Gorączka złota w krainie pozycjonowania
- .. » Internet » Informacje o Sieci » Wyszukiwarki
- .. » Biznes » Reklama i marketing » SEM
Piotr Zalewski | 2007-08-02 15:56:41
Są dobry i źli kowboje. Można trafić na uczciwych poszukiwaczy skarbów jak i na szulerów, czyhających na łatwy łup. Jednych ogarnia gorączka złota, inni obiecują złote góry. Z przestrzeganiem prawa bywa różnie. Nad niepokornymi władzę ma szeryf, choć są tacy, którzy i jego przechytrzą. Jest oczywiście ryzyko odsiadki. To wszystko czeka na Ciebie w krainie pozycjonowania, Dzikim Zachodzie internetu. Może tu być niebezpiecznie, może być trochę nieswojo, ale do zdobycia jest naprawdę mnóstwo. Pozycjoner może liczyć na zarobki przekraczające kilkakrotnie średnią krajową. Zamawiający - na czołowe miejsce w wynikach wyszukiwania. Zapraszamy na krótką wycieczkę po Dzikim Zachodzie.
-Podział black hat-white hat SEO jak najbardziej istnieje, choć definicja etycznego pozycjonowania jest dość wyidealizowana, przez co wielu pozycjonerów w najlepszym wypadku trzyma się szarej strefy - uważa Lisiewski. Jednak z samego założenia działania współczesnych wyszukiwarek, wynika, że powinny je interesować tylko naturalne odnośniki, czyli takie, które zostały dodane przez internautów samodzielnie. Według takiego założenia każdy link stworzony przez pozycjonera jest sztuczny, czyli nienaturalnie wpływa na wyniki wyszukiwania. Kilka lat temu IAB Polska przedstawiło kodeks etyczny SEO, jednak wielu pozycjonerów uważa, że jest on zupełnie nierealistyczny.
-W tej kwestii zdania są zawsze podzielone. Są ludzie, którzy kurczowo trzymają się wytycznych wyszukiwarek, z tym że w taki sposób nie da się wypozycjonować bardziej konkurencyjnych fraz- wyjaśnia Michał Makaruk. -Jedyne nieetyczne pozycjonowanie, (zastrzegam, że to wyłącznie moja opinia) to pozycjonowanie na frazy niezwiązane z tematyką strony. Np. szukając bajek dla dzieci wchodzimy na stronę dla dorosłych.
Nieetyczne pozycjonowanie grozi osłabieniem pozycji serwisu w wyszukiwarce - witryny zawierające podejrzane odnośniki do pozycjonowanej strony są wykluczane z indeksu wyszukiwarek. W najgorszym wypadku nawet usuwany jest nawet sam pozycjonowany serwis. Dlatego wybierając specjalistów od pozycjonowania, trzeba dokładnie sprawdzać ich portfolio i uważnie czytać stosowne zapisy w umowie. Bo wykluczenie serwisu z indeksu wyszukiwarki to dla zamawiającego dramat. Jednak takie jest ryzyko przebywania na Dzikim Zachodzie.
Dziękujemy wydawnictwu Helion za udostępnienie książki "Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. Jak to się robi."
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (16)
Artykuł tendencyjny, demoniczny, mający zdyskredytować pozycjonowanie. Już na samym początku mówi, że te same a nawet lepsze rezultaty dają reklamy adWords (ciekawe kto jest sponsorem?). Potem straszy potencjalnych klientów nieuczciwymi pozycjonerami. Mówi potencjalnemu klientowi, że oprócz pracy pozycjonera będzie musiał włożyć swoją w wypozycjonowanie - klient nie ma na to czasu i chęci, przecież płaci i chce efektów. Czarne białe techniki - poruszane nawet na blogach firm pozycjonerskich, hipokryci najpierw je krytykują a potem sami stosują - prosta sprawa linkowania z innym anchorem niż tytuł serwisu (kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień). Co do zarobków się nie wypowiadam, ale nie wierzę żeby to były takie kokosy, sytuacja przypomina bardziej podawane w TV średnie zarobki pracowników z branży IT - kto je widział?
Daje 4 poniewaz uwazam ze powinniscie bardziej zaznaczyc w tekscie ze pozycjonowanie za 10zl z Allegro jest bardziej szkodliwe niz uzyteczne... Bardzo czesto taki serwis spada bo linki sa na PR5 i są ewidentnie sztucznie stworzone co google (bot) dobrze rozpoznaje, oczywiscie mówie tu o zautomatyzowanych i tanich uslugach...
a''propos pozycjonowania:
ostatnio wyszukanie informacji o czymś co można także kupić na allegro/ebay czy odnaleźć na ceneo/nokaut graniczy w googlach z cudem.
