E-biznes od kuchni: Bankier.pl
Michał Grzechowiak | 2007-09-24 09:50:00
Biznes, finanse, gospodarka - to jedne z lepszych tematów na serwis internetowy. Wortale finansowe przyciągają do siebie nie tylko najbardziej zamożnych użytkowników sieci, ale też najbogatszych reklamodawców. Niektóre zajmują się dodatkowo pośrednictwem w sprzedaży produktów i usług oferowanych przez instytucje finansowe. Zarówno na reklamach, jak i na pośrednictwie, można zarobić, czego przykładem jest Bankier.pl - jeden z dwóch wiodących serwisów finansowych w Polsce oraz jedna z ośmiu spółek internetowych notowanych na warszawskiej giełdzie.
Przychody i koszty
Jak już ustaliliśmy, Bankier zarabia głównie na reklamach i prowizjach od sprzedanych produktów finansowych. W 2006 r. pierwsza działalność wygenerowała 58% przychodów, druga - 39%, a niecałe 3% pochodziło ze sprzedaży treści i technologii. Obecnie dwa główne źródła mają mniej więcej taki sam udział w przychodach spółki.
Część reklam umieszczanych na stronach Bankiera pochodzi z sieci Ad.net i ARBOmedia, a pozostała część jest sprzedawana bezpośrednio - za gotówkę i w ramach barterów. Jak nietrudno się domyślić, w serwisie reklamują się głównie firmy zainteresowane bogatszą klientelą: przede wszystkim instytucje finansowe, operatorzy komórkowi, linie lotnicze oraz producenci samochodów i sprzętu RTV wyższej klasy.
Dla większości instytucji finansowych obecność w "Centrum Produktów Finansowych" wiąże się z wypłacaniem Bankierowi prowizji od każdego sprzedanego produktu oraz ze stałą miesięczną opłatą za prezentację oferty. Jej wysokość uzależniona jest od wielu czynników: wartości produktu, wolumenów sprzedaży itp. Tak samo jest z wysokością prowizji, która waha się od mniej niż jednego do kilkunastu procent.
Przychody Bankiera z roku na rok rosną mniej więcej o 50%, co ilustruje poniższy wykres.
Tak jak inne spółki mediowe, Bankier największe przychody notuje w II i IV kwartale, a nieco mniejsze - w I i III. Czwarty kwartał jest przeważnie lepszy od drugiego, a trzeci od pierwszego, co wynika głównie z ciągłego wzrostu liczby użytkowników sieci. Wysokość przychodów jest też silnie uzależniona od prowadzonych działań marketingowych.
Przedstawiciele Bankiera nie chcieli nam zbyt wiele powiedzieć o kosztach funkcjonowania firmy, możemy się tylko domyślać, że są to głównie wynagrodzenia pracowników i wydatki na infrastrukturę (serwery, łącza, oprogramowanie).
Wyniki i inwestycje
Serwisy finansowe dobrze sobie radzą mniej więcej od trzech lat, co ma związek z dobrą koniunkturą w gospodarce i rosnącym zainteresowaniem internautów produktami finansowymi, głównie kredytami hipotecznymi i produktami inwestycyjnymi.
Pierwszy dodatni wynik netto Bankier uzyskał w 2004 r. i od tamtej pory z roku na rok jego zyski rosną. Ciąży na nim jednak 8 mln zł straty z lat ubiegłych, która dotychczas została pokryta w ok. 20%. Jak widać na wykresie, w pierwszej połowie br. Bankierowi zarobił już o ponad 20% więcej niż w całym 2006 r.
Do końca pierwszego kwartału br. spółka wykorzystała 5,7 mln zł z niemal 10 mln zł pozyskanych z giełdy. Zgodnie z planem inwestycyjnym, pozostałą część Bankier powinien zaangażować do końca 2007 r., a więc bardzo możliwe, że w najbliższych miesiącach dokona przejęcia przynajmniej jednej spółki.
Plany na przyszłość? Bankier pokłada duże nadzieje w nowych usługach. Rozwija swoją telewizję internetową i serwis mobilny, aby w odpowiednim momencie, gdy uda się znaleźć działające modele biznesowe, zacząć na nich zarabiać. W osiągnięciu lepszych wyników mają też pomóc przejmowane serwisy. Na razie zarabiają na reklamach, ale niewykluczone, że za jakiś czas zajmą się działalnością e-commerce'ową.
Jak na razie, inwestorzy giełdowi ufają Bankierowi. Świadczą o tym stabilne i rosnące ceny akcji oraz wysoki stosunek ceny do zysku, co jest typowe dla spółek o silnym wzroście. 21 września br. wskaźnik ten miał wartość 49,5 przy średniej dla warszawskiej giełdy wynoszącej 21,7.
Perspektywy
Co czeka Bankiera w najbliższych latach? Biorąc pod uwagę wyniki badań dotyczących dynamicznego wzrostu liczby polskich internautów i polskiego rynku reklamy internetowej, przyszłość wygląda różowo. Bankierowi może jednak zagrozić recesja w gospodarce i związane z nią zagrożenia: spadek zainteresowania produktami finansowymi oraz mniejsze wydatki instytucji finansowych na reklamę. W takiej sytuacji przydadzą się przejęte serwisy, których wyniki powinny być mniej uzależnione od koniunktury w branży finansowej.
Zapraszamy do zapoznania się z innymi artykułami z serii "E-biznes od kuchni".
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (5)
@max: W przypadku wortali takich jak Bankier.pl czy Money.pl zmiany pozycji w Megapanelu są silnie związane z prowadzonymi działaniami marketingowymi - jedna większa akcja promocyjna i wszystkie wskaźniki, na miesiąc lub dwa, idą w górę. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy się porównać serwisy finansowe na podstawie danych z wybranego kwartału, a nie, jak w poprzednich odcinkach cyklu, z jednego miesiąca. W tym porównaniu Bankier.pl nadal minimalnie wyprzedza Money.pl.
"W lutym 2002 r. fundusz fundusze MCI i bmp/CEEV podpisały umowę dotyczącą drugiej rundy finansowania. Niemieckie fundusze udzieliły Bankierowi 2 mln zł pożyczki i objęły akcje nowej emisji wartej 1,9 mln zł, przejmując w ten sposób kontrolę nad spółką."
Jakie "niemieckie"? MCI to fundusz polski, bmp to niemiecki!
reklama
Polecane
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
- Serwisy IDG
- Kontakt
- Prenumerata:
PC World
Computerworld
Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
