E-biznes od kuchni: Filmweb.pl
Michał Grzechowiak | 2007-07-20 09:48:02
Czy można zarabiać na serwisie, którego treść tworzą internauci? O ile zadba się o jakość tej treści - jak najbardziej. Filmweb.pl, najpopularniejszy polski serwis dla miłośników filmu, w ponad 90% budują jego użytkownicy. Wartościowa treść i duża społeczność już od kilku lat przyciągają reklamodawców, dzięki którym Filmweb ze strony hobbistycznej mógł się przekształcić w przynoszący zyski e-biznes.
Czy model punktowy się sprawdził? Najlepiej świadczy o tym liczba punktów na kontach najbardziej zaangażowanych użytkowników Filmwebu, która w przypadku niektórych weryfikatorów przekroczyła już 300 000. Co ważne, dzięki weryfikacji, na strony Filmwebu trafiają tylko materiały dobrej jakości.
Społeczność aktywnych użytkowników to jedno, ale ważni są też użytkownicy, którzy korzystają z informacji publikowanych w Filmwebie. Według badania Gemius Traffic w czerwcu Filmweb odwiedziło 1 mln 777 tys. osób, dokonując 51 mln 809 tys. odsłon.
Filmweb od kuchni
Siedziba Filmwebu przy ul. Bukowińskiej 22B w Warszawie Filmweb prowadzony jest przez spółkę Omnigence Sp. z o.o., która powstała w 2001 r. w wyniku rozwoju agencji 3dart.com. Oprócz Filmwebu, grupę Omnigence tworzą także agencja interaktywna Artegence, technologiczna firma Efigence oraz zajmująca się mobilną rozrywką spółka Mobile Entertainment Europe. Wszystkie spółki wchodzące w skład Omnigence mają wspólną siedzibę przy ul. Bukowińskiej 22B w Warszawie.
Redaktor naczelny przy pracy Filmweb można podzielić na trzy główne działy: redakcję, dział technologiczny oraz dział sprzedaży. Redakcję serwisu tworzy około pięciu zawodowych dziennikarzy. Niedawno Filmweb ogłosił konkurs na nowego redaktora naczelnego. Zgłosiło się ponad 150 chętnych, w tym wielu znanych ludzi z branży filmowej, a ostatecznie stanowisko objął Krzysztof Michałowski.
Dział sprzedaży Pięć osób pracuje w dziale technologicznym, a kolejnych kilka tworzy dział marketingu i sprzedaży. Część usług związanych z technologią, księgowość i usługi administracyjne wykonują pracownicy innych spółek z grupy Omnigence. Jak szacuje Artur Gortych, w tworzenie Filmwebu zaangażowanych jest łącznie około 20 osób.
Część usług wykonują pracownicy innych spółek z grupy Omnigence Tak jak w każdej firmie internetowej, poza ludźmi ważny jest także sprzęt i oprogramowanie. Filmweb posiada w Warszawie własną, administrowaną zdalnie serwerownię, której utrzymanie (w szczególności zakup nowego sprzętu serwerowego i sieciowego) stanowi znaczną część miesięcznych kosztów. Generowany ruch jest znaczny - serwery Filmwebu wysyłają dziennie około 2 mln stron (sama strona główna ma objętość ok. 300 kB). Projekt graficzny, system zarządzania treścią i resztę oprogramowana Filmweb tworzy we współpracy z agencją Artegence.
Jak powiedział nam Artur Gortych, miesięczne koszty funkcjonowania Filmwebu to kwota rzędu 150 tys. zł.
Na czym Filmweb zarabia?
Poniższy wykres ilustruje strukturę przychodów Filmwebu:
Jak można zauważyć, 90% przychodów serwisu stanowią reklamy. Kto się reklamuje w Filmwebie? 80% reklamodawców to branża filmowa, a więc dystrybutorzy filmów oraz płyt DVD. Te reklamy kupowane są bezpośrednio w dziale sprzedaży Filmwebu, a pozostałe 20% stanowią reklamy z sieci IDMnet. Proporcja ta może w najbliższym czasie ulec zmianie, ponieważ Filmweb zainteresowany jest pozyskiwaniem większej ilości reklam, a jak ocenia Artur, na dłuższą metę sieć reklamowa nie będzie w stanie zaspokoić tych oczekiwań.
10% przychodów serwisu generuje inna działalność, do której można zaliczyć sprzedaż treści oraz współpracę ze sklepami internetowymi - Filmweb otrzymuje prowizję od każdego przekierowanego klienta. Ponadto serwis wysyła do swoich użytkowników cotygodniowy newsletter, w którym umieszcza treści sponsorowane.
Z początku niewielkie przychody Filmwebu zaczęły dynamicznie rosnąć od 2003 r. W 2006 r. uległy podwojeniu w stosunku do roku poprzedniego, a w 2007 r. wzrost ma wynieść 40%. Roczne przychody Filmwebu to blisko 3 mln zł.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (12)
Interesujące, ale w czasach walki o prawa intelektualne fakt, że większość informacji na FilmWebie jest przekopiowana z innych serwisów (w tym głownie ze wspomnianego IMDB), a na praktycznie żadne nie mogą się wylegitymować jakimikolwiek prawami własności, źle wróży na przyszłość...
Niestety główna strona filmwebu jest tak przeładowana reklamami, że bez adblocka nie ma sensu tam wchodzić. Co do samego serwisu, to tak naprawdę prawdziwych zaangażowanych miłośników serwisu jest tam wbrew pozorom bardzo mało. Zapewne większość wejść stanowią w dużej mierze przypadkowe wejścia z googla. Filmowym numer jeden jest bez wątpienia Stopklatka, która technicznie jest znacznie gorsza od filmwebu, ale jakością treści i wiernych fanów bije swojego konkurenta na głowę.
Artykuł ciekawy, ale zgadzam się z przedmówcą. Reklamy na filmwebie są straszliwie uciążliwe, strona główna ładuje się długo, a najgorsze co może być to umieszczanie na głównej stronie streamowanych trailerów. Filmweb jest najlepszą stroną w sieci o filmach, ale administracja mogłaby pomyśleć o tym, że nie każdy dysponuje potężnym łączem.
reklama
Polecane
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
- Serwisy IDG
- Kontakt
- Prenumerata:
PC World
Computerworld
Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
