o2.pl: Giganci są uśpieni
Piotr Zalewski | 2006-11-30 11:02:59
Szefowie portalu o2.pl: Michał Brański, Krzysztof Sierota i Jacek Świderski opowiadają w rozmowie z Internet Standard dlaczego otwierają kolejne serwisy podobne do Pudelka, jaką konkurencję w internecie stanowią wydawnictwa prasowe, co sądzą o Web 2.0, kto jest ich największym konkurentem, czy planują przejęcia mniejszych serwisów. Zdradzają także kilka szczegółów dotyczących przyszłości portalu.
Na celowniku mamy Interię
Którzy gracze są dla Was największą konkurencją? Co z wejściem MSN?
MB: MSN na żadnym rynku nie pokazał niczego szczególnego, co mogłoby zagrozić nie tylko nam, ale i całej stawce największych portali w Polsce i musiałby naprawdę być w Polsce lepszy niż jest na świecie, co mi się nie wydaje możliwe.
KS: W Stanach ma 55% rynku wyszukiwawczego, Google nie jest takim niekwestionowanym liderem.
MB: Ale w Polsce Google już jest liderem. Nie widzimy nowych spółek, które mogłyby podważyć obecny porządek.
A z obecnych na rynku spółek?
JŚ: Na celowniku mamy Interię. Agorę zostawiliśmy już w tyle (śmiech).
Ale Agora wchodzi teraz z wideo, ma silne społeczności
MB: To są raczej rzeczy, które robią dobre wrażenie i są pewnymi sygnałami dla rynku. Ani Gwar, ani Dwukropek, ani Gazetawyborcza.pl raczej nie przełożą się na pozyskanie nowego użytkownika, a o to się toczy walka.
Gazetawyborcza.pl miała raczej na celu przyciągnąć użytkowników papierowego wydania Gazety Wyborczej.
MB: A Gazeta.pl do tego nie wystarczyła?
JŚ: Mówią co mówią, a w końcu będą musieli zrobić to samo co my.
Czyli?
JŚ: Wprowadzą tego samego rodzaju serwisy, usługi.
MB: Pamiętajmy. Agora jako wydawnictwo ma Avanti, Logo, Poradnik Domowy. Być może na razie nie chcą być z tym kojarzeni w internecie, ale bardzo szybko zaczną to wprowadzać, bo nie mają wyjścia. Tyle że Avanti będzie konkurowało z dojrzałym już LuxLuxem i Snobką.
Nie można robić internetu bez internautów
Kilka słów podsumowania?
JŚ: Nie można robić internetu i wstydzić się internautów. My nie mamy problemów z tym, żeby dostarczać internautom tego, czego tak naprawdę szukają. Nie staramy się być od nich mądrzejsi. Możemy w jakimś stopniu edukować i wprowadzać serwisy, jakie naszym zdaniem powielą pewne trendy. Natomiast nie można walczyć z internetem robiąc portal internetowy. To jest nasza strategia i trzeba ją wdrażać w życie.
MB: Gdyby wszystkie portale zastygły, to weszłyby wydawnictwa prasowe i rozłożyłyby portale na łopatki. Ponieważ wydawnictwa prasowe doskonaliły się przez całe dekady w zapewnianiu ludziom tego, co oni chcą czytać, a nie tego, co chcieliby, żeby ludzie czytali.
JŚ: Gdybyśmy się nie zmieniali, to tak jak byśmy czekali na rzeź.
KS: Oni mają z jednej strony poważne czasopisma, a z drugiej strony niepoważne.
MB: Jak mielibyśmy planować biznes na trzy lata naprzód, jeśli nie bralibyśmy pod uwagę wydawnictw prasowych. One już wchodzą.
JŚ: A wchodzą na nasz teren.
Portal Dziennik.pl cały czas się nie pojawił. (wywiad był przeprowadzony przed premierą serwisu - przyp. red.)
MB: Bo to nie jest prosta sprawa, żeby wejść z portalem, w moim przekonaniu trzeba co najmniej roku przygotowań.
JŚ: Podbijanie świata to nie jest prosta sprawa.
KS: Trzeba mieć dobry produkt. Bariera wejścia w porównaniu z rokiem 2001 już jest znacznie wyżej.
JŚ: A jeśli to jest robione na zasadzie: mamy gazetę, trzeba iść w internet, tylko dlatego że rośnie słupki jego udziału w rynku reklamy, to czegoś takiego się nie boimy. Ważne jest jaki mają pomysł na internet? Czy będą w stanie zaproponować coś czego my jeszcze nie mamy?
KS: Polski rynek dojrzewa, coraz więcej osób ma dostęp do internetu. Mam nadzieję, że teraz w Polsce zaczną się pojawiać projekty, których nie ma zagranicą. Nasze innowacyjne produkty, serwisy, które nie będą gorsze od światowej konkurencji.
