E-biznes od kuchni: Fotka.pl
Michał Grzechowiak | 2007-10-29 09:04:02
Choć "Web 2.0" całej branży zaczyna się powoli przejadać, nie ulega wątpliwości, że na internetowych społecznościach można w Polsce zarabiać. Przykład? Fotka.pl, czyli jeden z najpopularniejszych polskich serwisów społecznościowych, odwiedzany miesięcznie przez ponad 2,5 mln użytkowników. Sześć lat temu Rafał Agnieszczak i Andrzej Ciesielski zainwestowali w swój serwis 200 zł. W tym roku przychody Fotki osiągną 4,5 mln zł, z czego po odjęciu wszystkich kosztów zostanie ok. 2 mln zł czystego zysku. A to dopiero początek.
Moda na serwisy, w których internauci oceniają swoje zdjęcia, zaczęła się w październiku 2000 r. Dwaj absolwenci Uniwersytetu w Berkeley, James Hong i Jim Young uruchomili wtedy prawdopodobnie pierwszy tego typu serwis - HotOrNot.com.
Pomysł był prosty. Na stronie głównej pojawiały się kolejne zdjęcia zarejestrowanych użytkowników, a pozostali internauci mogli je oceniać w skali od 1 do 10. Na podstawie średnich ocen HotOrNot tworzył "ranking atrakcyjności", w którym z oczywistych względów chciał się znaleźć każdy, kto wysłał swoje zdjęcie.
Hong i Young traktowali HotOrNot jako żart i nie wiązali z nim żadnych planów biznesowych. Oglądalność serwisu i liczba nowych zdjęć rosła jednak w tak dużym tempie, że szybko zainteresowały się nim media, a niedługo później inwestorzy, gotowi wydać na jego przejęcie kilka milionów dolarów.

HotOrNot.com, pierwowzór FotkiTwórcy HotOrNot z oferty nie skorzystali, ponieważ wierzyli, że mogą zarobić na swoim pomyśle znacznie więcej. W jaki sposób? Dotychczas internauci nie mogli się kontaktować z osobami, które umieściły w HotOrNot swoje zdjęcia. Twórcy serwisu uznali, że chętnie udostępnią im taką funkcję, ale.. nie za darmo. Wysyłanie prywatnych wiadomości było od tej pory możliwe po wykupieniu płatnego konta (abonament kosztował 6 dolarów miesięcznie).
Przez następne lata HotOrNot zarabiał tylko w ten sposób. Podczas gdy światowa sieć przeżywała kolejne mody z "Web 2.0" na czele, pierwszy "fotkowy" serwis w zasadzie przestał się rozwijać. Chociaż dziś pozostaje nieco w tyle za popularnymi w USA serwisami społecznościowymi, w dalszym ciągu osiąga niezłe wyniki. Miesięcznie odwiedza go ok. 1,7 mln internautów, a rocznie notuje przychody rzędu 6 mln dolarów.
Na początku 2001 r. Rafał Agnieszczak i Andrzej Ciesielski pożegnali się ze swoim dotychczasowym pracodawcą - chylącym się ku upadkowi portalem Ahoj.pl - i zaczęli myśleć o własnym internetowym biznesie. W wyniku szumu medialnego wokół uruchomionego niedawno HotOrNot.com na całym świecie zaczęły się pojawiać serwisy bazujące na tym samym pomyśle. Rafał i Andrzej nie zastanawiali się zbyt długo - postanowili przenieść HotOrNot na polski rynek.

Andrzej CiesielskiFotka.pl wystartowała 14 lutego 2001 r. Na początku oferowała mniej więcej te same możliwości co jej pierwowzór, z tą różnicą, że użytkownicy Fotki mogli się ze sobą kontaktować bez żadnych ograniczeń.
