Listopadowy ranking serwisów tematycznych
Piotr Zalewski | 2008-01-23 10:38:46
Prezentujemy ranking serwisów tematycznych Megapanel PBI/Gemius w 12 kategoriach za listopad 2007. Interesujące zmiany nastąpiły w kategorii Społeczności - serwis Nasza-Klasa.pl awansował w nim na drugie miejsce i brakuje mu tylko 1,5 pkt. proc. do lidera - serwisów społecznościowych Onet.pl. Inne nowości to m.in. debiut serwis Naglos.pl na trzecim miejscu w kategorii Nowe Technologie i zmiany w czołówce rankingu Motoryzacja.
Informujemy, że Internet Standard jedynie publikuje wyniki dostarczane przez PBI/Gemius. O przyporządkowaniu każdego z serwisów do odpowiedniej kategorii tematycznej decyduje Rada Badania PBI.
Kategoria Informacje, Publicystyka, Media
Wszystkie serwisy z pierwszej "październikowej" piątki odnotowały straty w tej kategorii. W tej sytuacji warto odnotować awans serwisów informacyjnych o2.pl, które w ciągu miesiąca zyskały 1,25 pkt. proc. zasięgu, co zapewniło im awans na piątą pozycję.
Społecznościowy Wykop.pl, który został poddany audytowi site-centric, stracił w stosunku do października 1,32 pkt proc. zasięgu.
Kategoria Kultura i Rozrywka
Układ w rankingu w przypadku pierwszych pięciu witryn nie zmienił się, nadal prym wiedzie Onet, a za nim znajdują się YouTube.com. O oczko w górę - na dziewiątą pozycję - wspięła się Gazeta.pl. Jej serwisy rozrywkowe docierały w listopadzie do 304 tys. internautów (real users) więcej niż w poprzednim miesiąciu.
Na 20 miejscu pojawiły się serwisy rozrywkowe IDG, z zasięgiem wynoszącym 5,49%.
Kategoria Motoryzacja
Tu nastąpiła dość istotna zmiana - serwisy motoryzacyjne Onet.pl wyprzedziły serwisy motoryzacyjne Interia.pl i uplasowały się na drugim miejscu z zasięgiem 10,35%. Interia.pl znajdowała się na drugiej pozycji w tej kategorii od kilku miesięcy.
Kategoria Biznes, Finanse, Prawo
Nie zmienił się układ rankingu na pierwszych dziewięciu pozycjach, choć oczywiście nastąpiły drobne zmiany zasięgów. Na dziesiątym miejscu uplasowały się serwisy nf.pl, które awansowały z 11 miejsca, jakie zajmowały w październiku.
Kategoria Budownictwo i Nieruchomości
Lider rankingu - Gazeta.pl, stracił w stosunku do poprzedniego miesiąca 0,84 pkt proc. zasięgu, jednak nadal ma 0,98 pkt proc. przewagi nad najbliższym konkurentem - serwisem Murator, który nie jest poddany audytowi site-centric.
W tej kategorii różnice w zasięgach są nieznaczne. Stąd mała strata zasięgu może spowodować duży spadek - stało się tak np. w przypadku serwisów Onet.pl, które straciły zaledwie 0,36 pkt proc. zasięgu i spadły z siódmego na dziesiąte miejsce.
Kategoria Edukacja
Wikipedia w listopadzie umocniła swoją pozycję, zyskała 2,63 pkt. proc. zasięgu i jest niekwestionowanym liderem rankingu. Z portali w tej kategorii najsilniej trzyma się Onet, który ma zasięg właściwie taki sam jak w październiku (różnica wynosi 0,05 pkt proc.). Nieznacznie większy zasięg (19,68%) ma niezależny serwis sciaga.pl, co zapewnia mu drugą pozycję w rankingu.
Kategoria Informacje, Publicystyka, Media
Wszystkie serwisy z pierwszej "październikowej" piątki odnotowały straty w tej kategorii. W tej sytuacji warto odnotować awans serwisów informacyjnych o2.pl, które w ciągu miesiąca zyskały 1,25 pkt. proc. zasięgu, co zapewniło im awans na piątą pozycję.
