Broadband przyszłości

Dokąd zmierzają dostawcy łącz internetowych? Czy przyszłość leży w zwiększaniu przepustowości łącz czy w mobilności rozwiązań? Analitycy firmy badawczej Arthur D. Little twierdzą, że w ciągu najbliższych 5 lat prędkość łącz internetowych w domach zatrzyma się na 50 Mbps. Większe prędkości nie będą wprowadzane bo... użytkownicy nie będą w stanie ich wykorzystać. Zapraszamy do zapoznania się z tym, jak przyszłość szerokiego pasma widzą analitycy, a jak postrzegają ją przedstawiciele branży IT w Polsce.

W krajach zachodnich termin szerokiego pasma stosowany jest już niemal wyłącznie w przypadku przepustowości przekraczających 512 kbps (a nawet 1 Mbps) - oczywiście "do użytkownika". W Polsce, jeszcze do niedawna za "Broadband" uważano łącza o przepustowości 128 kbps, obecnie standardem jest określanie tak łącz szybszych niż 256 kbps. Tak, czy owak, za dolną granicę uważa się kilkaset kilobitów na sekundę. Sieci nowej generacji, wprowadzenie na szerszą skalę technologii FTTH (Fibre To The Home - czyli sieci światłowodowe) a także zwykłe zwiększanie przepustowości w istniejącej już infrastrukturze pozwoli myśleć o dolnych granicach szerokiego pasma w kategoriach o rząd wielkości wyższych.



Już teraz klientom indywidualnym w Polsce oferowane są tradycyjne, DSL-owe łącza o przepustowości powyżej 10 Mbps (w Wielkiej Brytanii czy we Francji bez problemu wykupimy łącze 20-megabitowe). Co ciekawe, coraz częściej mówi się, ze w niedalekiej przyszłości prędkość oferowanych łącz znacznie przekroczy oczekiwania użytkowników. Według analityków firmy badawczej Arthur D. Little za 5 lat niemal nikt nie będzie potrzebował łącz szybszych niż 50 Mbps/8 Mbps. Takie prędkości mogą teoretycznie być oferowane nawet w już istniejących sieciach.

O ile więc liczba europejskich gospodarstw domowych podłączonych do Internetu szerokim pasmem będzie wzrastać lawinowo o tyle niewykluczone, że prędkość typowych, domowych łącz nieprędko przekroczy magiczną barierę 100 Mbps. W Polsce sytuacja nie jest odmienna. Największą różnica w stosunku do krajów zachodnich nie są, wbrew pozorom małe przepustowości, a po prostu mała penetracja szerokopasmowym Internetem - według Głównego Urzędu Statystycznego ponad 60% Polaków nie ma jakiegokolwiek dostępu do Internetu w domu!

Szacowane wykorzystanie przepustowości obecnie i w 2011 rokuKliknij, aby powiększyćSzacowane wykorzystanie przepustowości obecnie i w 2011 roku

Według firmy analitycznej PMR, liczba abonentów szerokopasmowego dostępu do Internetu w naszym kraju wzrośnie w ciągu najbliższych trzech lat z obecnych 4,1 mln do 7,1 mln. Wzrost będzie generował segment konsumencki. Lwia część usług dostępowych dostarczana będzie wciąż dzięki technologii DSL. Mocną pozycję utrzymają także operatorzy telewizji kablowych. Według PMR umiarkowany wzrost czeka technologie WiMAX i 3G. Mimo to przedstawiciele największych firm telekomunikacyjnych w Polsce są przekonani, że inwestycje w telefonię 3G przyczynią się do rozwoju usług dostępu do Internetu.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.