INTERNET STANDARD
Szukaj
LOGOWANIE
Moje konto
Zaloguj się
Nowy użytkownik
WYDARZENIA
Wiadomości
Z pierwszej linii
Badania internetu
Megapanel PBI/Gemius
E-biznes od kuchni
SEM
Agencje interaktywne
Ludzie internetu
Wywiady
Sondy
BAZA WIEDZY
Baza wiedzy
Nowość
KONFERENCJE
e-commerce 2010
Nowość
TechStandard 2010
Nowość
Internet 2K10
SEM Standard 2010
adStandard 2010
communityStandard
2009
e-commerce 2009
Internet 2k9
mediaStandard 2009
adStandard 2009
communityStandard
2008
e-commerce 2008
Internet 2k8
SEM 2008
mediaStandard 2008
e-commerce 2007
adStandard 2007
Internet 2k7
Klienci 2.0
Internet 2k6
RAPORTY
Internet 2k10
Nowość
adStandard 2010
e-commerce 2009
e-commerce 2007
Digital Landscape:
Poland 2008
Internetowe oblicza:
Ukraina
eCommerce 2006
Klienci 2.0
WARSZTATY
StudyStandard:
Jak skutecznie
reklamować się
w internecie
StudyStandard:
SEO/SEM dla
Administracji
Państwowej

Nowość
SUBSKRYPCJA
Agencje Interaktywne
Wydarzenia
Przegląd prasy
Konferencje IS
  Wersja:
html  txt
O subskrypcji

Więcej newsletterów IDG.pl






  RSS Wiadomości  
E-biznes od kuchni: Fotka.pl
29 października 2007, 09:04:02
Choć "Web 2.0" całej branży zaczyna się powoli przejadać, nie ulega wątpliwości, że na internetowych społecznościach można w Polsce zarabiać. Przykład? Fotka.pl, czyli jeden z najpopularniejszych polskich serwisów społecznościowych, odwiedzany miesięcznie przez ponad 2,5 mln użytkowników. Sześć lat temu Rafał Agnieszczak i Andrzej Ciesielski zainwestowali w swój serwis 200 zł. W tym roku przychody Fotki osiągną 4,5 mln zł, z czego po odjęciu wszystkich kosztów zostanie ok. 2 mln zł czystego zysku. A to dopiero początek.
Michał Grzechowiak
 Narzędzia
Wersja do wydruku
Wyślij pocztą
Skomentuj tekst
AudioBot - odsłuchaj materiałAudioBot - odsłuchaj materiał
 Zobacz też:
Moda na serwisy, w których internauci oceniają swoje zdjęcia, zaczęła się w październiku 2000 r. Dwaj absolwenci Uniwersytetu w Berkeley, James Hong i Jim Young uruchomili wtedy prawdopodobnie pierwszy tego typu serwis - HotOrNot.com.

Pomysł był prosty. Na stronie głównej pojawiały się kolejne zdjęcia zarejestrowanych użytkowników, a pozostali internauci mogli je oceniać w skali od 1 do 10. Na podstawie średnich ocen HotOrNot tworzył "ranking atrakcyjności", w którym z oczywistych względów chciał się znaleźć każdy, kto wysłał swoje zdjęcie.

Hong i Young traktowali HotOrNot jako żart i nie wiązali z nim żadnych planów biznesowych. Oglądalność serwisu i liczba nowych zdjęć rosła jednak w tak dużym tempie, że szybko zainteresowały się nim media, a niedługo później inwestorzy, gotowi wydać na jego przejęcie kilka milionów dolarów.

HotOrNot.com, pierwowzór Fotki  Kliknij, aby powiększyćHotOrNot.com, pierwowzór Fotki Twórcy HotOrNot z oferty nie skorzystali, ponieważ wierzyli, że mogą zarobić na swoim pomyśle znacznie więcej. W jaki sposób? Dotychczas internauci nie mogli się kontaktować z osobami, które umieściły w HotOrNot swoje zdjęcia. Twórcy serwisu uznali, że chętnie udostępnią im taką funkcję, ale.. nie za darmo. Wysyłanie prywatnych wiadomości było od tej pory możliwe po wykupieniu płatnego konta (abonament kosztował 6 dolarów miesięcznie).

Przez następne lata HotOrNot zarabiał tylko w ten sposób. Podczas gdy światowa sieć przeżywała kolejne mody z "Web 2.0" na czele, pierwszy "fotkowy" serwis w zasadzie przestał się rozwijać. Chociaż dziś pozostaje nieco w tyle za popularnymi w USA serwisami społecznościowymi, w dalszym ciągu osiąga niezłe wyniki. Miesięcznie odwiedza go ok. 1,7 mln internautów, a rocznie notuje przychody rzędu 6 mln dolarów.



Na początku 2001 r. Rafał Agnieszczak i Andrzej Ciesielski pożegnali się ze swoim dotychczasowym pracodawcą - chylącym się ku upadkowi portalem Ahoj.pl - i zaczęli myśleć o własnym internetowym biznesie. W wyniku szumu medialnego wokół uruchomionego niedawno HotOrNot.com na całym świecie zaczęły się pojawiać serwisy bazujące na tym samym pomyśle. Rafał i Andrzej nie zastanawiali się zbyt długo - postanowili przenieść HotOrNot na polski rynek.