Społecznościowy Wykop.pl, który został poddany audytowi site-centric, stracił w stosunku do października 1,32 pkt proc. zasięgu.
Kategoria Kultura i Rozrywka
Układ w rankingu w przypadku pierwszych pięciu witryn nie zmienił się, nadal prym wiedzie Onet, a za nim znajdują się YouTube.com. O oczko w górę - na dziewiątą pozycję - wspięła się Gazeta.pl. Jej serwisy rozrywkowe docierały w listopadzie do 304 tys. internautów (real users) więcej niż w poprzednim miesiąciu.
Na 20 miejscu pojawiły się serwisy rozrywkowe IDG, z zasięgiem wynoszącym 5,49%.
Kategoria Motoryzacja
Tu nastąpiła dość istotna zmiana - serwisy motoryzacyjne Onet.pl wyprzedziły serwisy motoryzacyjne Interia.pl i uplasowały się na drugim miejscu z zasięgiem 10,35%. Interia.pl znajdowała się na drugiej pozycji w tej kategorii od kilku miesięcy.
Kategoria Biznes, Finanse, Prawo
Nie zmienił się układ rankingu na pierwszych dziewięciu pozycjach, choć oczywiście nastąpiły drobne zmiany zasięgów. Na dziesiątym miejscu uplasowały się serwisy nf.pl, które awansowały z 11 miejsca, jakie zajmowały w październiku.
Kategoria Budownictwo i Nieruchomości
Lider rankingu - Gazeta.pl, stracił w stosunku do poprzedniego miesiąca 0,84 pkt proc. zasięgu, jednak nadal ma 0,98 pkt proc. przewagi nad najbliższym konkurentem - serwisem Murator, który nie jest poddany audytowi site-centric.
W tej kategorii różnice w zasięgach są nieznaczne. Stąd mała strata zasięgu może spowodować duży spadek - stało się tak np. w przypadku serwisów Onet.pl, które straciły zaledwie 0,36 pkt proc. zasięgu i spadły z siódmego na dziesiąte miejsce.
Kategoria Edukacja
Wikipedia w listopadzie umocniła swoją pozycję, zyskała 2,63 pkt. proc. zasięgu i jest niekwestionowanym liderem rankingu. Z portali w tej kategorii najsilniej trzyma się Onet, który ma zasięg właściwie taki sam jak w październiku (różnica wynosi 0,05 pkt proc.). Nieznacznie większy zasięg (19,68%) ma niezależny serwis sciaga.pl, co zapewnia mu drugą pozycję w rankingu.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (26)
"...Odpowiadam:
Ad. a:
nadal polecam studia nad reprezentacją próby - jej zależnością od wielkości oraz jakości próby..."
Tym jednym zdaniem udowodniłeś w całej rozciągłości swoją ignorancję i niewiedzę w kwestii zagadnień statystycznych. P. Berger w swojej książeczce "Wstęp do socjologii" napisał coś takiego: "nie siada się do partii szachów z kimś, kto nie jest w stanie pojąć zasad gry w domino".
Święta prawda.
Piszesz:
3. pomijając butę, czy wręcz zwykłe grubiaństwo
jakie bije z tonu tej wypowiedzi ("ja wiem
wszystko! ty nic nie wiesz, idź spytaj
mądrzejszego googla!"), które w dodatku (ponownie)
nie jest poparte żadnymi argumentami, zadam sobie
trud odpisania na ten punkt:
a) reprezentatywność próby nie ma absolutnie
żadnego związku z jej wielkością, na punkcie
której masz takiego fixa. reprezentatywność próby
jest zależna tylko i wyłącznie od metody jej
doboru. metody doboru dzielą się z grubsza na
losowe i nielosowe. te pierwsze dają gwarancję
reprezentatywności, te drugie nie zawsze.
b) modelowanie danych rynkowych - tu mnie
zagiąłeś, po prostu nie ma takiego rozdziału w
znanych mi publikacjach dotyczących metod badań
sondażowych. jest za to tego sporo w publikacjach
dotyczących ekonometrii, czy ogólnie marketingu.
o ile mi wiadomo SMG, TNS, PBS i inne
zatrudniają raczej socjologów, a nie ekonomistów,
czy wszelkiej maści "marketingowców" (cokolwiek to
miałoby znaczyć).
c) jeśli obce Ci są pojęcia takie jak poz.
ufności, wielkość frakcji, losowy dobór próby,
rozkład gaussa itd. to faktycznie, uczyliśmy się
innych statystyk
Odpowiadam:
Ad. a:
nadal polecam studia nad reprezentacją próby - jej zależnością od wielkości oraz jakości próby. wciąż mam wrażenie, że gadam do niedouczonej ściany.
