E-biznes od kuchni: Travelplanet.pl

Michał Grzechowiak | 2007-08-20 12:40:42
Travelplanet.pl to jedna z pierwszych agencji turystycznych w polskiej sieci. Przez ponad sześć lat działalności przekonała swoich klientów do zamawiania usług turystycznych przez internet, dzięki czemu zwiększyła swoje przychody z 0,5 mln zł w 2002 r. do 29,8 mln zł w 2006 r. W 2005 r. jako pierwsza spółka zajmująca się wyłącznie handlem w sieci zadebiutowała na warszawskiej giełdzie. Dziś Travelplanet.pl pod względem wielkości sprzedaży jest liderem polskiego rynku turystyki online. Choć do tej pory spółka nie mogła się pochwalić dobrymi wynikami finansowymi, być może już niedługo doczeka się efektów inwestycji i wreszcie zacznie przynosić regularne zyski.
Największe koszty związane z działalnością Travelplanet.pl to wynagrodzenia i świadczenia zarządu oraz pracowników, których liczba rośnie proporcjonalnie do przychodów. Następne pozycje w strukturze kosztowej zajmują wydatki na infrastrukturę związaną z utrzymaniem call center, sieci punktów obsługi klienta i serwisu internetowego oraz wydatki na marketing. Pozostają jeszcze standardowe koszty działalności każdej firmy: amortyzacja, czynsze za pomieszczenia, usługi administracyjne itd.

Wyniki i inwestycje

Czy na sprzedaży usług turystycznych przez internet można zarobić? Jak pokazują zagraniczne przykłady - można, ale nie od razu. Poniżej prezentujemy wyniki finansowe Travelplanet.pl z ostatnich pięciu lat:



Do tej pory tylko w dwóch latach spółka wykazała symboliczny zysk netto (2003 i 2004), w następnych latach znów odnotowała straty. Po dwóch kwartałach 2007 r. ma już na koncie stratę netto w wysokości 1,2 mln zł. Co jest przyczyną takiej sytuacji?

Jak mówi Tomasz Moroz przyczyną takich, a nie innych wyników spółki, są duże inwestycje. Travelplanet.pl inwestuje przede wszystkim w internet - przygotowuje nowe wersje swoich stron oraz systemy informatyczne, które mają zautomatyzować wszystkie procesy związane z rezerwowaniem wycieczek i biletów lotniczych.

W tej chwili każdy wzrost obrotów jest dla Travelplanet.pl równoznaczny z proporcjonalnym wzrostem kosztów, który wynika przede wszystkim z konieczności zatrudniania nowych pracowników. Gdy wszystkie rezerwacje będą obsługiwane automatycznie, koszty funkcjonowania działu sprzedaży spadną, a przy dalszym wzroście obrotów będą rosły dużo wolniej niż dotychczas. Nowy system obsługi rezerwacji jest już prawie gotowy i ma wejść do użytku w ciągu najbliższych miesięcy.

Oprócz tego spółka inwestuje też w nowe punkty obsługi klienta, które docelowo mają się znaleźć we wszystkich największych polskich miastach, oraz w kadrę menedżerską - strata z 2005 r. wynikła głównie z kosztów programu motywacyjnego.

Duże wydatki inwestycyjne i nie najlepsze, jak na razie, wyniki finansowe przez długi czas były pozytywnie oceniane przez akcjonariuszy Travelplanet.pl. Poniższy wykres przedstawia ceny akcji spółki od debiutu do 9 sierpnia 2007 r.



Mimo braku fundamentów w postaci zysków, cena akcji spółki wzrosła z 20 zł na zamknięcie pierwszej sesji giełdowej w lipcu 2005 r. do 94 zł na początku maja 2007 r. Później zaczął się trend spadkowy, który dotknął większość spółek nowych technologii. Akcje Travelplanet.pl straciły od tamtej pory niemal 60% swojej wartości - na zamknięcie sesji 17 sierpnia 2007 r. ich cena ukształtowała się na poziomie 39zł.

