Potęga klików - reklama w wyszukiwarkach internetowych

CPC, PPA, CTR, AdKontekst, AdWords... to tylko niektóre z pojęć występujących w marketingu w wyszukiwarkach internetowych (Search Engine Marketing). Ze względu na mnogość systemów i rozwiązań SEM stał się właściwie odrębną dziedziną wiedzy. Co oznaczają te wszystkie nazwy? Jakie są modele opłat za reklamę w wyszukiwarkach? Czym są systemy kontekstowe? Z jakich wyszukiwarek korzysta się w Polsce? Dzięki temu tekstowi uporządkujesz swoją wiedzę na temat SEM.



Poplątanie z poklikaniem

Każdy słyszał, każdy widział - nie każdy wie, z czym to się je. Przez ostatnie lata wyszukiwarki internetowe rozbudowywały swoje oferty reklamowe, nie zawsze dbając o zachowanie przejrzystości terminologii. Osoba niezorientowana w temacie, nawet znająca się na tradycyjnym marketingu, może poczuć się lekko zagubiona w gąszczu pojęć, często używanych naprzemiennie i z małą konsekwencją. Linki sponsorowane, AdSense, AdKontekst, AdWords, boksy reklamowe, AdSearch... Do tego te wszystkie CPC, PPCall, CPM, PPA, CTRy i konwersje. Ostatnio dołączyły jeszcze linki telefoniczne i śródtekstowe, oraz reklamy gadżetowe Google, tzw. widgety.

W dodatku, panele tworzone przez wyszukiwarki, chociaż ciągle udoskonalane, nadal nie są idealne i znacznie różnią się od siebie nawzajem... Rzecz zdecydowanie wymaga systematyzacji w zakresie terminologii, modeli rozliczeń i nazw usług oferowanych przez wyszukiwarki...

Kroimy tort

W artykule skupimy się jedynie na wyszukiwarkach w Polsce najpopularniejszych, czyli Google.pl, Szukaj.Onet.pl oraz współpracujących ze sobą Netsprint.pl i Szukaj.WP.pl.

Dlaczego tylko na tych? Ze względu na statystyki (Gemius, Ranking.pl, 27.11 - 03.12.2007). Głównym graczem na polskim rynku jest bowiem Google, posiadające 88,8% wyszukiwarkowego tortu. Kolejne są Onet (4,7%) oraz WP (2,8%), a za nimi dopiero MSN (1,2%) czy Interia (0,9%). Yahoo!, chociaż silne na świecie (około 22% rynku w stosunku do 48% Google) w Polsce praktycznie nie jest używane, przez co nie oferuje u nas usług reklamowych.

Jak widać, dla konkurentów Google zostają tylko okruchy, ale warto się o nie bić. Jak podaje IAB, w 2006 roku wydatki na reklamę w wyszukiwarkach wyniosły 60 mln zł. W roku 2007 110 mln zł. A w przyszłym roku będzie to już 190 mln zł. Wyszukiwarkowy tort rośnie jak na drożdżach.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.