Ad. b:
modelowanie - narzucanie modelu, zmiana charakterystyki rynku, czyli całość działań prowadzących do zmiany modelu mikroekonomicznego poprzez makroekonomiczne współczynniki.
innymi słowy: słoń mierzony mrówką może być kaczką. dotarło?
Ad. c:
nie są mi obce, dopóki mianownik podstawowych działań statystycznych jest wiarygodny i PRAWIDŁOWY. dalej mierzymy ilość włosów na userach megapanelowych, bo 0,5% userów megapanelu decyduje o zachowaniach 99,5% userów internetu? wolne żarty, odrabiaj lekcje dalej.
Butę, grubiaństwo i obelgologię autora młynków tybetańskich sobie daruj, młody, niedouczony kolego.
zlos
1. "model z USA" - hmm, a jakiś konkret? zdaje
się, że w US sporo do powiedzenia ma taki
comScore, o tutaj znajdziesz co nieco o jego
metodologii:
http://www.comscore.com/method/method.asp
jest to najczystszy panel. co zaś do czasu
spędzanego na witrynie jako miernika popularności
serwisu, to jest to owszem przyznaję niezły
miernik, ale nie pozbawiony wad (np.
nierejestrowane wizyty jednoodsłonowe)
2. "panel jest problemem". no tak, to poważny
problem. zwłaszcza, jeśli ktoś ogranicza wypowiedź
do takiego ogólnika pozbawionego jakiegokolwiek
komentarza. to jest faktyczny problem.
3. pomijając butę, czy wręcz zwykłe grubiaństwo
jakie bije z tonu tej wypowiedzi ("ja wiem
wszystko! ty nic nie wiesz, idź spytaj
mądrzejszego googla!"), które w dodatku (ponownie)
nie jest poparte żadnymi argumentami, zadam sobie
trud odpisania na ten punkt:
a) reprezentatywność próby nie ma absolutnie
żadnego związku z jej wielkością, na punkcie
której masz takiego fixa. reprezentatywność próby
jest zależna tylko i wyłącznie od metody jej
doboru. metody doboru dzielą się z grubsza na
losowe i nielosowe. te pierwsze dają gwarancję
reprezentatywności, te drugie nie zawsze.
b) modelowanie danych rynkowych - tu mnie
zagiąłeś, po prostu nie ma takiego rozdziału w
znanych mi publikacjach dotyczących metod badań
sondażowych. jest za to tego sporo w publikacjach
dotyczących ekonometrii, czy ogólnie marketingu.
o ile mi wiadomo SMG, TNS, PBS i inne
zatrudniają raczej socjologów, a nie ekonomistów,
czy wszelkiej maści "marketingowców" (cokolwiek to
miałoby znaczyć).
c) jeśli obce Ci są pojęcia takie jak poz.
ufności, wielkość frakcji, losowy dobór próby,
rozkład gaussa itd. to faktycznie, uczyliśmy się
innych statystyk
miłego weekendu
Filipie
1. Wydaje się, ża zapoznanie się z modelem z USA powie prawdę. Tam - o zgrozo - obowiązuje model czasu jaki spędzają userzy na sajcie. Wiem, w głowie się nie mieści...
2. Panel jest właśnie problemem.
3. studiowałeś statystykę, ekonomię lub coś podobnego? Googlnij sobie: "reprezentantywność próby", potem uzupełnij "modelowanie danych rynkowych +"wielkość próby"".
Potem wróc i będziesz rozumieć. Przykro mi, ale nie mam zamiaru prowadzić dyskusji edukacyjnej w sytuacji, kiedy uważasz, że o statystyce coś wiesz. W końcu rozmawiamy o statystyce...
