Start Pino.pl przesunięty
- .. » Internet » Serwisy online » Portale/wortale
- .. » Internet » Serwisy online » Blogi
- rozwiń
Magdalena Górak | 2006-12-14 16:01:53
Pino.pl jednak nie wystartował. Zbyt trudna okazała się integracja wszystkich serwisów wchodzących w skład Pino, czyli prv.pl, Osobie.pl, Patrz.pl oraz właśnie dziś pozyskanego Blog.pl. Projekt ma oficjalnie ujrzeć światło dzienne w przyszłym tygodniu.
Liczba użytkowników Pino.pl po połączeniu zasięgów wszystkich serwisów wchodzących w jego skład wyniesie 3,85 mln, zaś liczba odsłon przekroczy 70 mln (według wrześniowych wyników Megapanel PBI/Gemius). W grudniu 2007 roku Pino chce mieć 8 mln użytkowników, w tym 2 mln zarejestrowanych, przy czym Marek Rusiecki z CR Media zaznacza, że są to "bezpieczne estymacje".
CR Media za wszystkie serwisy, które składają się na Pino, nie zapłaciła wiele. Jak powiedział Marek Rusiecki, było to mniej niż kilkaset tysięcy złotych. Od początku więc projekt, przy którym pracuje w sumie około 20 osób, w tym twórcy przejętych serwisów, ma być "praktycznie od startu rentowny, tym bardziej, że większość przejmowanych podmiotów była rentowna" - zaznaczył Marek Rusiecki. W 2007 roku Pino.pl chce pozyskać 4,3 mln zł przychodu, przy czym 85% z reklam zaś 15% w formie opłat od użytkowników, w tym za rozmowy VoIP.
Pino nie wyklucza reaktywacji porównywarki cen toczyto.pl. Chce poszerzyć oferowane treści o mapy interaktywne, komunikator oraz kanał telewizyjny.
Możliwe cele kolejnych przejęć to mapa.pl, @mail czy e-kiosk.pl. W planach są projekty mobilne oraz m.in. Inkubator i Lab, które mają pomóc w wyszukiwaniu ciekawych pomysłów w sieci oraz w tworzeniu własnych.
Jak powiedział Rafał Oracz, ambicją Pino.pl nie jest przeskoczenia Onetu. - Ten typ projektu będzie sobie mógł pozwolić na więcej. Będą się mogły na nim pojawiać treści, które nie zmieściłyby się na innym portalu, choć oczywiście będziemy dbać, by granice dobrego smaku nie były przekraczane. Oracz porównał pozycję Pino na rynku internetowym do Faktu na rynku prasowym - Fakt robił to samo, co Super Ekspress, ale pozwolił sobie na znacznie więcej. Ich pozycji nie zagrażają media opiniotwórcze.
- Na stronie głównej Pino.pl nie będzie newsów papowskich - zapowiedział Marek Rusiecki. - Jeśli już będą newsy, to pochodzące z iThink - wyjaśniał. Rafał Oracz dodał - Stawiamy na swobodę wypowiedzi. Użytkownicy, którzy będą chcieli skorzystać z dostępnych w innych serwisach informacyjnych treści, będą mogli wykorzystać kanały RSS.
Grupa docelowa Pino.pl to ludzie w wieku 15-25 lat, maksymalnie trzydziestolatkowie.
W styczniu i lutym ma ruszyć kampania promocyjna Pino. Na początek w Internecie, później również w tradycyjnych mediach, przy czym promowana ma być przede wszystkim marka Pino, nie marki serwisów wchodzących w jego skład.
Pino.pl ma być portalem społecznościowym. Dyskusyjne jest, czy można tak nazwać projekt zaplanowany i wdrożony przez jakikolwiek podmiot, który w celu zbudowania społeczności kupuje ją od kilku serwisów.
Więcej o funkcjonalnościach serwisu w wiadomości o mylącej nazwie:
"Jutro staruje Pino.pl"
CR Media za wszystkie serwisy, które składają się na Pino, nie zapłaciła wiele. Jak powiedział Marek Rusiecki, było to mniej niż kilkaset tysięcy złotych. Od początku więc projekt, przy którym pracuje w sumie około 20 osób, w tym twórcy przejętych serwisów, ma być "praktycznie od startu rentowny, tym bardziej, że większość przejmowanych podmiotów była rentowna" - zaznaczył Marek Rusiecki. W 2007 roku Pino.pl chce pozyskać 4,3 mln zł przychodu, przy czym 85% z reklam zaś 15% w formie opłat od użytkowników, w tym za rozmowy VoIP.
