YouTube ugina się pod naciskami koncernów medialnych
- .. » Biznes » Prawo » Prawo autorskie
- .. » Internet » Serwisy online » Serwisy wideo
- rozwiń
- .. » Internet » Serwisy online » Serwisy wideo » YouTube
- zwiń
Internet Standard | 2007-06-13 10:29:06
YouTube - największy społecznościowy serwis wideo na świecie, ogłosił oficjalnie, że zamierza testować nową technologię, pozwalającą na identyfikację zamieszczanych w nim materiałów. Testy będą prowadzone z udziałem koncernów Time Warner oraz Walt Disney Co., które są jednymi z najmocniej napierających na serwis z powodu domniemanego łamania ich praw autorskich.
Najnowsza technologia, nazwana została eufemistycznie "narzędziem do badania odcisków palców", ponieważ umożliwi badanie drobnych nawet fragmentów materiałów wideo.
Jej twócami są programiści Google Inc., właściciela YouTube, którzy pragną w ten sposób zaspokoić roszczenia właścicieli praw autorskich do wielu z zamieszczonych w serwisie materiałów, którymi są studia filmowe i stacje telewizyjne. Jej testowanie zacznie się za miesiąc.
Nowe narzędzia zostaną wykorzystane do identyfikacji materiałów, objętych prawem autorskim, co umożliwi koncernom medialnym podjęcie decyzji o ich ewentualnym usunięciu lub nie stosowaniu żadnych kroków w ramach umowy reklamowej, dzięki której zyski dzielone są po równo przez obie strony. Jeśli technologia okaże się skuteczna, może zostać wykorzystana do blokowania klipów na YouTube.
Jak twierdzi Chris Maxcy, dyrektor ds. rozwoju YouTube: -- Technologia została stworzona z myślą o koncernach Disney i Time Warner. Chcemy oczyścić powietrze Oznacza to, że spółka Google musiała się ugiąć pod falą ostatnich gróźb prawnych i pozwów sądowych wybierając współpracę z gigantami.
Szczególnie groźny dla Google stał się pozew sądowy, który przedłożył spółce w marcu tego roku koncern Viacom Inc., właściciel m.in. stacji MTV oraz Comedy Central. Nastąpiło to po niespełnionym przez Google żądaniu dotyczącym usunięcia z YouTube fragmentów popularnych programów tj. "Colbert Report" oraz "Daily Show". Viacom zażądał odszkodowania za straty, wynoszącego 1 mld USD.
Serwis YouTube jest z jednej strony postrzegany przez koncerny medialne jako szkodliwa platforma, która ze względu na swój gigantyczny, globalny ruch, może odciągnąć ludzi od telewizji. Z drugiej strony wiele z nich ma nadzieję odebrać YouTube użytkowników poprzez przyciągnięcie ich do swoich własnych serwisów wideo.
Tekst: Konrad Szlendak
źródło: Reuters.com
Jej twócami są programiści Google Inc., właściciela YouTube, którzy pragną w ten sposób zaspokoić roszczenia właścicieli praw autorskich do wielu z zamieszczonych w serwisie materiałów, którymi są studia filmowe i stacje telewizyjne. Jej testowanie zacznie się za miesiąc.
Nowe narzędzia zostaną wykorzystane do identyfikacji materiałów, objętych prawem autorskim, co umożliwi koncernom medialnym podjęcie decyzji o ich ewentualnym usunięciu lub nie stosowaniu żadnych kroków w ramach umowy reklamowej, dzięki której zyski dzielone są po równo przez obie strony. Jeśli technologia okaże się skuteczna, może zostać wykorzystana do blokowania klipów na YouTube.
Jak twierdzi Chris Maxcy, dyrektor ds. rozwoju YouTube: -- Technologia została stworzona z myślą o koncernach Disney i Time Warner. Chcemy oczyścić powietrze Oznacza to, że spółka Google musiała się ugiąć pod falą ostatnich gróźb prawnych i pozwów sądowych wybierając współpracę z gigantami.
Szczególnie groźny dla Google stał się pozew sądowy, który przedłożył spółce w marcu tego roku koncern Viacom Inc., właściciel m.in. stacji MTV oraz Comedy Central. Nastąpiło to po niespełnionym przez Google żądaniu dotyczącym usunięcia z YouTube fragmentów popularnych programów tj. "Colbert Report" oraz "Daily Show". Viacom zażądał odszkodowania za straty, wynoszącego 1 mld USD.
Serwis YouTube jest z jednej strony postrzegany przez koncerny medialne jako szkodliwa platforma, która ze względu na swój gigantyczny, globalny ruch, może odciągnąć ludzi od telewizji. Z drugiej strony wiele z nich ma nadzieję odebrać YouTube użytkowników poprzez przyciągnięcie ich do swoich własnych serwisów wideo.
Tekst: Konrad Szlendak
źródło: Reuters.com
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (5)
Koncerny same są sobie winne, wspierają piratów już tyle lat :) Zauważmy jedną rzecz, najpierw kino, kilka miesięcy potem wypożyczalnie, potem sklepy .... pomijam ceny.
Użytkownik czasami musi czekać rok, żeby zobaczyć to co jest właśnie reklamowane u siebie na telewizorze. Wystarczy umożliwić zakup filmu jednocześnie z premierą w kinach i piractwo staje się marginesem, bo tylko kretyn będzie ryzykował jeśli za 5-9 zł będzie mógł zobaczyć film u siebie w domu. Tak więc zamiast walczyć z serwisami z napisami lepiej sięgnąć po tą kasę i tłuc na tym wielkie pieniądze.
@BlackOp: "wolną i ogólną wymianę wszelkich informacji i idei"? Chyba żartujesz. Dlaczego ktoś kto włożył w jakiś projekt masę czasu, pracy i pieniędzy ma dzielić się tym ze wszystkimi zupełnie za darmo?
Przecież to bezsens którego skutki widzimy już dziś na przykładzie chińskich kopii zachodnich aut. Ford czy inni włożyli masę kasy w zaprojektowanie ładnego i funkcjonalnego auta, a Chińczycy zżynają to i sprzedają u siebie pod własną marką. Tak wg. Ciebie powinna wyglądać ta "wolność wymiany informacji i idei"?
Koncerny medialne mogły tak sądzić do czasu przejęcia serwisu przez Google. Tylko kompletny kretyn będzie sądził się z Google, wie, że mały ruch giganta (wypad z wyszukiwarki) oznaczają milionowe straty, kogo bowiem nie ma w googlu tego w ogóle nie ma :) Na miejscu koncernów wysoko bym nie fikał :)
reklama
Polecane
Prezentujemy raport eCommerce 2011
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88