Grzywna lub więzienie za brak rejestracji WWW

Kłopoty wynikające z niedostosowanego do dzisiejszych realiów prawa prasowego stają się coraz poważniejsze. Przepisy doczekały się bowiem interpretacji Sądu Najwyższego. Z postanowienia wydanego 26 lipca wynika, że nie ma znaczenia, czy strona internetowa opisuje działania władzy, czy też hobbysta doradza na niej, jak założyć swoje pierwsze akwarium. Jeśli są aktualizowane częściej niż raz do roku, powinny zostać zarejestrowane w sądzie - przypomina Rzeczpospolita.

Oznacza to, że większość polskich stron internetowych działa nielegalnie, gdyż tylko duże serwisy o charakterze stricte dziennikarskim rejestrują się w sądzie.

Za wydawanie dziennika lub czasopisma bez rejestracji grozi grzywna, a nawet ograniczenie wolności. Co ważniejsze jednak, osoba prowadząca stronę w Internecie jest de facto redaktorem naczelnym z wszystkimi wynikającymi z tego obowiązkami, m.in. obowiązkiem publikowania sprostowań i odpowiedzialnością za teksty, w tym wpisy internautów. O tym, jakie będą konsekwencje postanowienia, zdecydują prokuratura i policja, gdyż to one będą decydować o ewentualnym ściganiu autorów stron WWW - czytamy w dzienniku.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.