Osiem cech Web 2.0

Serwisy Web 2.0 to dość ryzykowne inwestycje. Można poświęcić wiele pracy i pieniędzy, a tuż przed prezentacją produktu okazuje się, że ktoś zrobił to trochę lepiej od nas, albo co gorsza, że nasz projekt po prostu nie przypadł do gustu użytkownikom. Przy rozwoju serwisu z pomocą mogą przyjść fundusze typu venture-capital, które zapewniają zarówno wsparcie finansowe jak i strategiczne. Sean Seton-Rogers z europejskiego oddziału funduszu VC Benchmark Capital był gościem konferencji TMT Ventures na której przedstawił prezentację zatytułowaną "Rozwój europejskich serwisów Web 2.0". Przedstawiamy krótki wywiad z Seanem oraz najważniejsze jego zdaniem cechy charakteryzujące Web 2.0.

Benchmark capital to znany fundusz VC, który inwestował m.in. w takie firmy jak eBay czy RedHat. Zanim powstał, jego założyciele inwestowali również w AOL.com. Benchmark ma swoje oddziały w USA, Europie i Izraelu. Obecnie fundusz zamierza rozpocząć inwestycje w środkowej i wschodniej części naszego kontynentu.

Jak mówi Sean Seton-Rogers, Europejczycy nie powinni mieć kompleksu związanego z coraz większą ekspansją firm z Doliny Krzemowej. Jego zdaniem firmy z Europy mają wiele do zaoferowania.

Seton-Rogers powiedział, że właściwie nie ma definicji Web 2.0 i nie przepada za tym terminem. Jednak nie ulega wątpliwości, że dzisiejszy biznes internetowy różni się od tego sprzed kilku lat. Przyjrzał się serwisom internetowym, które są finansowane przez Benchmark Capital i wybrał osiem cech, które jego zdaniem charakteryzują zjawisko Web 2.0.

1. Możliwość nawiązywania kontaktów (ang. Connectedness)

Nie ma serwisu Web 2.0 bez elementów społecznościowych. Produkt Web 2.0. musi ułatwiać ludziom nawiązywanie kontaktów.

Przykład: bebo.com, trzeci najpopularniejszy serwis społecznościowy na świecie.



2. Łamanie istniejących zasad (ang. Shattering the exisitng)

Serwisy klasyfikowane jako Web 2.0 powinny dawać użytkownikowi nową wartość, łamać schemat, który do tej pory królował na rynku.

Przykład: Zopa.com - serwis, który umożliwia swoim użytkownikom udzielanie pożyczek pieniężnych bez pośrednictwa instytucji finansowych. Dzięki temu rozwiązaniu oprocentowanie pożyczek jest niskie, a ich zaciągnięcie łatwiejsze niż np. w banku.



3. Partycypacja (ang. Sharing)

Serwisy web 2.0 umożliwiają łatwe dzielenie się i wymienianie informacją, a także aktywne uczestnicwto. Nawet osoba która tylko konsumuje informacje, może to robić kiedy chce i jak chce, ma możliwośc komentowania i oceniania.

Przykład: Metacafe - serwis do wymiany plików wideo, codziennie 30 do 40 mln klipów oglądanych przez użytkowników.



4. Kreatwność (ang. Creativity)

Dzięki serwisom Web 2.0 użytkownicy mają dowolność twórczą i mogą dać upust swojej kreatywności. W świecie Second Life właściwie wszystko od ubrań, poprzez przedmioty codziennego użytku czy nieruchomości jest tworzone przez użytkowników.



5. Niskie koszty (ang. Low cost)

Serwis Web 2.0 to dla funduszy VC wielokrotnie mniejsze inwestycje niż te sprzed kilku lat. Średnia kwota przeznaczana przez VC na nowy serwis internetowy wynosi 2 mln USD, kiedyś było to ok. 20 mln USD.

Przykład: Igglo - fiński serwis handlu nieruchomościami, który łączy kupujących ze sprzedającymi. Benchmark Capital zainwestowało w niego 3 mln USD, obecnie jest to drugi największy serwis dotyczący nieruchomości w Finlandii.



6. To czego chcę i kiedy chcę (ang. What I want)

Serwisy Web 2.0 dają użytkownikowi dowolność, dzięki technologiom takim jak RSS czy otwartym API, każdy może decydować jakie treści, kiedy i w jakiej konfiguracji chce konsumować.

Przykład: Pageflakes, spersonalizowana strona startowa - użytkownik decyduje, które "fragmenty internetu" na niej znajdzie.



7. Szybkość (ang. Speed)

Serwis Web 2.0 może powstać relatywnie szybko. Jeśli pomysł jest dobry należy go intensywnie realizować, by nie wyprzedziła nas konkurencja.

Przykład: Zubka.com - Serwis rekrutacyjny, który stworzyło dwóch programistów w okresie ok. 8 tygodni. Następne 4 tygodnie zajęło pełne uruchomienie serwisu.