Andrzej Ciesielski  Kliknij, aby powiększyćAndrzej Ciesielski Fotka.pl wystartowała 14 lutego 2001 r. Na początku oferowała mniej więcej te same możliwości co jej pierwowzór, z tą różnicą, że użytkownicy Fotki mogli się ze sobą kontaktować bez żadnych ograniczeń.

Ile kosztowało uruchomienie serwisu? Programowaniem zajął się Andrzej Ciesielski (w Ahoju pracował jako programista), a ponieważ strona umieszczona była na sponsorowanym serwerze, jedyny wydatek, jaki musieli ponieść jej twórcy, to 200 zł - tyle kosztowała domena "fotka.pl".

Na początku Rafał i Andrzej nie wiedzieli na czym Fotka będzie zarabiać. W 2002 r. nawiązali współpracę z siecią ARBOmedia, a w serwisie pojawiły się pierwsze reklamy. Przychody nie pokrywały jednak rosnących kosztów - strona generowała coraz większy ruch.

Rafał Agnieszczak  Kliknij, aby powiększyćRafał Agnieszczak Aby zapewnić sobie stały dopływ gotówki, na początku marca 2002 r., wzorem HotOrNot, autorzy serwisu zdecydowali się wprowadzić opłaty za wysyłanie prywatnych wiadomości do innych użytkowników. Pomysł spotkał się z ostrym sprzeciwem fotkowej społeczności, na co Rafał Agnieszczak szybko znalazł receptę - 2 marca 2002 r. na głównej stronie Fotki pojawił się napis "To już jest koniec..." i informacja o planowanym zamknięciu serwisu. Efekt? W ciągu jednego dnia użytkownicy przekonali się do płatnych kont.

Przez pierwsze dwa lata działalności firma Ejsi, formalny właściciel serwisu, nie wykazywała zysku. Sytuacja zaczęła się zmieniać w 2003 r., gdy twórcy Fotki nawiązali współpracę z siecią Ad.net, co pozwoliło im sprzedawać więcej reklam i za większe pieniądze. Niedługo później zatrudnili pierwszych pracowników, a w 2004 r. ich firma odnotowała pierwszy roczny zysk netto.

Fotka.pl, strona główna  Kliknij, aby powiększyćFotka.pl, strona główna W listopadzie 2005 r. Rafał i Andrzej zmienili prawną formę działalności i założyli spółkę Interaktywna Sp. z o.o., która od tamtej pory zajmuje się tylko i wyłącznie prowadzeniem serwisu. W tym samym roku Fotka wzbogaciła się o własny czat i radio internetowe, a także zaczęła budować własną infrastrukturę (wcześniej serwis umieszczony był na zagranicznych serwerach).

Kolejne ważne zmiany miały miejsce w tym roku. W lipcu uruchomiony został testowy serwer Jabbera (jabber.fotka.pl), a miesiąc później Fotka udostępniła programistom specjalną platformę, która, tak jak np. platforma Facebooka, pozwala im tworzyć zintegrowane z serwisem aplikacje. We wrześniu zrezygnowała natomiast ze współpracy z siecią Ad.net i uruchomiła własne biuro sprzedaży reklam.

1 2345następne

Udostępnij na Facebooku! Wykop to Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera!

Komentarze

Redakcja Internet Standard nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Pigmej

  • ocena: 4
  • IP: 213.135.44.34
  • 29-10-2007, 11:45

Tekst dobry,

ale mam złą wiadomość dla właścicieli fotka.pl

Niedługo na polski rynek wejdzie portal wchodni portal społecznościowy, przy którym fotka.pl ma sporo niedoróbek.

Projekt o ktorym mowie bedzie mial w calosci polski interfejs itd. Dodana bedzie mozliwosc "rozmowy" z osobami roznych narodowosci ( rynek polski nie bedzie ich jedynym ).

Informacje mam z pierwszej reki poniewaz uczestniczylem w przygotowywaniu polskiej wersji tegoz portalu.

Wiecej informacji i adresu podac nie moge publicznie.

Pozdrawiam
Jędrzej Nowak

~Gość

  • ocena: brak oceny
  • IP: 85.219.144.56
  • 29-10-2007, 11:49

A co tujst do zdradzania, tylko polska wersja myspace bedzie miec szanse z fotką, więc pewne o tym mówisz :P

dw

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.5.150.235
  • 29-10-2007, 12:04

gratulacje dla chłopaków z fotki, rafała i andrzeja, dali rade :) a co do komentarza pigmeja to zapewne obawiają sie tego tak jak polskiego bebo, mojej generacji (hahaha) i moze jeszcze nowego maxiora ;d

Pigmej

  • ocena: brak oceny
  • IP: 213.135.44.34
  • 29-10-2007, 12:40

@dw

Konkurencja to dobra rzecz. Jesli fotka nadal bedzie tak olewala bezpieczenstwo i wiarygodnosc to nie wroze im dobrze.

A silna konkurencja wymusi na nich innowacyjnosc i "dokladnosc".

A dla wlascicieli gratulacje. W tak krotkim czasie taki efekt to nie lada wyczyn.

pytam?

  • ocena: brak oceny
  • IP: 77.223.229.66
  • 29-10-2007, 12:56

Witam.
Czy jest w planach podobny tekst poświęcony GG?



Najnowsze wiadomości



POLECAMY