1. co do innych krajów - nie jestem co do tego przekonany, możesz podać jakieś konkrety? Co zaś do przydatności RU dla inwestora/reklamodawcy, to chyba oczywiste - lepiej przecież znać realną wielkość i strukturę targetu niż bazować tylko na suchych danych IT. Oczywiście optymalnym rozwiązaniem jest posiadanie obydwu tych informacji.
2. nie odniosłem się do Twoich uwag a propos modelu, ponieważ tak jak poprzednio napisałem chyba ich nie zrozumiałem (ten kawałek z chunkami). co masz na myśli pisząc o zróżnicowanej wielkości prób? z tego co można wyczytać na stronie pbi nie ma żadnych prób - jest tylko jedna próba (panel). site centric nie ma na tym etapie nic do rzeczy. nie jest też nigdzie losowana z niego żadna próba. jedyna próba, to panel. panel wg pbi ma mieć nie mniej niż 15 tys osób miesięcznie. przy takiej liczebności próby można przy 99% poz. ufności mieć błąd na frakcji rzędu +/- 1%. to raczej nie jest duży błąd...
3. nie rozumiem co masz na myśli pisząc o nieprawidłowości metody ze statystycznego punktu widzenia - w którym momencie coś jest nie tak? co do reprezentatywności próby to zdaje się, że już to wyjaśniłem - ważenie.
pzdr.
Filipie
W innych krajach nie obowiązuje RU jako metoda przyciągania reklamodawcy. Czasem jest to łączny czas spędzony na witrynie, czasem ilość odsłon, czasem UU. RU jest wynalazkiem polskim. Czy aby dobrym dla reklamodawcy? Nie jestem przekonany.
Nie odniosłeś się do modelu statystycznego i stosunku wielkości prób z site centrica i MP, który dla mnie jest zasadniczy i nawet jeśli tybetański młynek jest idealny - w co wątpię - to podważa to zasadność obliczania RU, bo z takim dużym błędem równie dobrze możemy liczyć ilość włosów na głowach użytkowników...
Otóż nadal uważam, że metoda RU jest nieprawidłowa ze statystycznego punktu widzenia. I rodzi coś, co w teorii powinno być RU, a jest jedynie statystycznym śmieciem. Powód prosty: MP nie jest reprezentatywną próbą dostateczną do modelowania danych rynkowych.
pozdrawiam
hmm zasadność tworzenia wskaźnika RU jest IMHO bardzo wysoka - inwestora, który chce wejść do spółki bardziej interesuje liczba ludzi, którzy odwiedzili moją stronę, a nie hipotetyczne UU, czy nawet odsłony, których taki ajax napłodzi bez liku.
1. akceptowalność 3rd party cookie - te dane to Twoja wiedza, czy spekulacja? możesz podeprzeć się jakimiś wynikami badań? ilu użytkowników internetu wie co to takiego 3rd party cookie? bo na moje oko, to wciąż przytłaczająca większość ich nie blokuje.
2. te "tybetańskie młynki" to właśnie jest to know-how, o którym pisałem - masz lepszy pomysł?
przyznam, że nie za bardzo łapię o co chodzi z tym chunkiem, o którym piszesz, więc nie będe go komentował.
co do osób instalujących soft MP - ja mogę odpowiedzieć tak o użytkownikach MS Windows - a kto u licha instaluje tą tandetę na swoim kompie? i jeszcze płaci za nią? albo z innej beczki: kto wierzy w świetną jakość towarów w hipermarketach? nikt? to skąd te tłumy co weekend?
co rozumiesz przez "statystycznie małą próbę" i "dużą próbę dżemius"? z tego co wiem liczebność próby poprawia estymację wyników na populację tylko do pewnej granicy, po przekroczeniu której zwiększanie jej nie ma większego sensu (vide próby OBOP, CBOS, SMG, PBS i inni).
a propos - niedobory rzadkich elementów w próbie niweluje się poprzez najbanalniejszy proces ważenia, żadna to filozofia, wszyscy tak robią.
3. rada badania - ten motyw pozostawiam bez komentarza:)
Filipie
Jest wiele rzeczy w modelu dżemiusa, które podważają zasadność w ogóle tworzenia czegoś, co się nazywa RU.
Zacznijmy od początku.
