E-biznes od kuchni: Pf.pl

Michał Grzechowiak | 2007-12-24 09:06:12
Czy w polskiej sieci jest miejsce dla wyszukiwarek innych niż Google? Jeśli mówimy o wyszukiwarkach lokalnych - jak najbardziej. Jeden z pierwszych polskich serwisów tego typu może się dziś pochwalić dwuipółmilionową społecznością i rocznymi przychodami rzędu 30 mln zł. W kolejnym odcinku "E-biznesu od kuchni" prezentujemy internetową gałąź Panoramy Firm - serwis Pf.pl.
O wyszukiwarkach lokalnych, czyli takich, w których wyniki można zawęzić do wybranego obszaru geograficznego, zrobiło się głośno mniej więcej dwa lata temu. Światło dzienne ujrzał wtedy serwis Google Maps - cyfrowa mapa świata zintegrowana z bazą teleadresową. Wielu internautów doceniło dzięki niemu możliwości wyszukiwania lokalnego, ale podobne serwisy istniały już dużo wcześniej.

W 1996 r. jeden z pierwszych internetowych katalogów teleadresowych umieściła pod adresem SuperPages.com amerykańska spółka telekomunikacyjna General Telephone and Electronics (GTE). Model biznesowy SuperPages.com nie różnił się od modelu, jaki od dawna wykorzystywali wydawcy książek telefonicznych - serwis zarabiał na reklamach.

SuperPages.comKliknij, aby powiększyćSuperPages.com
W ciągu następnych jedenastu lat SuperPages.com uległ kilku przeobrażeniom, został wzbogacony o mapy, funkcje nawigacyjne i wiele innych dodatków. Obecnie według firmy badawczej comScore jest drugą po Yahoo! Local najpopularniejszą wyszukiwarką lokalną w USA (ranking według liczby zapytań w I kwartale 2007 r.). Na trzecim miejscu plasuje się uruchomiony również w 1996 r. YellowPages.com, a dopiero na czwartym - serwisy Google. W 2006 r. w bazie SuperPages.com można było znaleźć dane teleadresowe 18 milionów firm, serwis obsłużył ponad 2,8 mld zapytań i wygenerował ponad 200 mln USD przychodów.

Internetową Panoramę Firm można porównać do SuperPages.com ze względu na podobny profil działalności, a także wspólny rodowód. Oba serwisy stworzyły firmy, które wcześniej wydawały tradycyjne katalogi teleadresowe.



Branża "yellow pages" nie ma w Polsce zbyt długiej tradycji, co wynika z prostej przyczyny - przed 1989 r. "żółte strony" nie były raczej nikomu potrzebne. Skąd się wzięła Panorama Firm? W 1991 r. Piotr Strzałkowski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, założył prawdopodobnie pierwszą w Polsce firmę z branży "yellow pages" i opublikował przy współpracy z Telekomunikacją Polską spis polskich faksów. Rok później firmę kupiła amerykańska spółka telekomunikacyjna US West, która zaproponowała Strzałkowskiemu przygotowanie katalogu polskich przedsiębiorstw wzorowanego na "żółtych stronach" wydawanych w innych krajach.

Początki nie były łatwe. Firmy podchodziły nieufnie do "żółtych stron", a baza GUS-u, z której korzystano w trakcie prac nad katalogiem, była w 90% nieaktualna. Problemy udało się jednak pokonać i pierwsze wydanie Panoramy Firm zostało ukończone już w grudniu 1992 r. Szybko okazało się, że "yellow pages" to żyła złota. W 1993 r. przychody Panoramy Firm wyniosły 7 mln dolarów, zaś trzy lata później 32 mln USD.

