Legalne opcje zmniejszają piractwo

Magdalena Górak | 2006-11-17 15:35:21
Dostosowywanie przepisów do nowych metod zwielokrotniania i rozpowszechniania utworów następuje zazwyczaj z opóźnieniem wobec postępu technologicznego. Różnice pomiędzy tradycyjnymi sposobami kopiowania i dystrybucji a nowymi metodami i narzędziami nigdy wcześniej nie były tak znaczne jak obecnie, a konflikt z elementarną zasadą prawa autorskiego, czyli "dozwolonym korzystaniem" z utworów - tak jaskrawy. Na wczorajszej konferencji "Nowe technologie a ochrona praw własności intelektualnej" zorganizowanej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego o ochronie praw własności intelektualnej dyskutowali paneliści reprezentujący często odmienne punkty widzenia i interesy.
Marek Staszewski, Pełnomocnik ZPAV - Sprzedaż internetowa w 2005 roku plików audio czy audio-wideo osiągnęła w skali świata wartość ponad 1 mld USD, co stanowi o 6% udziale w tym rynku. Jeszcze w 2003 roku sprzedaż ta była bliska zeru, więc dynamika jest naprawdę duża. W 2005 roku pobrano 2 mld utworów, legalnie około 420 mln. -Wraz ze wzrostem sprzedaży legalnej muzyki w internecie zmniejszyło się piractwo internetowe, choć nie w Polsce. W Polsce istnieją co prawda serwisy z legalną muzyką do pobrania, jednak ich udział w rynku jest jeszcze znikomy. Przedstawiciel ZPAV zaznaczył przy tym, że na świecie zdarza się tak jak chociażby w Japonii, gdzie większość sprzedaży muzyki generowana jest przez sprzedaż utworów na komórki, w tym dzwonki czy MP3.

Problemy według ZPAV

Marek Staszewski, pełnomocnik ZPAVMarek Staszewski, pełnomocnik ZPAVZdaniem Staszewskiego w Polsce szczególnie dają się we znaki problemy z uzyskaniem licencji. Osób, które mają prawa do utworów jest zazwyczaj kilka, w tym autor, artysta i producent muzyczny. W rozwoju rynku legalnej muzyki online przeszkadza też postawa samych posiadaczy praw, którzy obawiaja się, że po udostępnieniu utworu w internecie znajdzie się on we wszystkich sieciach p2p i będzie za darmo dostępny dla wszystkich zainteresowanych.

W Polsce systemy płatności przez internet nie są jeszcze wygodne i dostępne dla wszystkich, tym bardziej, że wśród zainteresowanych muzyką przeważa młodzież, która nie ma często mozliwości korzystania z elektronicznych form płatności. Przedstawiciel ZPAV zauważył też, że konieczne jest dookreślenie prawa dotyczącego dozwolonego użytku. - Nie może być tak, że utwór może krążyć wśród 200 tysięcy odbiorców. Dozwolony użytek pozwala na obieg utworu w określonym kręgu osób.

Organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi
Związek Producentów Audio-Video (ZPAV) jest stowarzyszeniem producentów fonogramów i wideogramów, organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. ZPAV powstał w 1991 roku z inicjatywy kilkunastu osób z branży muzycznej, przede wszystkim w celu reprezentowania interesów legalnych producentów w obliczu piractwa fonograficznego, które na początku lat 90-tych sięgało 95%. Dziś w Związku zrzeszonych jest niemal 100 osób fizycznych (przedstawicieli branży fonograficznej) oraz ok.40 firm fonograficznych, które pod względem wartości sprzedanych nagrań dźwiękowych obejmują łącznie ok. 80% polskiego rynku muzycznego.

ZAIKS - powstałe w 1918 roku Stowarzyszenie Autorów ZAiKS jest organizacją autorską działającą na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz Ustawy o stowarzyszeniach.
Statut Stowarzyszenia jako podstawową formę działania wymienia zrzeszanie autorów w celu reprezentowania ich interesów związanych z ochroną praw autorskich. ZAiKS jest organizacją zbiorowego zarządzania autorskimi prawami majątkowymi. Oznacza to, że obok swoich zadań jako organizacja autorska, Stowarzyszenie wykonuje na rzecz uprawnionych twórców wiele czynności określanych razem jako zbiorowe zarządzanie prawami autorskimi.