Ile kosztowało uruchomienie serwisu? Programowaniem zajął się Andrzej Ciesielski (w Ahoju pracował jako programista), a ponieważ strona umieszczona była na sponsorowanym serwerze, jedyny wydatek, jaki musieli ponieść jej twórcy, to 200 zł - tyle kosztowała domena "fotka.pl".
Na początku Rafał i Andrzej nie wiedzieli na czym Fotka będzie zarabiać. W 2002 r. nawiązali współpracę z siecią ARBOmedia, a w serwisie pojawiły się pierwsze reklamy. Przychody nie pokrywały jednak rosnących kosztów - strona generowała coraz większy ruch.

Rafał AgnieszczakAby zapewnić sobie stały dopływ gotówki, na początku marca 2002 r., wzorem HotOrNot, autorzy serwisu zdecydowali się wprowadzić opłaty za wysyłanie prywatnych wiadomości do innych użytkowników. Pomysł spotkał się z ostrym sprzeciwem fotkowej społeczności, na co Rafał Agnieszczak szybko znalazł receptę - 2 marca 2002 r. na głównej stronie Fotki pojawił się napis "To już jest koniec..." i informacja o planowanym zamknięciu serwisu. Efekt? W ciągu jednego dnia użytkownicy przekonali się do płatnych kont.
Przez pierwsze dwa lata działalności firma Ejsi, formalny właściciel serwisu, nie wykazywała zysku. Sytuacja zaczęła się zmieniać w 2003 r., gdy twórcy Fotki nawiązali współpracę z siecią Ad.net, co pozwoliło im sprzedawać więcej reklam i za większe pieniądze. Niedługo później zatrudnili pierwszych pracowników, a w 2004 r. ich firma odnotowała pierwszy roczny zysk netto.

Fotka.pl, strona głównaW listopadzie 2005 r. Rafał i Andrzej zmienili prawną formę działalności i założyli spółkę Interaktywna Sp. z o.o., która od tamtej pory zajmuje się tylko i wyłącznie prowadzeniem serwisu. W tym samym roku Fotka wzbogaciła się o własny czat i radio internetowe, a także zaczęła budować własną infrastrukturę (wcześniej serwis umieszczony był na zagranicznych serwerach).
Kolejne ważne zmiany miały miejsce w tym roku. W lipcu uruchomiony został testowy serwer Jabbera (jabber.fotka.pl), a miesiąc później Fotka udostępniła programistom specjalną platformę, która, tak jak np. platforma Facebooka, pozwala im tworzyć zintegrowane z serwisem aplikacje. We wrześniu zrezygnowała natomiast ze współpracy z siecią Ad.net i uruchomiła własne biuro sprzedaży reklam.
Pomysł był prosty. Na stronie głównej pojawiały się kolejne zdjęcia zarejestrowanych użytkowników, a pozostali internauci mogli je oceniać w skali od 1 do 10. Na podstawie średnich ocen HotOrNot tworzył "ranking atrakcyjności", w którym z oczywistych względów chciał się znaleźć każdy, kto wysłał swoje zdjęcie.
Hong i Young traktowali HotOrNot jako żart i nie wiązali z nim żadnych planów biznesowych. Oglądalność serwisu i liczba nowych zdjęć rosła jednak w tak dużym tempie, że szybko zainteresowały się nim media, a niedługo później inwestorzy, gotowi wydać na jego przejęcie kilka milionów dolarów.
HotOrNot.com, pierwowzór FotkiTwórcy HotOrNot z oferty nie skorzystali, ponieważ wierzyli, że mogą zarobić na swoim pomyśle znacznie więcej. W jaki sposób? Dotychczas internauci nie mogli się kontaktować z osobami, które umieściły w HotOrNot swoje zdjęcia. Twórcy serwisu uznali, że chętnie udostępnią im taką funkcję, ale.. nie za darmo. Wysyłanie prywatnych wiadomości było od tej pory możliwe po wykupieniu płatnego konta (abonament kosztował 6 dolarów miesięcznie).