Dla przykładu, chcę poszukać strony producenta modułu GPS navibe.
I kilka stron wyników aukcji i porównywarek. Ani jednego artykułu o produkcie czy linka do testu.
Chyba google powoli przestaje być użyteczne...
Artykuł świetny! Polska dopiero teraz przechodzi w coraz lepszy rozkwit świadomości społecznej w tematyce pozycjonowania, dlatego trzeba naszą branżę promować, np. dzięki takim artykułom, książkom czy poprostu naszymi spotkaniami.
Google Dance - to faktycznie nie zmiana algorytmu, a poprostu rotacja rankingu w zależności od danego serwera. Na jednym serwerze możemy być na pierwszej pozycji lecz na innym serwerze możemy się znaleźć nawet powyżej setnego miejsca.
Pozdrawiam serdecznie
Doskonały artykuł, czysta prawda o pozycjonerach i pozycjonowaniu.
Tylko czy tak naprawdę pozycjonowanie to "walka" z algorytmem? Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wydawał pieniędzy na pozycjonowanie frazy nie związanej z tematem witryny. Dlatego pozycjonowanie jest dla wyszukiwarek bardziej korzystne niż szkodliwe. Jest to swoistego rodzaju filtrowanie mało wartościowych stron w pierwszej i drugiej strony wyników.
Pamiętać też należy, że samo pozycjonowanie sukcesu nie zagwarantuje. Co z tego, że sklep będzie miał tysiące odwiedzin gdy będzie tak zrobiony, że złożenie zamówienia będzie trudne i nieintuicyjne.
Widzę przyszłość dla firm pozycjonerskich, które prócz samego pozycjonowania zagwarantują klientom odpowiednią "opiekę" nad serwisem i doradztwo w e-biznesie.
Michał ma tu rację co do nieżetelniości, niektórych wykonawców usług. Początkujący myśli, że jak uda mu się wypozycjonować stroną na jakąś frazę do Top10, to jest już specem. Kilka lat temu sam tak myślałem ;). Wykonawca dogaduje się z firmą posiadającą swój serwis zaczyna dodawać linki, optymalizować, dodawać content etc. i często albo stanie w TOP20, albo żle linkuje i znów poleci poza TOP100, lub załapie filtr. A "firm pozycjonerskich" jak grzybów po deszczu...
Czarne pozycjonowanie w Polsce ma się dobrze, kilka fortun już na tym powstało, a obecnie większość z nich to normalne biznesy. Pamiętam jak kiedyś net ******* tysiącami spamu *********, no ale się udało, teraz to normalny biznes i nie ma mowy o czarnym pozycjonowaniu bo maszyna już się odpowiednio kręci. Mocni pozycjonerzy raczej teraz robią własne serwisy. Robią wrażenie wszystkie te nowe fun poszkole portale :), które są pozycjonerską robotą z górnej półki. Treść dokładnie dopasowana, maps gotowe, rssy gdzie tylko można, nie ma mowy o przypadkowych słowach czy budowie strony innej niż moje_gry_online.htm :), każdy metatag i alt opisany dokładnie według instrukcji, kod przygotowany żeby użytkownik go posłał dalej do blogów, nasycenie słów kluczowych zawsze perfekcyjna ...... nic tylko bić brawo :) I to wszystko nie po to żeby serwis był dobry, czy ciekawy, ale tylko po to żeby być wysoko w odpowiednich i bardzo konkretnych słowach kluczowych.
To nowa fala głodnych sukcesu, perfekcyjnie przygotowana technicznie, starzy wyjadacze już się otłuścili, teraz czas na młode wilki.
Czy google może z nimi walczyć? Według mnie nie bardzo, bo trudno mieć pretensje do takiego pozycjonera, on po prostu od podstaw wie co robi i jego jedynym celem jest zdobycie googla. Jedyne co Google może zrobić to w najbardziej obleganych słowach kluczowych może w większym niż normalnie stopniu brać pod uwagę wiek domeny, bo większość młodych wilków lubi szybkie efekty (rok, dwa) i nie lubi długo czekać. Po za tym według mnie Google jest z góry na przegranej pozycji, no ale chyba tak już musi być.
komentarz edytowany przez moderatora
reklama
Polecane
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
- Serwisy IDG
- Kontakt
- Prenumerata:
PC World
Computerworld
Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