Prezes ZAiKS-u, Antoni Marianowicz, często powtarzał: "Jesteśmy po to, żeby bronić autora, który bez nas nie miałby szans na godziwe bytowanie i spokojną twórczą pracę. Jesteśmy po to, ażeby umożliwić ludziom picie z czystego źródła twórczości."


Zmiana albo los dinozaurów

Ted Shapiro, zastępca dyrektora zarządzającego Motion Picture AssociationTed Shapiro, zastępca dyrektora zarządzającego Motion Picture AssociationTed Shapiro, zastępca dyrektora zarządzającego Motion Picture Association rozpoczął swoje wystąpienie od obrony prawa autorskiego, mimo iż, jak sam zauważył, obecnie modna jest jego krytyka. - Jedynie 3 na 10 filmów ma jakiekolwiek zyski! - podkreślał, rozprawiając się z przekonaniem wielu internautów, którzy wyobrażają sobie filmowy biznes jako finansowe Eldorado. Dodał też - Jeśli wytwórnie filmowe nie zmienią modelu biznesowego, czeka je los dinozaurów.

Shapiro w skrócie omówił też obecne już teraz na rynku modele biznesowe takie jak wideo na żądanie, wypalanie na dysk, IPTV, legalne sieci P2P. Przyznał, że te rozwiązanie, których użytkownicy nie polubią, nie przetrzymają na rynku. Poza tym powinna je cechować interoperacyjność. Dodajmy, że obecnie nie jest ona cechą chociażby tak popularnego serwisu jak iTunes.

ZPAV vs. P2P - wojna totalna!
Jednocześnie w 17 krajach świata, ogłoszono kolejny etap walki z fonograficznym piractwem - działania koordynowane przez Międzynarodową Federację Przemysłu Fonograficznego (IFPI) obejmują wszczęcie ponad 8 tys. spraw przeciw użytkownikom podejrzanym o udostępnianie plików w sieciach P2P. Tylko w Polsce ZPAV skierował do sądu 59 kolejnych pozwów o naruszenie przepisów prawa autorskiego - rekordzista został oskarżony o udostępnianie ponad 2 terabajtów nielegalnej muzyki i filmów. Marek Staszewski, przedstawiciel ZPAV, zapowiada: "Będziemy walczyć do skutku, a skutkiem będzie znaczne ograniczenie piractwa". John Kennedy, przewodniczący IFPI dodaje: "Nie ma wymówek. Ludzie powinni zrozumieć, że mogą być złapani niezależnie od tego z jakiej sieci korzystają. Jeśli wymieniacie się nielegalnie plikami, musicie mieć swiadomość, że w następnym etapie akcji prawnych to wy możecie znaleźć się wsród pozwanych."
Więcej informacji


Przestępcy inicjują działania legislacyjne

Mariusz Kaczmarek, dyrektor Generalny FOTAMariusz Kaczmarek, dyrektor Generalny FOTAMariusz Kaczmarek został przez prowadzącego zaliczony do grupy panelistów walczących z piractwem. Kaczmarek, dyrektor generalny Fundacji Ochrony Twórczości Audiowizualnej (FOTA) mówił o stworzonym przez fundację zespole ds. naruszeń praw autorskich. Współpraca fundacji z Policją daje już wymierne efekty. Za najważniejsze zagrożenie dla legalnego rynku utworów muzycznych uznał sieci P2P, niebezpieczniejsze od rozwiązań scentralizowanych takich jak Kazaa. Jak przyznał Kaczmarek, to "przestępcy inicjują działania legislacyjne". - Zawsze było tak, że prawo reagowało dopiero na działania przestępców.

FOTA w koalicji z ZPAV od kilku lat próbuje pomóc Policji, wymiarowi sprawiedliwości oraz administracji państwowej w tym, by działania prowadzone przeciwko osobom naruszyjącym prawa autorskie były skuteczne. Z tego faktu Piotr Waglowski uczynił zarzut, twierdząc, że osoba czy instytucja, która jest stroną w sprawie, nie powinna pomagać organom ścigania chociażby w zabezpieczaniu dowodów.

