licznych przypadków naruszenia prawa. "Każdy chce powstrzymać terrorystów. Ale Amerykanie wierzą w prawo do prywatności i chcą, by było ono przestrzegane" - tłumaczy Leahy. Przedstawiciel komisji zauważa, że potrzebny jest lepszy nadzór na tym, co robią poszczególni agenci, gdyż nie może być tak, że informacje na tematy osobiste są przekazywane każdemu agentowi FBI, który sobie tego zażyczy.

Senator przyznał, że od kilku dni Biuro zmieniło swoje wewnętrzne procedury, wzmocniło nadzór i obecnie działa całkowicie zgodnie z prawem.

Zeznania Muellera mają ubiec raport przygotowany przez Departament Sprawiedliwości. Przeprowadzony audyt wykazał bowiem, że firmy telekomunikacyjne, banki i inne instytucje bardzo łatwo udzielały agentom różnych informacji, nawet wówczas, gdy miały pełne prawo im odmówić. Obliczono np. że w 2005 roku, kiedy to FBI złożyło 19 000 wniosków o uzyskanie danych osobowych, aż w ponad 1000 przypadków doszło do naruszenia prawa w związku z ich udostępnieniem.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.