Polish Pages Online - protoplasta Pf.plKliknij, aby powiększyćPolish Pages Online - protoplasta Pf.plW 1998 r. firma Panorama Polska została przejęta przez amerykańską spółkę GT i szwedzką Telię. Mniej więcej w połowie roku wydawca Panoramy Firm uruchomił pod domeną Polishpages.com.pl swój pierwszy serwis internetowy - dostępny w kilku wersjach językowych katalog polskich przedsiębiorstw. Na początku 1999 r. ta sama strona była już dostępna pod adresem Panoramafirm.com.pl, a niedługo później nadeszły wspaniałe czasy, w których największym marzeniem każdej firmy było posiadanie własnego portalu internetowego. Moda nie ominęła wydawcy Panoramy Firm.

Portal Pf.pl, składający się z siedemnastu sekcji tematycznych (Aktualności, Muzyka, Sport, a z bardziej "egzotycznych" - Strefa Emulacji, Religie), katalogu polskich przedsiębiorstw oraz systemu darmowych kont pocztowych, wystartował w styczniu 2000 r. Choć wyglądem i zawartością przypominał inne popularne w tamtych czasach portale, prawie całą treść i technologię serwisu przygotowywały zewnętrzne firmy.

W 2001 r. Panorama Polska została przejęta przez szwedzki holding Eniro, ale internetowa strategia firmy niewiele się zmieniła - Pf.pl funkcjonował jako portal przez następne cztery lata. W międzyczasie został dwukrotnie przebudowany, wzbogacił się o nowe działy (w szczytowym momencie było ich ok. 30), zaś jego właściciel skupił się nad ulepszaniem katalogu firm. W 2002 r. użytkownicy Pf.pl otrzymali mapy, na których można było zlokalizować przedsiębiorstwa z bazy Panoramy Firm, a także prostą wersję WAP.

Pod koniec 2004 r. stało się jasne, że portal to ślepa ulica. Pf.pl nie był w stanie konkurować z Interią i Wirtualną Polską, a tym bardziej z Onetem. Zgodnie z pierwszymi w historii wynikami Megapanelu, w październiku 2004 r. Pf.pl odwiedziło ponad pół miliona użytkowników, co oznaczało 6% ówczesnej liczby polskich internautów. Nie był to wcale najgorszy wynik, bo konkurenci w branży "yellow pages" mogli się pochwalić co najwyżej o połowę mniejszym zasięgiem, jednak firma Eniro Polska zdecydowała się na daleko idące zmiany.

Epf.pl - efekt sporu między Eniro Polska a Panoramą InternetuKliknij, aby powiększyćEpf.pl - efekt sporu między Eniro Polska a Panoramą InternetuW marcu 2005 r. w sieci pojawiła się nowa wersja serwisu, zawierająca tylko dwa elementy: katalog firm i instytucji publicznych oraz cyfrowe mapy. Nowa koncepcja nie spodobała się firmie Panorama Internetu, która w portalu odpowiadała za system kont pocztowych i serwisy tematyczne.

Konflikt, o którym szczegółowo pisaliśmy w artykule Nowości czyli spory w pf.pl, zakończył się dość nietypowo - Panorama Internetu umieściła swoją część portalu pod adresem http://www.epf.pl i nawiązała współpracę z bazą teleadresową Anonser.pl. Epf.pl istnieje do dziś, ale radzi sobie raczej kiepsko. Zgodnie z wynikami Megapanelu, we wrześniu br. serwis odwiedziło niewiele ponad 90 tys. użytkowników (zasięg: 0,65%).

Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (10)
2008-02-26 14:54:01
tomnow1
Ciekawa dyskusja. Postanowiłem sie włączyć i podzielić sie swoim zdaniem. Panorama Firm wg mnie nie jest poważnym konkurentem google nawet w wyszukiwaniach lokalnych. Choć faktycznie pf była pionierem wykorzystania internetu w wyszukiwaniu firm, to teraz ich serwery nie wytrzymują wymagań, strona często się zawiesza. Hasła są rzadko aktualizowane a i obsługa nie jest wg mnie funkcjonalna. Co do modelu sprzedaży to faktycznie niektórych może męczyć 30 krotne odmawianie skorzystania z reklamy, ale taki mają model.To jeszcze można wybaczyć, bo faktycznie regulacje prawne idą w stronę, aby preferować taki rodzaj sprzedaży(chociaż może bym nie wybaczył gdyby do mnie ktoś dzwonił 30 razy?).pf może jeszcze konkurować z google tylko w grupie docelowej, ludzi którzy rzadko korzystają z intenetu tzn. poprzez te słynne książki. Ale sądzę że jak wejdzie google z adpress i adaudio do polski, to i to mogą stracić. Co uważacie na ten temat?
2008-01-08 12:31:30
mikolaj
Max napisał, że katalogi to prehistoria. Wpisz w google haslo hydraulik i zobaczysz ile śmieci dostaniesz. Sama stronka bez wsparcia reklamowego nigdy nie zapewni ci klientów. Uważam, że bez wyszukiwarek takich jak panorama firm lub inne książki telefoniczne, małe firmy, których po prostu nie stać na dobrą promocję strony, nigdy nie znajdą klientów, którzy szukają czegoś w internecie. Zgarną ich te firmy, które będą wypozycjonowane na pierwszej stronie w google.
2007-12-29 14:04:32
_MaX_
Jak dla mnie funkcjonowanie tego typu katalogów to już prehistoria. Nie bardzo rozumiem też, za co płacą firmy, które są w ich katalogu, zapewne po zapoznaniu się, ilu klientów trafiło do nich za pośrednictwem tego typu katalogu okaże się, że mówimy o promilach. Niestety to samo dotyczy map w stylu zumi, które są bardzo mało użyteczne. No bo kto będzie szukał hydraulika poprzez zumi :) Firma, nawet najmniejsza zamiast tracić pieniądze na takie katalogo-mapy powinna zainwestować we własny serwis, wyszukiwarka googla zajmie się całą resztą. Im szybciej dodamy nasz serwis do googla tym więcej klientów do nas trafi. Pakowanie się w katalogo-mapy onetu czy pf to wyrzucanie pieniędzy w błoto.
2007-12-27 18:48:30
mg
@comer: Dzięki za sugestię, któryś polski portal na pewno się pojawi.
2007-12-27 17:12:33
comer
Również jak pozostali użytkownicy uważam ,że przy takich dochodach pf.pl powinno zainwestować w nowe lepsze systemy map i poprawić jakość kontaktu z użytkownikami! A tak na marginesie czy są w planie przedstawienie w cyklu E-biznes od kuchni jakiegoś portalu polskiego ? np. wp.pl, onet.pl, interia.pl, o2.pl najlepsze było by o2.pl ciekawe co oni by tam powiedzieli o sobie bo w sieci dużo nie ma informacji o nich. Ich historia itd
2007-12-27 01:23:14
ANDI
Ludzie nigdy nie reklamuj sie sie u tych cwaniakow
2007-12-27 01:19:05
ANDI
lipa.drozyzna zero odzewu odradzam !!!!
2007-12-25 23:55:39
a
Do mnie pf dzwoni średnio 2-3 razy na miesiąc. Najpierw 30 razy mówiłem, że nie chce się u nich reklamować. Teraz po prostu odkładam słuchawkę. Nigdy w życiu bym nie skorzystał z takiego gówna. Ich katalogi normalne też wyrzucam. Ta firma to porażka!
2007-12-25 20:51:49
lolek
To ten wspaniały serwis który sypie alerta i i nie da się przeglądać jak wytnie się adblockiem geminusa? :)
2007-12-25 18:42:06
whois
jedno sie zgadza na pewno koszty utrzymania pracowników, nie wspomnę o poszanowaiu. Tak naprawdę to w życiu dla nich nie chciałbym pracować.Dział bez zbaczenia. Wg mnie tragedia. Nie dziwi mnie ich wynik finansowy bo skąpią na czym się da.

reklama
Polecane
Subskrypcje
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88