W akcjonariacie spółki od dłuższego czasu znajduje się kilka instytucji finansowych, które najwyraźniej wierzą w działania jej menedżerów i nie zamierzają się pozbywać akcji Travelplanet.pl tylko dlatego, że ich cena spada. Czy inwestycje przyniosą wreszcie stabilne i regularne zyski? Tego dowiemy się być może już za kilka miesięcy.

Perspektywy

Według opublikowanego niedawno raportu polskiego Instytutu Turystyki, w ubiegłym roku wartość europejskiego rynku turystycznego wyniosła w sumie 249 mld euro. Wartość usług turystycznych sprzedanych przez internet wzrosła z 0,2 mld euro w 1998 r. do 31,5 mld euro w 2006 r., co stanowiło ponad 12% ogółu wydatków na turystykę w Europie.

Prognozy dla rynku turystyki online są optymistyczne. Jak szacuje firma badawcza eMarketer, jego wartość w pięciu krajach Europy Zachodniej (Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania i Wielka Brytania) wzrośnie w tym roku o 27,2%, w 2008 r. o 20,8%, a w następnych latach już nieco mniej - 16,8%, 12,9% i 10,2%.



Wygląda na to, że Travelplanet.pl tylko na tym skorzysta. Ale turystyka to nie wszystko. Zgodnie z dalekosiężnymi planami spółka chce rozwinąć także inne segmenty działalności, takie jak sprzedaż biletów do kina, teatru czy na imprezy sportowe. Dział zajmujący się sprzedażą bonów TravelPass docelowo ma się stać odrębną spółką, która będzie oferowała bony nie tylko na wycieczki turystyczne, ale też na wiele innych produktów i usług.