JŚ: Nie rozkładamy rąk rywalizując z Google'em, Skype'em czy Yahoo. Oni nas mobilizują. Widzimy, jakie mamy elementy przewagi nad nimi, czy to wynikające z uwarunkowań regionalnych, czy z tego, że jesteśmy tu od wielu lat. My sami myślimy o ekspansji. To nie jest tak, że napływ z zagranicy nas zamyka. Wprost przeciwnie.
A na jakie rynki chcecie wchodzić? Wschodnie?
JŚ: Tajemnica.
Wywiad autoryzowany
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (25)
makla: akurat o konkurencji "nowa siec P4 wspolpracuje z onet.pl" i czytaj "obecnie trwaja poszukiwania 20tys testerow ktorzy dostana tel. 3G za darmo za czas trwania testow + 150zl na rozmowy"
zostana oni wybrania z osob zarejestrowanych na stronie.
mysle ze jezeli konkurencja ma cos takiego to o2 moze pasc, bardzo przejrzysta strona i dobra poczta.
większość tu wypowiadajacych się ma małe pojecie o polskim rynku duzych serwisów / portali horyzontalnych...
konkurencja sie dopiero zacznie gdy prasa papierowana wejdzie do sieci (już to sie rozpoczęło), i nie chodzi mi tu o Gazetę... do tego TV i multimedia... to wiąze się z duzymi inwestycjami, onet i gazeta ma zaplecze finansowe, interia jest aktualnie znakiem zapytania (zależy kto ją przejmie i jaką strategię przyjmie), wp ma trudny orzech do zgryzienia (brak zaplecza dużego gracza z rynku mediów tradycyjnych) ale jeżeli otrzyma madre wsparcie ze strony TP obroni się... co do o2.pl prędzej czy później bedzie musiało sie z kimś związać (sprzedać się) aby utrzymać się na rynku... target młodzieżowy nie jest zły ale faktynie ogranicza to potencjalne zyski z reklam...
Powinniście wyluzować. Nigdy chyba sobie nie zadaliście pytania, co robić na miejscu firmy z małym kapitałem, która musi walczyć o oglądalność. Porównujecie ich do ITI, Agory itd., chcecie, aby grali do końca czysto. To niemożliwe, robią to, co im podpowiada pragmatyzm. Nie tego uczy SGH?
Wyścig po kasę - tak to można podsumować. Nie tylko o2 zaniża poziom ale wszyscy to robią, bo nie w poziomie jest oglądalność ale w tym co lubią tłumy. W internecie to zjawisko widać najmocniej. Tłum szuka sensacji, golizny, przemocy, a internet stał się czymś co może szybko te żądze zaspokoić i ciężko w nim cokolwiek zakazać. Robimy oglądalność i próbujemy ją sprzedać. Część serwisów internetowych długo będzie musiała pracować na swoją oglądalność, bo niestety tłum nie lubi kultury czy porządku, jednak te serwisy będą zawsze wyżej cenione od serwisów robionych dla mas i to się nie zmieni. Mimo to widzę przed o2 ciemne chmury. Czytając ten wywiad mam wrażenie, że powinien on być zatytułowany "o2.pl zostało uśpione" - najlepiej to pasuje do tego co się dzieje. Panowie z o2.pl nie robią nic nowego i starają się zagospodarować pieniądze, które jeszcze zarabiają na poczcie. Jeżeli im się to uda to ta firma nie zniknie, jeżeli zaś zrobią to źle to ich pozycja będzie mocno zagrożona. Nie takie firmy miały kłopoty, a czytając ten artykuł mam wrażenie, że ktoś zadarł nosek :)
o2 to niestety poziom poniżej komentarza. Serwis wydaje się być przeznaczony dla nastolatków i młodzieży, którą niestety udaje się skutecznie ogłupiać. o2 to taki internetowy odpowiednik (mieszanka) "bravo" i "faktu", biorąc pod uwagę poziom i tematykę artykułów.
Przykre jest to, że założyciele nie wykazują żadnej moralności. Trzeba bowiem mieć w głowie podstawowe zasady odpowiedzialności i moralności, aby wiedzieć co młodym ludziom można prezentować po to, aby autentycznie się rozwijali. Niestety, są ludzie, którzy wolą "mieć oglądalność" (czyt. pieniądze), nieważne jakim kosztem. Efekty takiego podejścia zbieramy dzisiaj, widząc chociażby co się dzieje w naszych szkołach.
Żałosne i małostkowe wydają się wówczas tłumaczenia autorów takich serwisów "jeśli nie my, to ktoś inny by takie coś robił". To tak jakby kogoś zabić, a potem powiedzieć, że nic się nie stało, bo ten ktoś i tak by kiedyś umarł. Logika dokładnie ta sama, tylko przykład nieco dosadniejszy. o2 nie zabija fizycznie, ale psychicznie, uzależniając od najtańszej, prymitywnej rozrywki. O ile jeszcze dorosły człowiek jest się przed czymś takim w stanie obronić, o tyle młodszy, nieukształtowany i niedoświadczony człowiek konsumuje taką medialną papkę i przez to się ogranicza.