8. "Śmiertelność" (ang. Death)

Znikanie wielu serwisów z rynku jest nieodłącznym elementem Web 2.0. I przedsiębiorcy nie powinni się tym bardzo przejmować, a raczej uczyć na własnych błędach. Na tak konkurencyjnym rynku przetrwają tylko produkty, które cieszą się największym powodzeniem wśród użytkowników. Bardzo ważna jest współpraca z właściwym funduszem VC, który nie tylko zapewnia pomoc finansową, ale także wsparcie w postaci doradztwa i strategii.

Poza Second Life wszystkie podane w przykładach serwisy są finansowane przez Benchmark Capital

Rozmowa z Seanem Setonem-Rogersem, Benchmark Capital
Sean Seton-Rogers pracuje w europejskim oddziale Benchmark Capital. Wcześniej pracował m.in. w firmie BEA Systems gdzie zajmował się opracowywaniem strategii dla międzynarodowych korporacji, funduszu Commonwealth Capital Ventures oraz jako konsultant w londyńskiej firmie Bain & Company. Jest założycielem organizacji skupiającej inwestorów VC New England Venture Network.

Posiada tytuł MBA, który zdobył w Wharton School na Uniwersytecie Pensylwanii.

Internet Standard: Czy przyglądaliście się bliżej polskiemu rynkowi internetowemu. Warto w coś zainwestować w naszym kraju?

Nie przyglądaliśmy się dokładnie polskiemu rynkowi, ale nie ukrywamy, że chcemy się skupić na Europie Centralnej. Zdaje sobie sprawę z tego, że pięć - sześć lat temu, większość działań w Polsce koncentrowała się na outsourcingu. Teraz zaczynają się pojawiać ludzie z własnymi pomysłami.

Nie znam jeszcze żadnych polskich firm, którymi warto się zainteresować i właśnie dlatego jestem tu w Warszawie, by poszukać w waszym kraju interesujących przedsięwzięć.

Wiem też, że jest kilka firm, które osiągnęły naprawdę duży sukces w Polsce. Znamy ludzi z Onetu - oni pracują ze Skypem, a także z kilkoma firmami europejskimi, które mają charakter międzynarodowy.

Co jest najważniejsze przy planowaniu nowego produktu internetowego? Wszyscy mówią o innowacyjności, ale to chyba nie powinno być najważniejsze...

Najważniejsze jest by stworzyć coś, co klienci uznają za ważne. Trzeba znaleźć rozwiązanie problemu przed jakim stoją użytkownicy. Czegoś, co uczyni ich życie wyraźnie łatwiejszym. Istniała wyszukiwarka Yahoo, ale pojawiło się Google, które dawało znacznie lepsze rezultaty. Użytkownicy wybrali wygodniejsze rozwiązanie. Wszystko skupia się na dostarczeniu klientowi lepszych doznań.

W jakiego rodzaju firmy najchętniej inwestuje Benchmark Capital?

Inwestujemy w firmy na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Możemy zainwestować kwoty od 1 mln do nawet 40 mln dolarów. Preferujemy inwestowanie małych sum i ścisłą współpracę z firmami, w które włożyliśmy pieniądze. Moja ostatnia inwestycja to 3 mln dolarów, które zainwestowałem... w dwóch chłopaków i ich biznesplan. Oni nie mają jeszcze nawet firmy, a tylko pomysł. Firma powstaje dopiero teraz.

A co to za pomysł?

To sekret, nie możemy tego zdradzić (śmiech).

Na prezentacji wspominałeś, że dzisiaj trzeba zainwestować znacznie mniejsze sumy niż pięć - osiem lat temu. Dlaczego?

Koszty biznesu internetowego są znacznie niższe niż jeszcze kilka lat temu. Tańsze są łącza, niższe są koszty programowania, bo można skorzystać z usług outsorcingowych, znacznie mniej wydaje się na oprogramowanie, ponieważ coraz popularniejsze jest open-source, łatwiej i taniej prowadzić dzisiaj marketing w sieci.

Te wszystkie aspekty powodują, że inwestorowi venture-capital trudniej działać w dzisiejszych warunkach. Dzisiejsza praca VC to nie tylko pieniądze, ale także ciągła współpraca z firmą. Pomagasz jej zatrudnić odpowiednich ludzi, pomagasz w opracowaniu strategii, doborze partnerów biznesowych, pomagasz rozwinąć się na skalę międzynarodową.

Wiele swojego czasu pracy spędzam na bezpośredniej współpracy z firmami w które inwestujemy.

Tak więc bardzo ważna jest pomoc i wspólna praca?

Tak. Codziennie około połowy mojego czasu spędzam współpracując z firmami, w które inwestuję. I tylko małą jego część poświęcam poszukiwaniu nowych inwestycji.


Serwis konferencji TMT Ventures'07

O konferenecji można poczytać także na blogach Artura Kurasińskiego oraz Sebastiana Kwietnia.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.