E-biznes od kuchni: Filmweb.pl

Michał Grzechowiak | 2007-07-20 09:48:02
Czy można zarabiać na serwisie, którego treść tworzą internauci? O ile zadba się o jakość tej treści - jak najbardziej. Filmweb.pl, najpopularniejszy polski serwis dla miłośników filmu, w ponad 90% budują jego użytkownicy. Wartościowa treść i duża społeczność już od kilku lat przyciągają reklamodawców, dzięki którym Filmweb ze strony hobbistycznej mógł się przekształcić w przynoszący zyski e-biznes.


Promocja

W pierwszym roku działalności formą promocji Filmwebu była obecność na łamach magazynu Film. Później zdarzyło się kilka incydentalnych akcji promocyjnych, ale nigdy nie były to działania na szeroką skalę. Głównym narzędziem promocji serwisu był i jest webpositioning oraz marketing wirusowy, za który odpowiada Filmwebowa społeczność.

Dzisiaj Filmweb obecny jest na festiwalach filmowych, aktywnie promuje większość premier filmowych, a także sam organizuje pokazy filmowe. Artur Gortych twierdzi jednak, że najlepszą promocję zapewniają Filmwebowi jego użytkownicy.

W lutym br. Filmweb przeprowadził kampanię reklamową, podczas której w kinach emitowany był spot reklamowy wyprodukowany przez Moustache Studio i agencję Artegence. Spot można obejrzeć
tutaj
.

Filmweb i konkurencja

Filmweb nie był pierwszym polskim serwisem filmowym. Już w 1996 r. w sieci pojawiła się Stopklatka.pl, która do dziś stanowi dla niego bezpośrednią konkurencję. Od wielu lat własne serwisy filmowe prowadzą też największe polskie portale. Artur Gortych uważa, że ze względu na nieco inną grupę docelową, formułę, jak i sam fakt, że wchodzą w skład portali, trudno je bezpośrednio porównywać z Filmwebem.

Jeśli potraktujemy Filmweb jako bazę informacji o filmach i ludziach kinematografii, istotnie należy mu się pierwsze miejsce wśród polskich serwisów. Daleko mu jeszcze do IMDb, której katalog obejmuje aktualnie (stan na 15 lipca 2007) 1 039 447 filmów i 2 305 780 osób, ale objętość na poziomie 30% zasobów IMDb to i tak niezły wynik. Katalogi filmowe wybranych serwisów prezentuje poniższy wykres:



Pod względem zasięgu Filmweb jest na pierwszym miejscu wśród polskich serwisów zajmujących się tylko i wyłącznie filmem:



Od końca 2005 r. zasięg Filmwebu oscyluje wokół 12%. Druga w kolejności Stopklatka w kwietniu 2007 r. mogła się pochwalić zasięgiem w wysokości 5,4%, a na trzecim miejscu znalazła się IMDb z zasięgiem równym 4,29%. Nieco inaczej wygląda porównanie Filmwebu z serwisami portalowymi:



Tutaj od lat palmę pierwszeństwa dzierży serwis filmowy Onetu. W kwietniu 2007 r. Film.onet.pl miał zasięg w wysokości 25,35%, a drugi w rankingu Film.wp.pl - 13,45%. Filmweb znalazł się dopiero na trzecim miejscu, ale należy podkreślić, że większość ruchu w dwóch pierwszych serwisach generują wejścia ze stron głównych Onetu i Wirtualnej Polski.

Wyniki i inwestycje

Na podstawie informacji, które ujawnił Artur Gortych, możemy oszacować wyniki finansowe Filmwebu. Koszty rzędu 150 tys. zł miesięcznie, do których należy dodać niezbędne wydatki na inwestycje i marketing, oraz blisko 3 mln zł rocznych przychodów dają kilkaset tysięcy zł rocznych zysków. Na razie zyski prawie w całości przeznaczane są na dalszy rozwój serwisu.

W najbliższym czasie Filmweb we współpracy z jedną z sieci komórkowych zamierza uruchomić nową wersję strony przeznaczoną dla urządzeń mobilnych. Szczegóły przedsięwzięcia nie są jeszcze znane. Jesienią br. ma też ruszyć Filmweb.tv - autorska telewizja, która będzie nadawała programy przygotowywane przez redakcję Filmwebu.