Polska Partia Piratów zbiera podpisy
W Sieci pojawiła się witryna Polskiej Partii Piratów - formacji politycznej, która zamierza (po zebraniu niezbędnej liczby podpisów i oficjalnym zarejestrowaniu partii) walczyć z prawem patentowym, promować rozwiązania open-source oraz wolny dostęp do dóbr kultury. Jej celem jest też zmiana aktualnego stanu prawnego oraz świadomości Polaków w zakresie prawa autorskiego i pokrewnych. "Chcemy stworzyć ruch który będzie trzymał rękę na pulsie i egzekwował prawa odbiorców mediów cyfrowych tak jak koncerny medialne egzekwują swoje prawa do zawłaszczenia kultury" - tłumaczy w rozmowie z PCWK Online Błażej Kaczorowski z PPP.
Więcej informacji


Musimy podążać za użytkownikami

Maria Rorbye Ronn, Danish RadioMaria Rorbye Ronn, Danish RadioMaria Rorbye Ronn reprezentująca kilka duńskich stacji radiowych mówiła, że dygitalizacja jest dla takich nadawców jak ona prawdziwym wyzwaniem. - Musimy podążać za użytkownikami. To oni decydują, co i kiedy chcą słuchać.

W temacie prawa autorskiego powiedziała o kilku problemach, w tym o systemach Digital Rights Management (DRM). - Bywa, że do naszych materiałów mamy 30 rodzajów posiadaczy praw autorskich i każdy z nich może chcieć ich ochrony za pomocą innego systemu DRM. Jej instytucja musi często te problemy rozwiązywać arbitralnie.


Europejska alternatywa dla piractwa, Apple i Microsoftu

Francisco Aguilera, dyrektor SGAE  Francisco Aguilera, dyrektor SGAE Francisco Aguilera, dyrektor generalny od spraw międzynarodowych Sociedad General de Autores y Editores (SGAE) mówił o problemach autorów na rynku hiszpańskim. Podkreślał konieczność istnienia organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i przewidywał, że zaczyna się fala pozwów skierowanych przeciwko Google i YouTube za łamanie praw autorskich.

Aguilera zapowiedział też otwarcie nowego serwisu z legalną muzyką do pobrania dostępnego dla wszystkich Europejczyków, który stanowić ma konkurencję dla iTunes czy Zune.net.


Altenatywa czyli promujemy hojność intelektualną

Creative Commons to organizacja typu non-profit, która za zadanie postawiła sobie uzyskanie kompromisu pomiędzy pełną ochroną praw autorskich a nie skrępowanym korzystaniem z twórczości innych osób. Głównym celem organizacji jest stworzenie elastycznych zasad w obliczu coraz bardziej restrykcyjnych reguł prawa autorskiego, które bywają barierą dla wolnego przepływu informacji. Alek Takowski, koordynator Creative Commons wyjaśnił cechy dostepnych licencji CC.

Aleksander Tarkowski, koordynator Creative Commons PL oraz Jarosław Lipszyc działacz Internet Society Poland oraz Creative Commons                                         Aleksander Tarkowski, koordynator Creative Commons PL oraz Jarosław Lipszyc działacz Internet Society Poland oraz Creative Commons Jednym z zadań Creative Commons jest edukowanie w temacie prawa autorskiego. - Uczymy szacunku dla praw twórców, ale chcemy, by tylko pewne ich prawa były zastrzeżone. Nasza działalność jest odpowiedzią na rosnący zasięg regulacji. Wielu autorom tak ścisła ochrona ich praw nie jest potrzebna - mówił Alek Tarkowski.

***
W Europie istnieje około 190 legalnych muzycznych witryn online oraz ponad 335 podobnych serwisów na całym świecie - przytaczał liczby przedstawiciel ZPAV, Marek Staszewski. - Mamy więc ofertę legalną. Tradycyjny rynek traci na wartości od kilku lat. Polska też zanotowała niewielki spadek produkcji. Na pewno przyszłość to sprzedaż internetowa, bądź sprzedaż na telefony komórkowe czy inne urządzenia przenośne - podkreślił.

Członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Wojciech Dziomdziora podkreślił, że niemal każdego miesiąca oferowane są nowe drogi dostępu i dystrybucji utworów audiowizualnych i muzycznych. Panelowa dyskusja nad przyszłością rynku muzycznego przyniosła jeden wnioskek: Internet to jego przyszłość.

