Epuls.pl to drugi świat

Z serwisu Epuls przeciętny jego użytkownik korzysta prawie 7 godzin miesięcznie, a jego nazwa jest stale obecna w pierwszej dziesiątce witryn o największej liczbie odsłon. Grzegorz Gorczyca, założyciel i właściciel Epuls.pl wyjaśnia, jak budował społeczność użytkowników, z których co drugi jeździ już czarnym BMW. - Na fali fascynacji terminem Web 2.0, przyjmuje się, że serwis społecznościowy to coś, co się "tworzy samo". Nic bardziej mylnego.

Internet Standard: Epuls rozpoczął działalność w drugiej połowie października 2002 roku. Korzenie przedsięwzięcia są szwedzkie. Czy Epuls ma więc zagraniczne odpowiedniki?

Grzegorz Gorczyca: Koncepcja społeczności młodzieżowej istniej w Szwecji od dawna. W 1999 roku prowadziłem ze znajomymi firmę konsultingową, która już wtedy tworzyła różnego rodzaju społeczności, między innymi dla gazet. Sama idea nie jest tam więc niczym nowym, wręcz przeciwnie.

Od trzeciego roku życia mieszkam w Szwecji, a do Polski przeniosłem się stosunkowo niedawno. Epuls jednak od początku był przedsięwzięciem działającym w Polsce i jeżeli już mowa o rodowodzie, to pewnie prędzej należy go szukać w moich polskich korzeniach, niż szwedzkich. Platforma Epuls funkcjonuje tylko i wyłącznie w Polsce.

Od czasu uruchomienia ePuls.pl minęło cztery lata i przybyło kilkaset tysięcy użytkowników. Jak udało się ich pozyskać?

To w dużej mierze zasługa marketingu szeptanego. Zaczęło się od tego, że poprosiłem znajomych Polaków mieszkających w Szwecji, by opowiedzieli swoim znajomym mieszkającym w kraju o Epulsie. I tak się to potoczyło. Od początku istnienia serwisu nie wydaliśmy żadnych pieniędzy na jego reklamę. Zwyczajnie nie było takiej potrzeby.

Czy zależy Panu na tym, by Epuls zaliczać do modnego obecnie trendu Web 2.0?

Mam mieszane uczucia. Czym jest bowiem Web 2.0? Jeżeli przyjmiemy, że głównym kryterium jest udział użytkowników w procesie tworzenie zawartości, możliwość realnego decydowania o kształcie i charakterze serwisu, to zdecydowanie Epuls wpisuje się w Web 2.0. Moje wątpliwości jednak dotyczą czegoś innego. My działamy według zasad tzw. Web 2.0 od roku 2002, kiedy nikt nie słyszał jeszcze tego terminu. I będziemy zapewne długo po tym, jak moda na Web 2.0 przeminie.

Na Epuls przeciętny użytkownik spędza rekordowo dużo czasu, bo ponad 6,5 godzin miesięcznie. Ustępujecie jedynie serwisowi randkowemu dla gejów i pewnej witrynie dla graczy online. Co tak wciąga użytkowników Epulsu?

Myślę, że nie będzie zbyt wiele przesady, gdy powiem, że dla wielu użytkowników Epuls to drugi świat. A może po prostu inny wymiar tego realnego. Epuls w sensie technologicznym to platforma umożliwiająca kontakt międzyludzki, ale to właśnie o ten kontakt, o wzajemną więź tysięcy osób chodzi. Wzajemna więź, to jest sądzę klucz i odpowiedź na pytanie, dlaczego użytkownicy Epulsa tak wiele czasu spędzają razem. Mogą porozmawiać, wymienić opinie, posprzeczać się. Jak w życiu. A my staramy się dobudowywać kolejne funkcjonalności i ten wirtualny świat rozwijać.

Grzegorz Gorczyca
Grzegorz GorczycaGrzegorz GorczycaOd trzeciego roku życia mieszkał w Szwecji, rok temu przeniósł się z powrotem do Polski. Z branżą internetową związany od 1998 roku. W roku 2000 założył wspólnie ze znajomymi firmę konsultingową Netstar AB, która tworzy rozwiązania technologiczne między innymi dla takich klientów jak Shortcut, Jobline (monster.com), tasteline.com, SVT (szwedzka telewizja). W Netstar AB brał udział w pracy zarządu oraz pracował jako dyrektor rozwoju projektów.

W 2002 postanowił wykorzystać swoje doświadczenie na rynku szwedzkim oraz polskie pochodzenie i zrealizować projekt społeczności młodzieżowej w Polsce. Jego firma Pixelate Graphics stworzyła projekt Epuls.pl. W czerwcu 2006 działalność firmy została przeniesiona do Polski - obecnie właścicielem marki Epuls jest polska firma Pixelate Ventures Sp. z o.o.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.