Google telekomem?

Google potwierdziło, że ma zamiar wziąć udział w przetargu na pasmo radiowe 700 MHz. W liście skierowanym do przewodniczącego amerykańskiej Federalnej Komisji Komunikacji szef Google'a, Eric Schmidt, zadeklarował, że jego koncern przeznaczy na ten cel 4,6 miliarda dolarów.

"Google chce zostać telekomem" - mówi Steve Arnold, ekspert obserwujący tę firmą. "Od 1999 roku Google pracuje nad tym, by stać się takim koncernem".

Przedstawiciele Google pochwalili przewodniczącego FCC Kevina Martina za podjęcie decyzji o przetargu na wolne dotąd pasmo. Koncern uzależnia jednak swoje uczestnictwo w nim od czterech warunków. Firma uważa, że nowe pasmo powinno dopuszczać jedynie otwarte platformy. Ma ono zezwalać na otwarte aplikacje (konsumenci powinni mieć możliwość pobierania oprogramowania i zawartości i używania ich bez ograniczeń), otwarte urządzenia (te, które będą korzystały z pasma 700 MHz nie mogą być w żaden sposób ograniczane przez producentów), otwarte usługi (firmy trzecie powinny mieć prawo do hurtowego zakupu pasma lub usług od przedsiębiorstwa, które wygra przetarg na pasmo 700 MHz), otwarte sieci firm trzecich (sieci innych firm powinny mieć możliwość swobodnego wymiany danych z sieciami pracującymi w częstotliwości 700 MHz).

Jeśli FCC postawiłaby właśnie takie warunki, oznaczało by to, iż nie może powtórzyć się np. sytuacja związana z iPhone'm. Google prezentując swoje warunki rzuca wyzwanie tradycyjnym firmom telekomunikacyjnym, takim jak AT&T czy Verizon.

Arnold, który jest m.in. autorem książki o Google'u i od lat analizuje np. urządzenia i usługi opatentowane przez firmę uważa, że cała strategia tego koncernu jest związana z telekomunikacją. A biorąc pod uwagę fakt, iż Eric Schmidt zasiada w zarządzie Apple'a, chęć przystąpienia do przetargu na pasmo 700 MHz może oznaczać, iż koncern chce zaoferować posiadaczom iPhone'a dostęp do różnych szybkich usług bezprzewodowych.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.