Program konferencji
Więcej o działaniach ZPAV: Polscy piraci z P2P: spodziewajcie się pozwów!
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (16)
2009-11-27 14:16:57
~hans
Nie pochwalam takich działan , i mysle ze piratów powinno sie scigac bezgranicznie. A ta strona jest tylko potwierdzeniem moich słów oni-nielegalni.pl
2006-11-21 19:04:17
samouk
Ceny plyt ceny filmow dla szarego obywatyela naszego kraju są nieadekwatne do osiaganych zarobków przez naszych rodako. Proszę zobazyc co zrobili chińczycy u siebie kiedy zaczęło im nieźle prosperowac w ukladach ze stanami i innymi krajami. Jak podaje poczytne pismo Komputer świat cena kazdej płyty jest to 3dolary, przy ich jeszcze wiekszej biedzie niz u nas byloby bardzo dobrze gdyby u nas plyta była w tej cenie by programy nie mialy wysokich lotow do naszych płac emerytur. sądzę że wtedy wszyscy by mieli dobrze. Mój znajomy prowadzi Zaklad Foto zrobil sobie wygórowane ceny bo wychodzil z zalozenia że mniej sie narobi a zysk będzie ten sam i zdziwil sie gdy z dnia na dzien mial coraz mniej klientow mosial się podporzadkowac i zniżyc cenę i nasi producenci artyści też powinni iśc po rozum do glowy i obniżyc ceny i nie dawac złotej czy platynowej plyty Artyśvcie za 30 czy 20 tysiecy sprzedanych plyt bo to jest śmieszne i ta sprzedaż zrobi takiemu artyście przeciętna gazeta a jego wysiłku nie ma żadnego. to tyle na początek
2006-11-20 08:54:01
goldenretriever.net
@John O kurde... z tego wynika, że imprezy i dyskoteki powinny oddawać większość pieniędzy dla Związku Producentów Audio-Video! Szok...
2006-11-19 18:57:18
John
Zobaczcie sobie "Tabele stawek wynagrodzeń" na stronie ZPAV: http://www.zpav.pl/downloads.asp?lang=pl LOL po prostu
2006-11-18 16:38:06
olo
"Jedynie 3 na 10 filmów ma jakiekolwiek zyski" to po co płacą aktorą za rolę 50 mln $ przy budzecie filmu 80 ml to potem się dziwią że to jest szajs który nikt niechce oglądać. Chciwość "artystów" pasożytów nie ma granic
2006-11-18 12:25:46
Golanka
Dyskusja w/w nie jest dyskusją bo zasadniczo reprezentowana jest jedna strona. Druga stanowią internauci wypowiadajacy sie w komentarzach. \Goście jak Staszewski reprezentują złodziejskie koncerny których głównym celem jest zysk za wszelką cenę. Jedna prawda to to, że szybko rowijająca się technologia i możliwość kopiowania i rozpowszechniania jest przeciwagą dla złodziejskich prcederów koncerów i opłacanych przez nich tzw. ścigaczy normalnych ludzi. Idiotyczne (dowodzące i złej woli i marnego intelektu) sa porównania do kradzieży rzeczy materialnych np. samochodu. Teraz atak na dozwolony użytek, nie jest troską o artystów tylko kolejnym uderzeniem w konsumenta i próba ograniczenia jego wolności, prawa dysponowania czymś za co zapłacił. Z natury jako jednostka społeczna swoją myśl człowiek udostępniał zawsze innym bez pazerności na ogromne zyski. Każdy twórca korzysta z cywilizacyjnego dorobku innych ludzi, nie rozwinąłby się bez tego. Nie płacił za własny rozwój (nauka, wiedza itp). Teraz cwaniaki chcą to ogólnoludzie naturalne zachowanie skomercjalizować i sprzedawać i to po zbójeckich (monopolistycznych) cenach. Trzeba się temu zdecydowanie przeciwstawić. Przy okazji Polak nie będzie kupował piosenki za 99 centów czy za 4 zł bo to ozaczałoby zgodę na bycie okradanym. Porównanie z zakupami w śieci w innych krajach jest żałosne jeśli nie uwzględnia się poziomu możliwości ekonomicznych (zarobków) Polaka.
2006-11-17 22:04:03
Szczery
