IAB: Nie możemy tupnąć nogą i coś kazać

Michał Tober, od tygodnia prezes Interactive Advertising Bureau Polska, przedstawia cele związku i wyjaśnia sens zmiany statutusu prawnego IAB, nad czym pracowano od roku. Zapowiada - To ma być przede wszystkim sprawna organizacja.

Nie jest Pan bardzo znaną postacią w świecie Internetu.

Może dlatego, że jestem typem osoby, która koncentruje się przede wszystkim na działaniu i nie dbałem o własną promocję.

Dlaczego właśnie Pan został kandydatem Wirtualnej Polski na prezesa IAB?

Tak naprawdę miałem być kandydatem na członka zarządu z ramienia WP. Rada nadzorcza IAB zdecydowała jednak, że będę kandydował na stanowisko prezesa. W zarządzie znalazły się osoby z WP, ale też z Onetu, Gazety, Adnetu, Arbomedia. To, że zostałem prezesem zarządu, jest pewnego rodzaju kompromisem zawartym między wszystkimi osobami w radzie nadzorczej. Może członkowie rady nadzorczej IAB wybrali mnie, bo doceniają to, co i jak robię?

Kto za Panem głosował?

Głosowanie było tajne. Na stanowisko prezesa zarządu oprócz mnie kandydowała jeszcze jedna osoba. Zebraliśmy zresztą bardzo podobną liczbę głosów.

Kto był drugim kandydatem?

Osoba - tak jak ja - związana z rynkiem internetowym : )

Chce Pan więc wypełnić zadania. Jakie?

Michał Tober
Michał Tober, prezes związku pracowdawców Interactive Advertising Bureau PolskaMichał Tober, prezes związku pracowdawców Interactive Advertising Bureau Polska Michał Tober - rocznik 1976, absolwent socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 2000-2005 pracował w CR Media na różnych stanowiskach, z których ostatnim było Key Account Manager. W Wirtualnej Polsce od stycznia 2005 roku pełni funkcje doradcze na stanowisku kierownika ds. obsługi klientów korporacyjnych. Od września 2006 - prezes związki pracodawców branży internetowej - IAB Polska.
Po pierwszym spotkaniu z kolegami z zarządu ustaliliśmy zakres działań na najbliższe tygodnie. Czynności te są przede wszystkim związane z organizacją biura, ze spełnieniem wszystkich formalności dotyczących założenia IAB. Są to na razie prozaiczne - jednak istotne - sprawy: konto, siedziba, której będziemy szukać.

Siedziba ma być niezależna od jakiejkolwiek spółki internetowej?

Tak. Naprawdę związek pracodawców jest organizację branżową, która nie działa na zasadach czysto komercyjnych. Jednak biuro jest wymogiem, by prowadzić w ogóle działalność. Jesteśmy podmiotem niezależnym i bezstronnym, choć w skład zarządu wchodzą przedstawiciele spółek internetowych. Naszym najpilniejszym zadaniem jest teraz znalezienie osób, które zajmą się pracą bieżącą. Biurem i całą pracą IAB będzie kierował dyrektor generalny.

Rozpoczęliśmy już rekrutację na to stanowisko. W poszukiwaniach odpowiedniej osoby biorą udział wszyscy członkowie związku, czyli portale, sieci i agencje, również Internet Standard. Szukamy managera niekoniecznie z doświadczeniem internetowym, aczkolwiek będzie to mile widziane. Szukamy osoby, która będzie chciała "pociągnąć do przodu" IAB.

IAB będzie też chciało zatrudnić inne osoby, oprócz dyrektora generalnego?

Tak. Dyrektor musi mieć zaplecze w postaci osób zajmujących się kwestiami operacyjnymi, jak i osób, które będą rozwijać "know-how".

Planujemy też ścisłą współpracę z uczelniami. W skrócie chodzi o rozpoczęcie programu studenckich praktyk i promocję Internetu jako miejsca pracy, gdzie absolwenci mogliby rozpocząć pracę. Rynek mógłby wyłowić najlepszych pracowników. Jeśli chodzi o inne cele IAB i sposoby ich osiągania, którymi IAB zajmie się w czasie działalności zapisane są w statucie. To przede wszystkim promocja Internetu jako skutecznego narzędzia reklamowego. IAB to związek konkurencyjnych podmiotów, które doszły jednomyślnie do wniosku, że, że taka organizacja jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania rynku.

Bo mają wspólny cel.

Chodzi nie o cele partykularne, ale o całą branżę internetową. Kluczowe są: promocja, dobra prasa i PR dotyczący Internetu jako skutecznego i bezpiecznego narzędzia reklamowego, które można wykorzystywać do najróżniejszych celów, zwłaszcza marketingowych.

Czy IAB myśli o stworzeniu w ramach promocji Internetu własnego serwisu informacyjnego?

Tak. Niebawem pojawi się nowa strona tezmedium.pl, stworzona w celach edukacyjnych. W najbliższym czasie powstanie również nowy serwis IAB. To jedno z naszych najpilniejszych zadań. Zastanawiamy się jeszcze, według jakich reguł: dziennikarskich czy edukacyjnych - będziemy prowadzić działania informacyjne w tym serwisie.

Jak więc IAB chce promować Internet jeśli nie przez informacje? Przez organizowanie lub bywanie na konferencjach czy szkoleniach?

Inaczej patrzymy na słowo informacja.

Może mam dziennikarskie skrzywienie?

Może :). Rolę informacyjną pełnią wszystkie media: prasa, radio, telewizja. Nie tylko Internet. Nie chcemy się skupiać wyłącznie na Internecie. Na pewno konferencje i szkolenia będą istotną częścią promowania Sieci.

Staramy się wielokierunkowo dotrzeć do potencjalnych klientów i nowych podmiotów na rynku. Chcemy też kształtować ten rynek i zapełniać go dobrymi wzorcami.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.