E-biznes od kuchni: Bankier.pl

Biznes, finanse, gospodarka - to jedne z lepszych tematów na serwis internetowy. Wortale finansowe przyciągają do siebie nie tylko najbardziej zamożnych użytkowników sieci, ale też najbogatszych reklamodawców. Niektóre zajmują się dodatkowo pośrednictwem w sprzedaży produktów i usług oferowanych przez instytucje finansowe. Zarówno na reklamach, jak i na pośrednictwie, można zarobić, czego przykładem jest Bankier.pl - jeden z dwóch wiodących serwisów finansowych w Polsce oraz jedna z ośmiu spółek internetowych notowanych na warszawskiej giełdzie.

Pierwsze serwisy finansowe pojawiły się w sieci dość wcześnie. W 1994. pod adresem Fool.com wystartował The Motley Fool - serwis poświęcony inwestycjom giełdowym, stworzony przez braci Davida i Tima Gardnerów. Strona od początku miała charakter edukacyjny, a jednym z jej najważniejszych elementów było forum dyskusyjne, na którym giełdowi gracze mogli się wymieniać doświadczeniami.

Dwa lata później w sieci zadebiutowały serwisy TheStreet.com i Bankrate.com. Pierwszy oferował płatne analizy i newslettery giełdowe, zaś drugi był internetową wersją papierowego biuletynu "Bank Rate Monitor", w którym opisywano i porównywano aktualne oferty kredytów bankowych i pożyczek. Po trzech latach działalności, w 1999 r. obie internetowe spółki zadebiutowały na NASDAQ.

TheStreet.com, najpopularniejszy wortal finansowy w USAKliknij, aby powiększyćTheStreet.com, najpopularniejszy wortal finansowy w USAMimo poważnych problemów w latach 2000-2002 spowodowanych krachem giełdowym i utratą zaufania inwestorów do firm działających w sieci, wszystkim trzem serwisom udało się przetrwać. Bankrate.com odnotował pierwszy zysk netto w 2002 r., zaś TheStreet.com - dopiero trzy lata później (a więc dziewięć lat od uruchomienia).

Obecnie Motley Fool i TheStreet.com należą do czołówki serwisów finansowych w USA, a Bankrate.com jest najpopularniejszą porównywarką produktów i usług oferowanych przez amerykańskie instytucje finansowe. Wszystkie trzy serwisy zarabiają głównie na reklamach, sprzedaży treści i płatnych biuletynach informacyjnych.



Bankier.pl był jednym z pierwszych polskich wortali finansowych. Pod koniec 1999 r. Maciej Jarzębowski, właściciel Towarzystwa Finansowego Bankier, razem z Jakubem Sitarzem, programistą i studentem Politechniki Wrocławskiej, postanowili stworzyć serwis oferujący aktualne informacje ze świata finansów, a w dalszej perspektywie - możliwość zamawiania różnych produktów i usług finansowych przez internet.

Moda na internetowe firmy sprawiła, że szybko udało im się zdobyć środki na sfinansowanie pomysłu. Pieniądze wyłożył fundusz MCI Management, który wspólnie z wydawnictwem Vogel Publishing pracował wówczas nad uruchomieniem portalu Poland.com. Bankier miał dostarczać treść do sekcji biznesowej portalu, jednym z warunków umowy inwestycyjnej było też wniesienie do Poland.com serwisu Domena.pl należącego wcześniej do firmy Macieja Jarzębowskiego.

29 marca 2000 r. we Wrocławiu powstała spółka Bankier.pl S.A. o kapitale zakładowym w wysokości 750 tys. zł. Fundusz Tomasza Czechowicza (MCI) objął 749 800 akcji, zaś pomysłodawcy - po 100. Po przekazaniu serwisu Domena.pl portalowi Poland.com, kapitał Bankiera został podwyższony o 300 tys. zł, a Maciej Jarzębowski i Jakub Sitarz objęli odpowiednio 210 tys. i 90 tys. akcji nowej emisji.

Prace nad serwisem ruszyły już w lutym 2000 r. Przez kilka następnych miesięcy twórcy Bankiera kompletowali zespół, przygotowywali oprogramowanie oraz nawiązywali kontakty z firmami, od których miały pochodzić prezentowane w serwisie informacje.

Start

Pierwsza wersja strony BankieraKliknij, aby powiększyćPierwsza wersja strony BankieraBankier.pl pojawił się w sieci 1 czerwca 2000 r. Co można było znaleźć na jego stronach? Aktualne wiadomości gospodarcze z agencji Reutera, PAP i Pulsu Biznesu, informacje i notowania giełdowe dostarczane przez warszawską Giełdę Papierów Wartościowych i Notorię Serwis, sondaże rynku finansowego firmy badawczej Demoskop oraz oferty banków i innych instytucji finansowych. W serwisie znalazły się też przydatne narzędzia, takie jak wyszukiwarka produktów finansowych, narzędzia do analizy technicznej akcji, a także słowniki terminów finansowych i czat.

Ambicje twórców Bankiera nie kończyły się na dostarczaniu informacji. Niecałe dwa miesiące po starcie podpisali umowę z LG Petro Bankiem dotyczącą dystrybucji jego produktów przez internet. "Dystrybucja" oznaczała przeważnie umieszczenie informacji o produkcie na stronach Bankiera i odsyłanie zainteresowanych użytkowników do banku w celu sfinalizowania transakcji. Od każdego sprzedanego w ten sposób produktu bank płacił Bankierowi prowizję.

Na początku 2001 r. wśród akcjonariuszy spółki pojawił się nowy inwestor. Niemiecki fundusz bmp oraz zależna od niego spółka Central & Eastern Europe Venture (CEEV) za 3,4 mln zł objęły 277,5 tys. akcji nowej emisji stanowiących 20% kapitału zakładowego Bankiera. Od tamtej pory, przez następnych sześć lat, w jego akcjonariacie obecne były dwa fundusze venture capital.

Pierwsze przejęcie

Pół roku później Bankier dokonał pierwszej i, jak się okazało, jednej z najważniejszych akwizycji - kupił od firmy Euromoney Polska uruchomiony w 2000 r. serwis finansowy Euromoney.pl. Przejęcie Euromoney umożliwiło Bankierowi rozbudowanie sekcji poświęconej inwestowaniu i rynkom finansowym, jak również zdobycie nowej grupy użytkowników. Cenny nabytek stanowili też pracownicy przejętego serwisu, którzy od tej pory tworzyli warszawski oddział Bankiera.

We wrześniu 2001 r. Maciej Jarzębowski zrezygnował z funkcji prezesa zarządu, a na początku 2002 r. fundusz MCI odkupił niemal wszystkie (287,5 tys.) akcje należące wcześniej do Macieja Jarzębowskiego i Jakuba Sitarza. Twórcy Bankiera ostatecznie pożegnali się ze swoim serwisem kilka miesięcy później.

W lutym 2002 r. MCI i bmp/CEEV podpisały umowę dotyczącą drugiej rundy finansowania. Niemieckie fundusze udzieliły Bankierowi 2 mln zł pożyczki i objęły akcje nowej emisji wartej 1,9 mln zł, przejmując w ten sposób kontrolę nad spółką.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.