Przez następne lata HotOrNot zarabiał tylko w ten sposób. Podczas gdy światowa sieć przeżywała kolejne mody z "Web 2.0" na czele, pierwszy "fotkowy" serwis w zasadzie przestał się rozwijać. Chociaż dziś pozostaje nieco w tyle za popularnymi w USA serwisami społecznościowymi, w dalszym ciągu osiąga niezłe wyniki. Miesięcznie odwiedza go ok. 1,7 mln internautów, a rocznie notuje przychody rzędu 6 mln dolarów.
Na początku 2001 r. Rafał Agnieszczak i Andrzej Ciesielski pożegnali się ze swoim dotychczasowym pracodawcą - chylącym się ku upadkowi portalem Ahoj.pl - i zaczęli myśleć o własnym internetowym biznesie. W wyniku szumu medialnego wokół uruchomionego niedawno HotOrNot.com na całym świecie zaczęły się pojawiać serwisy bazujące na tym samym pomyśle. Rafał i Andrzej nie zastanawiali się zbyt długo - postanowili przenieść HotOrNot na polski rynek.
Andrzej CiesielskiFotka.pl wystartowała 14 lutego 2001 r. Na początku oferowała mniej więcej te same możliwości co jej pierwowzór, z tą różnicą, że użytkownicy Fotki mogli się ze sobą kontaktować bez żadnych ograniczeń.
Ile kosztowało uruchomienie serwisu? Programowaniem zajął się Andrzej Ciesielski (w Ahoju pracował jako programista), a ponieważ strona umieszczona była na sponsorowanym serwerze, jedyny wydatek, jaki musieli ponieść jej twórcy, to 200 zł - tyle kosztowała domena "fotka.pl".
Na początku Rafał i Andrzej nie wiedzieli na czym Fotka będzie zarabiać. W 2002 r. nawiązali współpracę z siecią ARBOmedia, a w serwisie pojawiły się pierwsze reklamy. Przychody nie pokrywały jednak rosnących kosztów - strona generowała coraz większy ruch.
Rafał AgnieszczakAby zapewnić sobie stały dopływ gotówki, na początku marca 2002 r., wzorem HotOrNot, autorzy serwisu zdecydowali się wprowadzić opłaty za wysyłanie prywatnych wiadomości do innych użytkowników. Pomysł spotkał się z ostrym sprzeciwem fotkowej społeczności, na co Rafał Agnieszczak szybko znalazł receptę - 2 marca 2002 r. na głównej stronie Fotki pojawił się napis "To już jest koniec..." i informacja o planowanym zamknięciu serwisu. Efekt? W ciągu jednego dnia użytkownicy przekonali się do płatnych kont.
Przez pierwsze dwa lata działalności firma Ejsi, formalny właściciel serwisu, nie wykazywała zysku. Sytuacja zaczęła się zmieniać w 2003 r., gdy twórcy Fotki nawiązali współpracę z siecią Ad.net, co pozwoliło im sprzedawać więcej reklam i za większe pieniądze. Niedługo później zatrudnili pierwszych pracowników, a w 2004 r. ich firma odnotowała pierwszy roczny zysk netto.
Fotka.pl, strona głównaW listopadzie 2005 r. Rafał i Andrzej zmienili prawną formę działalności i założyli spółkę Interaktywna Sp. z o.o., która od tamtej pory zajmuje się tylko i wyłącznie prowadzeniem serwisu. W tym samym roku Fotka wzbogaciła się o własny czat i radio internetowe, a także zaczęła budować własną infrastrukturę (wcześniej serwis umieszczony był na zagranicznych serwerach).