1. Użycie third party cookies. (wycinane w pień przez 99% softu typu privacy security) oraz 100% adblocków. Wycięte = user nieobecny w necie.
2. Złożenie modeli danych absolutnie ze sobą niekompatybilnych (site centric + śmieci z Megapanelu).
Wiarygodność dżemiusa na poziomie site centric oceniam b. wysoko. Problemem jest to, że potem wkracza MP i mnich tybetański kręci młynkami, po czym mój site centric nie jest już taki sam jak był.
Duży chunk danych z site centric'a jest mierzony bardzo mało wiarygodnym chunkiem z MP. Pytanie pomocnicze: kto u jasnej anielki instaluje sobie na kompie soft szpiegujący w postaci MP? jakieś wnioski odnośnie "profilu" użytkownika MP? i dlaczego taki MPowiec decyduje o setkach tysięcy normalnych userów?
Statystycznie b. mała próba (obarczona wysokim marginesem błędu) z MP decyduje o jakości dużej próby (dżemius). Model do bani moim skromnym zdaniem - i nie tylko moim, ale każdego osobnika po ekonomii i zajęciach ze statystyki.
3. Rada badania - khem khem - na stos. Choćby za idiotyczne kategorie 8-) bo o podejrzeniach większości osób odnośnie ręcznego sterowania statami to nie będę pisać.
zlos - w pełni rozumiem Twój sceptycyzm, ale spróbuj na to spojrzeć z innej strony: gdybyś to Ty miał przedstawić wiarygodną metodę oszacowania, chociażby tylko samej liczby RU dla dowolnej witryny, to jak tego byś dokonał? a znasz może kogoś innego niż "dżemius", kto to robi (i wiesz jak to robi)? prawda jest taka, że internet jako rynek się rozwija i to dość sprawnie, ten kto wymyśli dobrą metodę badawczą może sporo ugrać - tak ja to widzę. nic więc dziwnego, że ludzie strzegą pilnie swoich pomysłów.
1. co do korzystania z jednego kompa przez wielu uż. - tego sprawdzić w 100% się nie da, aczkolwiek, na bazie swoich doświadczeń mogę powiedzieć, że nie kompensuje. Poza tym, tak naprawdę to chodzi o korzystanie przez wielu użytkowników z jednej przeglądarki, na jednym profilu.
2. rozumiem, że pisząc "wyświetlenia" masz na myśli odsłony? a tak w ogóle, to skąd one zniknęły?
1. RU to fizyczna osoba, NIE cookie, NIE adres IP etc. UU to cookie. Jest więc oczywiste, że UU zawsze będzie większe niż RU (bo kasowalność cookie, bo wiele kompów z których korzysta jeden user itd.). GA nie podaje statystyk RU.
2. MP nie bierze pod uwagę użytkowników z zagranicy, ponieważ nie należą oni do populacji, na którą są uogólniane wyniki, a wyniki są uogólniane na populację polskich internautów (w sensie zamieszkiwania w Polsce). Skąd to wiadomo? Ano stąd: http://panel.pbi.org.pl/metodologia.php
dobranoc.
mam pytanie do panow i pan wlascicieli witryn:
kto z was ma zainstalowanego szpiona megapanelowego?
sam z ciekawosci chyba puszcze sonde u siebie, zeby sprawdzic ilu moich userow ma na tyle liberalne podejscie do prywatnosci, zeby sobie instalowac szpiona na kompach...
no w koncu to wlasnie ci liberalni zmieniaja diametralnie - zgodnie z tybetanskim algorytmem - moje statystyki mooooocno w dol ;-)
odnosnie UU a RU. Hm. Googlarz twierdzi, ze podaje UU, a nie jakies RU (łoddafak is RU?). no ale googlarz ma na pewno gorszych programistow od dżemiusa... wszyscy to wiemy :-)
Kurcze czy megapanel polega na tym, że reszta musi płacić 30 % haracz w wynikach bo są wszystkich ? Powiedzmy sobie szczerze przekłada się to na realną kasę i inwestycja w tą spółkę akcyjną już się chyba n razy zwróciła, więc może trochę powagi. A może zgódźmy się na 10% only?
Btw. poszkole rulez ;-)
reklama
Polecane
Prezentujemy raport eCommerce 2011
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88