Żeby nie być gołosłownym: jestem właśnie na stronie głównej o2.pl, zobaczmy jakie tutaj mamy treści:
1) "Britney bez majtek! Skrzynecka się rozwodzi"
2) "Alkohol i inne "uzależniacze" dają człowiekowi takiego kopa, że nikt, kto choć raz czegoś spróbował, nie może uwierzyć, że jakiś ersatz zastąpi amfę czy wódę."
3) Śląsk: "Nastolatkowie zbiorowo gwałcili nieletnie dziewczynki"
4) "Ogromny Murzyn ucieka przed policją!"
5) "Ivan K. prawie nago"
6) "Ostre lolity"
7) "Wideo z "ustawki". Wypadki na basenie2 dobre materiały"
Wybrałem 7 tego typu tekstów. Szanowni Panowie redaktorzy-założyciele - jak się podoba Wam punkt 3)? Nie sądzicie, że takie rzeczy mają miejsce, bo nastolatkowie natrafiają na tego typu "newsy" jak te wymienione powyżej, te które publikujecie codziennie w serwisie?
Studiowaliście na SGH i upadliście tak nisko?
Wiecie jak brzmią z Waszych ust słowa typu "uciekamy w portalu od seksu" czy "docieramy do ludzi inteligentnych i wykształconych"?
Jak nie wiecie to powiem Wam - brzmią niewiarygodnie, gdyż jest zupełnie inaczej. Docierając do tylu milionów odbiorców, spoczywa na Was obowiązek rzetelności dziennikarskiej i wychowania obywatela. Wy niestety nie wychowujecie, wy niszczycie, zaspokajacie najbardziej prymitywne potrzeby.
I póki tak wygląda o2.pl, żaden serwis o biznesie czy polityce Waszego wizerunku nigdy nie zmieni.
Makla i Jacek Wasz portal jest kierowany głównie do osób słabo wykształconych, poszukujących w sieci prymitywnej rozrywki i to niestety widać w prawie wszystkich waszych serwisach.
Kierunek ten gwarantuje bardzo szybki wzrost oglądalności, ale kosztem ucieczki reklamodawców.
O tlenie nie wspominam, bo na rynku zostało już tylko dwóch rozgrywających GG i Skype.
Co do waszej poczty to nie sposób jej porównać do np:GMaila. Na pocieszenie dodam, że to się odnosi również do poczty WP, Onetu czy Interii.
@szczery
Popełniasz kilka błędów w rozumowaniu, czytasz ten wywiad selektywnie. Podpisując się "szczery" chcesz sobie dodać wiarygodności, a podpis powinien brzmieć "dyletant". Jakoś nie dociera do ciebie to, że oni chcą być w każdym segmencie rynku. Skończ z tą swoją mantrą i byciem zazdrośnikiem.
Do Jacka: Wasz portal może się rozwijać wyłącznie kierując swoją zawartość do użytkowników słabo wykształconych i mało zamożnych. Stawiacie na tanie sensacje i prymitywną rozrywkę. Mówiąc wprost nie macie innego wyjścia. Górne półki zostały zajęte już przez Gazetę i Dziennik, środek opanował Onet, WP, trochę niżej znajduje się Interia, która nie bardzo wie co dalej robić, czy zejść na sam dół i powalczyć z Wami czy próbować powalczyć z WP i Onetem. Jeśli więc Interia nie zrobi nic, to nie będziecie mieli żadnej konkurencji. Jedyny problem jaki wam został, to powstrzymać ucieczkę reklamodawców z waszych serwisów, nie każdy bowiem w brukowcu chce się reklamować.
O2 zszedł do poziomu "Faktów" czy "Super Expressu" już jakiś czas temu. Dzięki poważnym obniżkom cen internetu do sieci zaczynają wchodzić ludzie słabo wykształceni z kiepskimi dochodami i na nich właśnie stawia O2. Dlatego między innymi jest taka dynamika wzrostu oglądalności.
Teksty w stylu, że jest to atrakcyjna grupa docelowa dla reklamodawców jest pobożnym życzeniem, wiadomo, że tak nie jest. Powoli schodzący ze sceny komunikator tlen, czy porażka na rynku telekomunikacyjnym, notabene nie tylko tlen tutaj poległ, ale także gg i sporo innych firm. Tutaj rządzi niepodzielnie Skype i Onet.
O2 obrał według mnie jednak dobrą taktykę pokonania interii i zejście do poziomu brukowca przyniesie mu sukces w tej walce. Minusem na pewno będzie bardzo poważna utrata reklamodawców.
Na rynku portali widać już wyraźny podział, Dziennik i Gazeta będą rywalizować o zamożniejszych i lepiej wykształconych, Onet i WP o emerytów, ogólnie ludzi starszych, takich netowych średniaków, o2 zajęła pozycje internetowego brukowca dla tych co lubią plotki i prymitywną rozrywkę, zagadką pozostanie co zrobi Interia, która widać, że boi się zejść do poziomu o2, zapewne obawia się spadku przychodów z reklamy.
reklama
Polecane
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
- Serwisy IDG
- Kontakt
- Prenumerata:
PC World
Computerworld
Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