Koncerny obecnie robią wszystko co w ich mocy, aby piractwo kwitło. Problem można by było rozwiązać poprzez stworzenie hurtowni online, która zajmowała by się sprzedażą muzyki sklepom i serwisom online. ps.Oczywiście trzeba zdać sobie sprawę z tego, że użytkownik ma wybór, albo nagrać niezabezpieczoną muzykę z radia, albo zabezpieczoną ze sklepu internetowego, dlatego muzyka nie powinna być zabezpieczana. Jeśli ktoś będzie chciał nagrać muzykę z radia i ją upowszechnić to i tak to zrobi i tak.
2006-11-17 21:46:58
ZeNoN
Kiedys slyszalem ze koszt przemyslowego wyprodukowania 1 CD to ok. 0,5$. To chyba jakies 2 PLN... Nie wiem jaki procent z kosztow plyty bierze artysta, ale nie sadze zeby to byla astronomiczna kwota ... Pozniej w TV wypowiadal sie jakis pajac z branzy muzycznej ktory stwierdzil ze m.in. na koszt plyty wplywaja koszty reklamy. Nie wytrzymalem ... zaczalem bluzgac ... W glebokim powazaniu mam koszty reklamy. Jak wydawca chce reklamowac plyte, to niech placi z wlasnej kieszeni, a nie mojej. Wedlug mnie dobra muzyka sprzedaje sie sama, a fan i tak bedzie wiedzial wczesniej ze jego idol wydaje plyte. Za chleb place 2 PLN i nie chce placic np. 10 PLN, tylko dlatego ze ten chleb jest na bilboardach w calym miescie. Jezeli plyty muzyczne beda po 10-15 PLN to i Jarmark Europa straci racje bytu.
2006-11-17 21:07:39
in5ane
"Jedynie 3 na 10 filmów ma jakiekolwiek zyski" - to nie wina piratów tylko zachłanności branży która robi tyle filmów a raptem 3 na 10 ma jakąś wartość i te filmy zarabiają - reszta to gnioty i gdyby nawet "wyłączyć" internet to też by nie zarobiły bo tak czy siak by ludzie ich nie oglądali w takiej ilości żeby się zwróciły.
2006-11-17 20:31:55
Ryś
Kto dużo gryzie mało zje.Trochę historii trzeba poznać i rozpoznacie tych dziwnych obrońców uciśnionych artystów,których głosu nie słychać, a tak nawiasem,był taki jeden i dobry,który olewał to towarzystwo a ono mu nie mogło wybaczyć.W prasie już wielokrotnie prezentowano wyliczenia działalności tej ekipy, z których ta troska wcale nie dziwi.Kasa,kasa,kasa o beton brzęczą monety czyli popilnować auto panie...tanio? Każdy chce żyć,nie?
2006-11-17 20:06:23
Maniac
Szczególnie ten Marek Staszewski( pełnomocnik ZPAV),taki jakiś zjarany troche... Teraz wiadomo na co idzie kasa którą sciąga za piractwo xD PS. A tak btw jakby płytki z muzą były po 10-15 zł to może ludzie by kupowali... a nie jak teraz za 50-150 zł...Powiedzmy ze teraz płyty po 100 zł kupi 15mln na świece... a gdyby były po "powiedzmy" 5-15 zł to kupiło by z pewnością 300 mln ludzi.Takie jest moje zdanie.
2006-11-17 19:47:28
momo
paru wyglada jak po prochach, albo to od uzależnienia od netu...
2006-11-17 19:26:31
sonny
Nie wiem, ale Ci goście ze zdjęć to jacyś tacy dziwni są.........:)
2006-11-17 17:26:53
Brix
Wątpię, czy w najbliższej przyszłości będę mógł bezproblemowo, tanio i *anonimowo* kupować niezabezpieczoną muzykę w sieci. Koncerny do tego nie dojrzały, choć z drugiej strony odbiorcy muzyki trochę też...
2006-11-17 16:24:02
true
bla bla bla.... nastepne serwisy z legalna muza, a Polacy dalej na to pieniedzy nie maja... jak oni smia sie dziwic ze jest takie piractwo w Polce....
2006-11-17 16:23:15
Pat
Czy w przyszłości sprzedawane będą tylko stratnie skompresowane utwory (czyli tak jak obecnie)? Mam nadzieję że oprócz zwykłych mp3 będzie można kupić pliki w formacie flac lub ape.

reklama
Polecane
Subskrypcje
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88