Kolejne ważne zmiany miały miejsce w tym roku. W lipcu uruchomiony został testowy serwer Jabbera (jabber.fotka.pl), a miesiąc później Fotka udostępniła programistom specjalną platformę, która, tak jak np. platforma Facebooka, pozwala im tworzyć zintegrowane z serwisem aplikacje. We wrześniu zrezygnowała natomiast ze współpracy z siecią Ad.net i uruchomiła własne biuro sprzedaży reklam.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (20)
Przeczytałem cały artykuł,jak też komentarze.I wyrażę swoją opinię również jako user Fotki.pl.Moim zdaniem Fotka.pl nadal będzie wiodącym polskim serwisem społecznościowym,nawet jeśli na polski rynek wejdą inne serwisy - a to z tej prostej przyczyny,że Fotka.pl jest nie tylko maszyną do zarabiania pieniędzy,ale też miejscem gdzie miliony polskich użytkowników Internetu znalazło swoje miejsce i dobrą obsługę.Fotka.pl rzeczywiście stała się ich własnym miejscem w Sieci.Jedni piszą blogi,drudzy mają fora - a jednak najwięcej osób wybrało Fotkę.pl.Nie bez przyczyny przecież,coś ich zachęcić do tego musiało ;)Ale żeby nie było,że jestem stronniczy bo sam mam konto - potrafię wskazać największe problemy serwisu: konta dzieci co mają 10 - 11 lat,konta co mają nieregulaminowe zdjęcia i służą by wymierzać karę za nieotrzymanie 11 ;D ,masa kont porzuconych,problemy z serwerami,funkcjonowaniem serwisu...ale mimo to Fotka.pl nadal się rozrasta i ma coraz więcej użytkowników.Czyli : pomimo problemów,ludzie wybierają właśnie Fotkę.pl jako najlepszy serwis społecznościowy.I pewnie nadal będą problemy,ale jestem pewien,że Fotka.pl była,jest i będzie ;)
Pozdrawiam :)
Konkurencja w tym segmencie moze ******** Rafala w ******* :) nawet jak se wejdzie facebook, ******** czy inne cos to nie zabierze userow Rafalowi a co najwyzej powiekszy grono uzytkownikow fotki bo nic tak nie aktywizuje rynku jak duza konkurencja :)
poza tym, budowanie spolecznosci musi miec temat przewodni jak w zyciu... doskonale wiemy ze dzielimy swoje kontakty na rozne dzialy np. kumple ze szkoly, kumple z teatru czy ziomki z kolka rozancowego... nie wrzucamy ich do jednego wora i raczej nie imprezujemy ze wszystkimi razem..wlasnie dlatego takie bezplciowe serwisy jak mojageneracja dlugo niepozipie..
czuwaj.
komentarz edytowany przez moderatora
Powiedzmy szczerze, chłopaki odwalili kawał roboty, czy dobrej czy złej to kwestia prywatnego punktu widzenia, ale jednak cos powoduje ze pare milionów ludzi odwiedza co miesiac fotkę, i nie robią to dlatego bo fotka jest taka *** tylko dlatego ze coś ich tam przyciąga. Nie bawmy sie w krytykę, to userzy decydują i to oni budują pozycję serwisów.
A komentarz jednego z kolegów że Rafałowi wydaje się że jest bogiem internetu to chyba małe mylenie pojęć, na ile znam Rafała jest po prostu pewny siebie i tego co robi, a to w biznesie akurat pozytywna cecha.
Proponuje wszystkim którzy są tacy dobrzy w krytyce pokazanie swoich osiągnięć, to takie proste przecież : nie podoba ci sie co widzisz? zrób to sam lepiej, kto ci broni?
komentarz edytowany przez moderatora
Tym osobom, którzy krytykują szefostwo fotki.pl, za braki w wyglądzie, interfejsie, bezpieczeństwie itd, raczej (mam taką nadzieję) nie chodzi o kopanie bez podstaw. Po prostu widzą zagrożenie związane właśniez tymi brakami (kwestia gustu co jets brakiem), bo wejdą te ”zachodnie” a one są lepiej po prostu zrobione. A to może być zagrożeniem dla fotki.pl I tyle. Nie doszukujmy się jakieś chorej zawiści.