Gdy już wszystkie te cele uda się zrealizować, być może przyjdzie czas na ekspansję zagraniczną. Szanse są o tyle duże, że żaden z wielkich graczy, jak Expedia czy Lastminute.com, jak na razie nie zdecydował się na podbój rynków Europy Środkowo-Wschodniej.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (9)
2007-08-21 14:25:44
autor
Witam wszystkich czytelników, Ponieważ nie wydzieliliśmy jeszcze na stronie głównej odrębnego działu zawierającego teksty z serii "E-biznes od kuchni", ani nie informowaliśmy wcześniej o jej powstaniu, spieszę z wyjaśnieniami. Celem serii "E-biznes od kuchni" jest prezentowanie ciekawych pomysłów na biznes w sieci na przykładzie polskich firm, którym udało się te pomysły zrealizować. W każdym odcinku opisujemy historię i obecną działalność wybranej firmy, która znajduje się w czołówce danej kategorii tematycznej w Megapanelu, ma znaczący udział w rynku albo z innych względów jest interesująca. Chcemy przekazywać informacje, a ocenę pomysłu i jego realizacji pozostawiamy czytelnikom. Jeżeli opisujemy firmę z czołówki danej kategorii, siłą rzeczy więcej jest tutaj informacji pozytywnych, niż negatywnych. Co do powyższego artykułu: ani ja, ani żadna osoba z kręgów związanych ze mną nie posiada akcji Travelplanet.pl. Stanowczo odpieram też zarzuty, jakoby dzięki powyższemu artykułowi redakcja IS mogła spędzić darmowe wakacje w słonecznej Bułgarii ;). Po prostu, taka jest formuła "E-biznesu od kuchni". Pozdrawiam, mg
2007-08-21 00:30:53
theinsider
Komentujecie jakby przy wzroscie firmy potrzebny byłby tylko zysk. Nie chodzi o zysk, firma inwestuje i się powiększa. 130 ludzi to jest coś. Oddziały w całej polsce to też jest coś, a tego wakacje.pl nie mają. Przecież to świetnie działa na rozpoznawalność marki. To że nie mają zysku to nie znaczy, że wartość firmy nie wzrasta - wręcz przeciwnie. Przecież taka firma bez problemu mogłaby mieć zysk, wystarczy przestać wydawać pieniądze na rozwój, nie kupować nowego sprzetu, nie inwestować w nowe kanały sprzedaży. Tylko po co? Dla tego, żeby firma miała zysk na papierze? Travelplanet jeszcze nie wyszedł z fazy wzrostu, jak zostanie dojna krową to sobie możecie patrzeć na zysk. Jak dla mnie - świetnie to zrobili i gratuluje. Bardzo dobrze zawsze travelplanet odbierałem. Troche szkoda tylko, że ich tak MCI oskubało, ale cóż, dobrze że sprobowali - udało im się coś zbudować. Interesujące z tej inwestycji MCI może być to, że mimo posiadania tak dużych udziałów nie chcieli dalej dokapitalizować firmy... gdyby nie dobre pomysły zarządu... W każdym razie jakby ktoś chciał wybierać MCI w fazie seed to raczej bym nie polecał. A dla autora i IDG kolejny raz brawa. Naprawde trudno gdziekolwiek poczytać tak interesujące artykuły o ebiznesie w Polsce jak tutaj. Seria "E-biznes od kuchni" jest naprawdę swietna i narzekają tylko Ci ktorzy nie rozumieją o co chodzi. Dziećmi hossy, którzy komentują co spada bym się nie przejmował. Bessa ich zawsze potrafi ładnie wytłuc :) @Duncan: Brak fundamentów? Ty fundamenty to pewnie widzisz w leasco?
2007-08-20 23:22:45
esurprise
Musialem dwa razy przeczytac calosc, aby zlapac powietrze. Tak mnie zatkalo... Przyznam, ze w zyciu nie spodziewalem sie, ze przeczytam taki tekst na stronach IS. Swiat sie konczy. Moze ktos z redakcji mi wyjasnic gdzie podziala sie ramka "tekst sponsorowany"? Mam tez nadzieje, ze tzw. autor podzielil sie wierszowka z PR managerem portalu? Skad takie ironiczne przemyslenia? Ano z prostej analizy tego co przeczytalem. Gdzie oprocz slow mowiacych o tym jaki podmiot tekstu jest " naj" jest choc jedna zewnetrzna alanliza, komentarz, cytat eksperta rynkowego? Gdzie slowo od jakichkolwiek partnerow biznesowych? Maklerow? Inwestorow? Klientow? Gdzie slowna ocena konkurencji? Gdzie cokolwiek oprocz lukru? Tak pytam.. retorycznie.
2007-08-20 22:35:24
grzegorz
"takie jak sprzedaż biletów do kina, teatru czy na imprezy sportowe." - od 3 lat juz o tym trabia i nic nie wychodzi, jak ma byc rentowna skoro zyja z 10% marzy. na tym sie nie zarobi duzych pieniedzy, w kazdym razie nie w polsce
2007-08-20 22:32:25
UU
Moim zdaniem tekst to jednak dobra lauraka. Wakacje.pl tez inwestuja, tez maja koszty stale, a zarabiaja. Travelplanet to sie jeszcze nie udalo. Zreszta co to za firma internetowa, ktorej 40% sprzedazy idzie przez salony?
2007-08-20 21:47:04
InteliX
Gekon Chyba pomyliles dzialy przeciez wlasnie tenmaja za ma za zadanie opisywac spolki, Tak bylo z Film Web np bardzo fajny tekst. Autor zrobil dobra robote bo wcale nie kryl jaki jest kurs akcji juz na samym poczatku.Chyba nie chcialo Ci sie przeczytaccalego tekstu...
2007-08-20 20:24:45
geckon
No cóż, cena akcji leci na łep na szyje, to trzeba ciągnąć PR na maxa
2007-08-20 20:21:40
marek
Fundament dobry, tylko rynek nie dojrzal ;)
2007-08-20 15:48:06
Duncan
Takie publicity i tak nic nie da - kurs spada i spada. Brak fundamentow...

reklama
Polecane
Subskrypcje
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88