Kto z kim i dlaczego w turystyce online

Internetowi agenci tacy jak Wakacje.pl czy Travelplanet chwalą sobie 2006 rok, a portale patrzą na nich coraz przychylniejszym okiem. Na jakich zasadach odbywa się współpraca i co zyskują obie strony?

Dobrze, tylko jak bardzo?

Turystyka sprzedawana w internecie według zebranych przez nas deklaracji ma się świetnie, choć trudno precyzyjnie oszacować jak świetnie. Andrzej Glapiak, PR Manager serwisu easygo.pl komentuje -Ku mojemu ubolewaniu, nie ma w Polsce jednoznacznych opracowań, na które można się powołać.

Paweł Wojciechowski z Interii, w wypowiedzi dla Gazety Prawnej ocenił, że w tym roku rynek e-turystyki wart będzie niemal 80 mln zł, co stanowi 4-5% wartości całego krajowego rynku turystyki.

Nasz rozmówca, który poprosił o anonimowość wylicza - Największy gracz na rynku hoteli wygenerował sprzedaż na poziomie około 30 mln zł w roku ubiegłym, największy gracz na rynku turystyki około 30 mln, zaś biletów lotniczych ponad 10 mln, a to tylko ci najwięksi. Jeśliby zsumować wszystkie produkty, to z pewnością w 2005 roku rynek miał wartość ponad 100-150 mln zł.

Wróżenie z fusów
Tomasz Domżalski, szef marketingu easygo.pl bardzo krytycznie podchodzi do deklaracji konkurencji. Chociażby komunikatu Wakacje.pl, który podawał, że wartość usług turystycznych sprzedawanych w Sieci w roku 2003 wynosiła 19 mln zł, by w roku 2004 wzrosnąć do 35,3 mln zł. - Biorąc pod uwagę tylko rok 2004, podana przez Was [Wakacje.pl - przypis redakcji] liczba 35,3 mln wygląda mało wiarygodnie. Jeżeli Wakacje.pl w 2004 roku miały obrót na poziomie 17 mln oraz travelplanet.pl 17,5 mln, to jasno wynika, że cała reszta polskiej e-turystyki wypracowała w sumie 800 tys. zł obrotu! Zdaniem Domżalskiego to zdecydowane niedoszacowanie rynku. - W jaki sposób udało się Wam ustalić wartość sprzedaży usług turystycznych sprzedawanych w sieci. Przecież nie licząc Travelplanet.pl i Was nikt nie publikował swoich obrotów.


Kto z kim?

Portale od zawsze współpracują z dostawcami treści, również tej, dotyczącej ofert turystycznych, biletów czy rezerwacji.



- Przy serwisie samoloty.wp.pl oraz wycieczki.wp.pl naszym partnerem jest Travelplanet.pl. Przy prezentowanej w serwisie ofercie tanich przewoźników, współpracujemy z Centralwings. Jeśli chodzi o multimedialne przewodniki naszym partnerem jest Petit Fute. Oferujemy też internautom możliwość rezerwacji miejsc w hotelach. W tym zakresie współpracujemy z kilkoma partnerami. Głównym naszym kooperantem jest Polish Travel Quo Vadis. Od dwóch miesięcy kontent do serwisu dostarcza nam również Orbis. Współpracujemy także z VISIT.PL Sp. z o.o. - hotele w Czechach i na Węgrzech oraz firmą Adriatyk Sp. z o.o. - Chorwacja, Bułgaria, Czarnogóra, Włochy. Informacji o kwaterach prywatnych dostarcza Interhome - wylicza skrupulatnie Katarzyna Halicka z Zespołu Komunikacji Wirtualnej Polski.

- Systematycznie poszukujemy zewnętrznych partnerów. Do tematu podchodzimy jednak bardzo indywidualnie. Z pewnością inaczej niż nasza konkurencja. Marka i domena są bardzo ważne, ale nie tylko one się liczą. Poszukujemy także m.in. dużej kreatywnością i chęci pracy codziennej. Z doświadczenia wiemy, że tylko dwustronne zaangażowanie przynosi niesamowite efekty. Współpracujemy z wprost.pl czy naszemiasto.pl. W tej chwili pracujemy nad nowym pomysłem systemów partnerskich - mówi o strategii easygo.pl Tomasz Domżalski.

Dlaczego są razem?

- Dla portali sytuacja, kiedy mogą współpracować z jednym dostawcą wielu produktów jest bardzo korzystna, gdyż mocno obniża koszty - wyjaśnia Dawid Sadulski, rzecznik Travelplanet.pl SA. Wirtualna Polska poszła tropem tej właśnie myśli, otwierając nowy serwis samoloty.wp.pl we współpracy z Travelplanet, z którym działa już przy sekcji wycieczki od prawie czterech lat.

Czy internetowym agentom takim jak Travelplanet czy Wakacje.pl nie żal, że rezerwacji internauci dokonują na portalach bez świadomości, kto zbudował dla nich bazę danych? - Wizerunek z pewnością ma znaczenie, natomiast finalnie dla obydwu stron liczy się poziom sprzedaży. Stąd najważniejszym czynnikiem jest efektywność sprzedażowa takiego przedsięwzięcia i tak staramy się tworzyć tę współpracę - wyjaśnia Dawid Sadulski.

Co zyskują portale współpracując natomiast agentami? - Portalom zależy na tworzeniu "unikalnych" na skalę internetu miejsc sprzedaży, co pozwala generować dużą liczbę użytkowników, co później można przełożyć na przychody z reklam - a to źródło jest nadal kluczowe dla portali - wyjaśnia Sadulski.

Oczywiście żaden z agentów nie chce zdradzić zasad współpracy z portalami, jednak nikt by nie dbał o pozyskiwanie kolejnych, gdyby nie miało to biznesowego uzasadnienia. -Mogę jedynie powiedzieć, że w naszej strategii współpraca z portalami jest istotna i chcemy ją kontynuować i rozwijać, choć dzięki szybkiemu i efektywnemu rozwojowi naszej sieci sprzedaży ma ona mniejsze znaczenie niż jeszcze dwa lata temu - wyjaśnia rzecznik Traveplanet.pl SA.

Prezes Wakacje.pl, Michał Kaczorowski nie chce zdradzić strategii swojej spółki odnośnie współpracy z portalami. Mówi tylko tajemniczo - Jeżeli chodzi o WP i Onet - to nie mogę jeszcze obecnie zdradzać naszej polityki. Myślę, że za około pół roku dużo się wyjaśni. Na razie jest zadowolony, że od poprzedniego roku lista partnerów poszerzyła się o kolejne serwisy "o nieco mniejszej oglądalności, lecz za to z bardziej sprofilowanym klientem" - czyli podroze.pl, mBank.pl, ceneo.pl, grono.net i korba.pl.

Na pytanie, czy kiedykolwiek easygo.pl prowadził rozmowy z jednym z największych portali, Tomasz Domażalski odpowiada -Takie rozmowy prowadzone są nieustannie. Praktycznie każdy portal horyzontalny ma dziś partnera turystycznego i jego zamiana jest decyzją strategiczną. Jesteśmy młodą firmą, która nie przepracowała jeszcze pełnego okresu rozliczeniowego, co przy współpracy z największymi portalami nie jest ułatwieniem. I dodaje- Duże portale pozwalają mocno "lewarować" markę[wspierać się marką, jak lewarkiem - przypis redakcji], ale nie są to najlepsze kanały dystrybucji produktów.

Kliknij, aby powiększyć

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.