Pino nie wyklucza reaktywacji porównywarki cen toczyto.pl. Chce poszerzyć oferowane treści o mapy interaktywne, komunikator oraz kanał telewizyjny.
Możliwe cele kolejnych przejęć to mapa.pl, @mail czy e-kiosk.pl. W planach są projekty mobilne oraz m.in. Inkubator i Lab, które mają pomóc w wyszukiwaniu ciekawych pomysłów w sieci oraz w tworzeniu własnych.
Jak powiedział Rafał Oracz, ambicją Pino.pl nie jest przeskoczenia Onetu. - Ten typ projektu będzie sobie mógł pozwolić na więcej. Będą się mogły na nim pojawiać treści, które nie zmieściłyby się na innym portalu, choć oczywiście będziemy dbać, by granice dobrego smaku nie były przekraczane. Oracz porównał pozycję Pino na rynku internetowym do Faktu na rynku prasowym - Fakt robił to samo, co Super Ekspress, ale pozwolił sobie na znacznie więcej. Ich pozycji nie zagrażają media opiniotwórcze.
- Na stronie głównej Pino.pl nie będzie newsów papowskich - zapowiedział Marek Rusiecki. - Jeśli już będą newsy, to pochodzące z iThink - wyjaśniał. Rafał Oracz dodał - Stawiamy na swobodę wypowiedzi. Użytkownicy, którzy będą chcieli skorzystać z dostępnych w innych serwisach informacyjnych treści, będą mogli wykorzystać kanały RSS.
Grupa docelowa Pino.pl to ludzie w wieku 15-25 lat, maksymalnie trzydziestolatkowie.
W styczniu i lutym ma ruszyć kampania promocyjna Pino. Na początek w Internecie, później również w tradycyjnych mediach, przy czym promowana ma być przede wszystkim marka Pino, nie marki serwisów wchodzących w jego skład.
Pino.pl ma być portalem społecznościowym. Dyskusyjne jest, czy można tak nazwać projekt zaplanowany i wdrożony przez jakikolwiek podmiot, który w celu zbudowania społeczności kupuje ją od kilku serwisów.
Więcej o funkcjonalnościach serwisu w wiadomości o mylącej nazwie:
"Jutro staruje Pino.pl"
Aktualizacja: 20 grudnia 2006 13:08
Pino.pl zostało uruchomione. Serwis jest jednak nadal w wersji Beta [PZ]. http://www.pino.pl
Pino.pl zostało uruchomione. Serwis jest jednak nadal w wersji Beta [PZ]. http://www.pino.pl
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (23)
Dajmy szansę temu czemuś, bo portalem to na pewno nie jest. Nie wszyscy wiedzą, że portal to bardzo trudny, wręcz z góry skazany na porażkę biznes. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej niech pokaże co potrafi. Komentować jest łatwo. Jest wiele przykładów na nieudane biznesy internetowe. Niektórym wydawało się, że zrobią nie wiadomo co, a dziś wszelki ślad po nich zaginął. Rynek pokaże gdzie jest czyje miejsce, w tym przypadku na pewno też.
Przypomnijmy sobie czasy gdy na rynku byli tacy jak arena.pl, poland.com, ahoj.pl, yoyo.pl, portal.pl i wielu innych mniej znanych. Nawet hoga.pl zrezygnowała z prowadzenia portalu wycofując się na pozycje, które były tańsze kosztowo i tym samym wypadła z gry. Przypomnę, że wtedy powstało Gery.pl, które wtedy i dziś wyśmiewane przez cwaniaków-nieudaczników z tzw. branży, cały czas istnieje na rynku i z tego co widać ma się bardzo dobrze. Pino.pl w rzeczywistości nie jest jeszcze niczym, nie ma żadnej marki, dopiero zaczyna, a tą jeżeli ma być to solidna marka, buduje się latami.
Porównajmy choćby takiego Świstaka i Allegro, gdzie Świstak chciał zawojować rynek, a z ostatnich doniesień nawet z ebay.pl walka nie wyszła. Rynek jak widać sam pokaże gdzie jest czyje miejsce i komentarze do tego są zbyteczne.
Oczywiście zawsze znajdą się osoby, które będą udowadniać, ze coś jest złe, co inne dobre i wyrokować. Nijak się to ma to rzeczywistości.
pino.pl zapowiada nowe trendy w dziedzinie usability:
1. Na jeden stronie (głównej) znajdują się swa formularze logowania - brawo!
2. Formularz rejestracji - brawo!
---
Proszę zwrócić uwagę na jasny, szary tekst nad nagłówkiem - "www.pino.pl portal społecznościowy nowej generacji: blogi, zdjęcia, video, znajomi" - robota "specjalisty" od SEO?