lol, przeciez jemu (rafałowi) chodziło o coś innego i miał rację, że w top20 megapanelu, są tylko 2 "wolne" biznesy, fotka i o2. Piotrek prosze cie, skoncz juz tu pisac i wracaj do piaskownicy, kazdy z was umie tylko krytykowac, a rafał niepotrzebnie wdał sie w polemike z tymi zazdrosnymi polaczkami, ktorzy najbardziej chcieliby zeby nasz polski rynek przejął zachodni kapitał, bo jeśli uda sie jakiemus polakowi to ŹLE, trzeba go stępić. Widze, ze najlepiej dla was byłoby żeby przyszło myspace i pozamiatało, kasa będzie leciała do Foxa; chory kraj i chorzy ludzie (w większości)
ok, nazbieralo sie troche komentarzy wiec odpowiem hurtowo:
- nie moge sie juz doczekac debiutow tych gigantow z zachodu co przyjda i nas rozjada. wtedy dla wszystkich bedzie jasne jak to prosto wejsc na obsadzony rynek (case ebay.pl). boimy sie miedzynarodowych rozmow u konkurencji tak samo mocno jak allegro miedzynarodowosci ebaya. dzisiaj nikt mi oczywiscie nie uwierzy, ale jedynym podmiotem ktory moze namieszac w polsce jest facebook ale to zupelnie nie nasza dzialka (choc to niby tez "spolecznosci").
- bezpieczenstwo, wiarygodnosc, innowacyjnosc - skad ja to znam... czyz to nie glowne zarzuty wobec wspomnianego Allegro? latwo powiedziec - trudniej zrobic. "keyboard heroes" w kazdej branzy wykazuja sie wyjatkowa wiedza i pewnoscia swoich umiejetnosci. problem w tym, ze na gadaniu sie konczy. z wielka checia przyjme do siebie wszystkich kozakow i udowodnie im jak bardzo sa kiepscy.
mowiac wprost: biznes idealny nie istnieje, a dzialanie w duzej skali nie zawsze pozwala na spelnienie oczekiwan wszystkich. dlatego narzekania byly, sa i beda. pogodzilismy sie z tym juz dawno i robimy swoje bez wzgledu na to co mowi otoczenie.
- stosunek liczby kont do RU na Fotka.pl nie odbiega znaczaco od innych serwisow, szczegolnie jesli wezmiemy pod uwage ze w naszym targecie z jednego komputera czesto korzysta rodzenstwo. 2,5mln RU nie wzielo sie z ksiezyca. nieuzywane konta kasujemy regularnie, chocby z powodu problemow w wybraniem wolnego loginu. kilka bytow jednej osoby na serwisie to tez rzadki okaz - nikt nie ma ochoty miec kilka list znajomych, wypelniac tresciami kilka profili itd.
- co do naszego "farta" to trudno mi polemizowac z bardzo subiektywnymi przekonaniami /anonimowy Piotrku, posylam blogoslawienstwo! ;)/. Faktem jednak jest, ze rok temu miedzy nami a np. Gronem roznica byla niezbyt duza, teraz jest przepasc. Mozna uznac to za przypadek, ale moze jednak ktos naprawde wlozyl troche wysilku zeby osiagnac taki efekt?. Polecam przyklad Nasza-klasa.pl (btw. wyprzedzila w zasiegu dziennym Grono w ten weekend - http://www.tinyurl.pl?nlKq7hZY) ktore jest pewnie dla wiekszosci "wypadkiem przy pracy". Chcialbym wiecej takich fartow, naprawde. Moze wtedy nie tylko skromna reprezentacja o2 i Fotki ale ponad polowa Top20 Megapanelu bedzie wypelniona niezaleznymi biznesami tworzonymi od podstaw bez jakiegokolwiek wsparcia.