To nie koniec planów. W przyszłym roku serwis będzie obchodził dziesiąta rocznicę powstania. Na urodziny ma być gotowa nowa wersja Filmwebu, zaplanowana jest również duża urodzinowa impreza dla jego użytkowników.

Wszystkie przedsięwzięcia Filmweb realizuje i nadal chce realizować we własnym zakresie. Przez dziewięć lat istnienia otrzymywał wiele propozycji "sprzedania się" funduszom inwestycyjnym, a także indywidualnym inwestorom. Jak na razie z tych propozycji nie skorzystał. Dlaczego? Po pierwsze, posiada wystarczający kapitał obrotowy na realizację bieżących planów. Po drugie, jak mówią twórcy Filmwebu, nadal najważniejsza jest realizacja filmowej pasji, a dopiero później pieniądze.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (12)
2011-10-16 23:22:29
~KCPAxEgQWPhGzcQaz
If I communicated I could thank you eungoh for this, I''d be lying.
2007-07-24 00:46:09
ciekawy
Interesujące, ale w czasach walki o prawa intelektualne fakt, że większość informacji na FilmWebie jest przekopiowana z innych serwisów (w tym głownie ze wspomnianego IMDB), a na praktycznie żadne nie mogą się wylegitymować jakimikolwiek prawami własności, źle wróży na przyszłość...
2007-07-23 15:55:59
Elofon
Czyzby jednak chcieli sprzedac filmweb? Duzo danych biznesowych w tym tekscie ;-)
2007-07-23 08:56:17
robson
Dobry artykuł. W.g. mnie jedyną prawdziwą wartość stanowią duże wortale tematyczne, gdzie wchodzą userzy szukający konkretnych informacji. Rozrywka to też jeden z najbardziej perspektywicznych kierunków.
2007-07-21 17:12:09
piłkarz
Oby jak najwięcej tekstów z serii "E-biznes od kuchni" Za dwa lata napiszecie o moim e-biznesie ;-)
2007-07-20 20:33:14
micker
Porządny serwis i porządna firma która robi coś, a nie żyje z reklam z pierwszej strony z newsami, polityka sport gospodarka i jest o wszystkim i o niczym patrz portale wertykalne. Moje wątpliwości budzą jedynie prawa do tekstów współpracowników.
2007-07-20 16:59:40
mg
@tibles: może za jakiś czas, kto wie? :)
2007-07-20 15:33:27
tibles
DoskonałY tekst :D Aby więcej takich. Jestem bardzo ciekawy czy kiedyś napiszecie o IDG.pl :P ???
2007-07-20 15:03:01
xpander
Cos za cos...jest duzo reklam, ale dostep jest darmowy. Na swiecie nie ma nic za darmo. Jesli chcecie zawartosc serwisu miec udostepniona ''za darmo'', to ktos inny musi za to zaplacic. Jakby wam kazali wykupic abonament to by bylo jeszcze wieksze narzekanie.
2007-07-20 13:16:41
Szczery
Niestety główna strona filmwebu jest tak przeładowana reklamami, że bez adblocka nie ma sensu tam wchodzić. Co do samego serwisu, to tak naprawdę prawdziwych zaangażowanych miłośników serwisu jest tam wbrew pozorom bardzo mało. Zapewne większość wejść stanowią w dużej mierze przypadkowe wejścia z googla. Filmowym numer jeden jest bez wątpienia Stopklatka, która technicznie jest znacznie gorsza od filmwebu, ale jakością treści i wiernych fanów bije swojego konkurenta na głowę.
2007-07-20 13:10:22
illusion
Artykuł ciekawy, ale zgadzam się z przedmówcą. Reklamy na filmwebie są straszliwie uciążliwe, strona główna ładuje się długo, a najgorsze co może być to umieszczanie na głównej stronie streamowanych trailerów. Filmweb jest najlepszą stroną w sieci o filmach, ale administracja mogłaby pomyśleć o tym, że nie każdy dysponuje potężnym łączem.
2007-07-20 10:54:12
dragossani
Wszystko pięknie ale obłożenie reklamami na filmwebie jest przegięte. Strona główna waży 300KB właśnie ze względu na reklamy.

reklama
Polecane
Subskrypcje
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88