No prosze prosze Magda Gorak w koncu napisala szczerze o malkontentach sieciowych. Zgadzam sie z nia zupelnie.
Siedzi sobie taki Gemino i Enn w pracy i nic nie robi (pewnie na jakiejs infolini pracuje) nie ma co robic to glupoty wypisuje. A cale doswiadczenie o rynku to golebaby.pl i tyle ich interesuje.
Jednym slowem nie chcesz czytac IS to nie czytaj, jeden malkontent mniej na tym swiecie to dla wszystkich lepiej - albo sie do PIS zapisz o ile juz w tym bagienku nie jestes :)
Mi się po prostu wydaję, że czytelników zaczyna denerwować atakujące ze wszystkich stron i z każdego miejsca newsy o Pino. Ile można? Zważywszy na to, że serwis nie zapowiada praktyczne żadnych nowości.
Jedyne co słyszymy to niesamowicie ambitne plany, jaki to Pino jest rewolucyjny i ile to milionów użytkowników będzie miał.
Do tego dochodzi niesamowicie nachalny marketing i PR. Wszystko nakręcona przez jakąś pseudo-kreatywną agencje, której się wydaję, że ważniejsza od treści i jakości serwisu jest odpowiednia promocja.
Swoją drogą proszę spojrzeć np. na Google i ich podejście do PR. Widać ogromną różnicę, prawda?
A to, że na oficjalnym blogu Pino są modyfikowane informacje już po opublikowaniu (zniknęła stamtąd, bez żadnej dodatkowej notki informacja o blog.pl) to po prostu brak szacunku dla czytelnika. Muszą się jeszcze wiele nauczyć o Web 2.0.
P.S. Pani Magdo, woda z Sheratona to nie takie byle co ;)
Pozdrawiam
Dziwi mnie przesuwanie startu tego serwisu. Jak pamiętam to pierwszy start miał nastąpić w okolicach 20 września.
Inna rzecz, CR-Media wkroczyła na niepewny grunt z serwisem blog.pl, bo znak towarowy BLOG został zgłoszony do rejestracji w UPRP w 2004 roku przez Gery Design czyli Gery.pl. Od 2004 roku sprzedaż reklam na tej powierzchni to łamanie prawa względem Gery.pl.
Pino.pl to przede wszystkim próba walki z Adnetu z Arbomedią, która już od nowego roku ma szansę być siecią nr1 ze względu na odejście z Adnetu GG. Pamiętajmy, że blog.pl jest nadal w Adnecie, tak samo PRV i reszta. Czyżby próba sprzedaży tych serwisów pod dwoma szyldami, a może to przekształcenie Adnetu w portal?
Zapowiada się ciekawie na rynku reklamowym.
Śmieszy mnie to że pobierając/wykupując userów z różnych serwisów Pino podawać będzie sumę. No jasne: niech kupi sobie jeszcze allegro, google i będzie rekordzistą świata:) A przedział wiekowy użytkowników tego nibyportalu (15-25) jest nieatrakcyjny dla reklamodawców. Pino to kolejny dziecięcy serwis, albo nawet nie serwis tylko złączeniem juz istniejących które czekał los upadku i zostały sprzedane z przeceną.
Panowie i Panie - miałam tego tekstu nie napisać?? zupełnie nie rozumiem takich komentarzy. Wiadomo, że ten serwis wystartuje, wiadomo, że stoi za nim ważny gracz, wiadomo, że wszyscy są go ciekawi. I mam o nim nie pisać? Litości! Z całym szacunkiem dla osób Gemino czy Enn, głupotą są takie komentarze pod newsem, który przeczytaliście. Jeśli Was nie interesuje, to nie klikajcie. Zapewniam Was, że na ten i podobne newsy jest zapotrzebowanie i nieprofesjonalne byłoby taki temat pominąć. Niezależnie od tego, czy się komuś Pino podoba czy nie i czy źle czy dobrze życzy temu projektowi.
A poza tym pozdrawiam wszystkich przedświątecznie. MG
PS. Do wyznawców układów, spisków i niewierzących w obiektywizm dziennikarski: Robię sie nerwowa, gdy ktoś pisze, że nas czymś podłechtano i dlatego piszemy tak a nie inaczej. Przyznaję się, wypiłam około pół szklanki wody mineralnej po konferencji. Przekupili mnie, to jasne...
reklama
Polecane
Prezentujemy raport eCommerce 2011
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88