Trzeba przyznać, że Agnieszczakowi i jego koledze nieźle się trafiło. Mieli farta i mimo słabego wykoniania serwisu zdobyli dużo użytkowników. Zgadzam się z przedmówcą, że "prawdziwych" kont może być tam dużo mniej niż 5 milionów.
Wydaje mi się, że fotka nie będzie miała szansy się utrzymać. Wyniki Agnieszczaka na innych polach nie pokazują, żeby miał cudowną rękę do serwisów internetowych. Z Fotką miał farta, ale niestety konkurencja może go zniszczyć.
W szczególności, że zarówno struktura serwisu jak i przekrój jego użytkowników mogą okazać się słabymi puntkami w walce z bardziej zaawansowanymi tworami społecznościowymi (Facebook i jego API wygrywają elegancją i jakością rozwiązań).
No i oczywiście mam nadzieję, że w koncu Rafał Agnieszczak przestanie widzieć w sobie boga polskiego internetu.
Pozdrawiam,
Piotrek
@dw
W branży IT szczególnie NIGDY nie mów NIGDY.
zeby nie bylo. Jestem oczywiscie za jak najwieksza popularnoscia fotki, ale jednoczesnie za jak najlepsza jakoscia, a ta niestety fotka od strony bezp nie grzeszy ( przynajmniej do nie dawna )
Starczy tu przytoczyc chocby boty dzialajace na fotka.pl... boty samoglosujace. Nie wiem czy jeszcze dzialaja ale nie tak dawno dzialaly w najlepsze
Pierwsza rzecz jaka napisze to ta ze artukułu nie czytałem i nie przeczyta bo setrwis znam od poczatku...jestem jego uzytkownikiem dość długo by stwierdzic, ze nie dba sie w nim o uzytkownika a w wiekszosci o pieniadze...niby ponad 5 mil uzytkowników...oraz zelazny regulamin którego nikt nie przestrzega. Spora czesc ludzi tam zarejestrowanych to dzieci ponizej 15 roku zycia(złamanie regulaminu) których kont swiadomie sie nie usówa by zarobic. Gdyby nie oni nie było by przecierz tak wielkiej liczby odwiedzajacych. Druga spora czesc ludzi to reszta dzieci i młodzierzy do lat 18 dla których moim zdaniem serwis tez powinien byc niedozwolony. Ludzi pełnoletnich jest tam łacznie moze 1 mln. Druga sprawa. Zamieszczane tam zdjecia. Jakos nie sprecjalnie przejmuja sie tym ze ludzie wklejaja zdjecia niezgodne z regulaminiem zasmiecajac tym samym serwis i uniemozliwiaja tym samym wygodne z niego korzystanie innym uzytkownikom którzy zapłacil za wykupioną tam "gwiazde" nikt tez nie patrzy na to ze ktos ma po 5 kont albo i wiecej nie mówiac juz o martwych kontach lub grugich pustych i do niczego nie sluzacych. Ogólnie serwis jest ciekawy ale za duzo tam niedociagniec niedomówien oraz problemów z przeglądarka OPERA. Gdyby nie fakt ze małolaty chluba sie tym jaka maja średnia w internetowym serwisie, co jest smiechu warte, serwis ten byłby zwyczajnym szajsem :/
Tekst dobry,
ale mam złą wiadomość dla właścicieli fotka.pl
Niedługo na polski rynek wejdzie portal wchodni portal społecznościowy, przy którym fotka.pl ma sporo niedoróbek.
Projekt o ktorym mowie bedzie mial w calosci polski interfejs itd. Dodana bedzie mozliwosc "rozmowy" z osobami roznych narodowosci ( rynek polski nie bedzie ich jedynym ).
Informacje mam z pierwszej reki poniewaz uczestniczylem w przygotowywaniu polskiej wersji tegoz portalu.
Wiecej informacji i adresu podac nie moge publicznie.
Pozdrawiam
Jędrzej Nowak
reklama
Polecane
Prezentujemy raport eCommerce 2011
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88