IDG.pl INTERNET STANDARD
INTERNET STANDARD
Szukaj
LOGOWANIE
Moje konto
Zaloguj się
Nowy użytkownik
WYDARZENIA
Wiadomości
Z pierwszej linii
Badania internetu
Megapanel PBI/Gemius
E-biznes od kuchni
SEM
Agencje interaktywne
Ludzie internetu
Wywiady
Sondy
BAZA WIEDZY
Baza wiedzy
Nowość
KONFERENCJE
e-commerce 2010
Nowość
TechStandard 2010
Nowość
Internet 2K10
SEM Standard 2010
adStandard 2010
communityStandard
2009
e-commerce 2009
Internet 2k9
mediaStandard 2009
adStandard 2009
communityStandard
2008
e-commerce 2008
Internet 2k8
SEM 2008
mediaStandard 2008
e-commerce 2007
adStandard 2007
Internet 2k7
Klienci 2.0
Internet 2k6
RAPORTY
Internet 2k10
Nowość
adStandard 2010
e-commerce 2009
e-commerce 2007
Digital Landscape:
Poland 2008
Internetowe oblicza:
Ukraina
eCommerce 2006
Klienci 2.0
WARSZTATY
StudyStandard:
Jak skutecznie
reklamować się
w internecie
StudyStandard:
SEO/SEM dla
Administracji
Państwowej

Nowość
SUBSKRYPCJA
Agencje Interaktywne
Wydarzenia
Przegląd prasy
Konferencje IS
  Wersja:
html  txt
O subskrypcji

Więcej newsletterów IDG.pl






GoldenLine.pl - naturalny element życia zawodowego


25 wrzesień 2007
Na pytania CMO odpowiada Marcin Pytel, Chief Operations Officer GoldenLine.pl

CMO

CMO: Proszę opowiedzieć własnymi słowami, co to jest portal społecznościowy?

Marcin Pytel Marcin Pytel: Jak sama nazwa wskazuje, jest to serwis, wokół którego skupiona jest pewna społeczność - jego istotą jest dostarczanie członkom społeczności różnorodnych narzędzi ułatwiających interakcję. Nie mniej ważną cechą jest tworzenie treści serwisu nie przez zawodowych redaktorów czy ogólnie osób związanych z pracą twórczą, ale wszystkich użytkowników danego portalu. Warto też pamiętać, że chociaż portale społecznościowe mają zazwyczaj charakter globalny, to jednak ich siłą są niewielkie społeczności lokalne tworzone przez użytkowników - grupy pracowników tej samej firmy, osób zamieszkujących w tej samej miejscowości, studentów tej samej uczelni.

Kiedy dokładnie powstał Wasz portal? W jakim celu został utworzony?

- Pomysł zrodził się w pierwszej połowie roku 2005, kilka miesięcy później stworzono wersję beta. Chcieliśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom polskiego internauty i zapełnić lukę na rynku rekrutacji online. Nasze podstawowe założenia kilkakrotnie były modyfikowane, parę razy rewolucyjnie, częściej w drodze ewolucji. W dużym stopniu były wymuszane przez zachowania użytkowników, którzy od początku potraktowali GoldenLine jako swoje miejsce w internecie.

Jakie było założenie wyjściowe i czy w trakcie działania zostało zmodyfikowane?

- Założenie wyjściowe było mało kreatywne i banalne do bólu - chcieliśmy stworzyć serwis z ofertami pracy, posiłkując się następnie rozwiązaniami z amerykańskiego narzędzia do zarządzania kontaktami LinkedIn.com. Przyczyna modyfikacji była równie prozaiczna - zaproponowany produkt nie wychodził naprzeciw oczekiwaniom polskich odbiorców. Metodą prób i błędów zdołaliśmy osiągnąć efekt, z którego, sądzę, możemy być dumni, przede wszystkim dlatego, że jesteśmy dużo dalej niż jakikolwiek serwis rekrutacyjny. Powiedziałbym nawet, że serwisem rekrutacyjnym w ogóle już nie jesteśmy. Udało nam się zbudować prawdziwy serwis, który ludziom aktywnym zawodowo pozwala sięgnąć do wiedzy i doświadczeń innych profesjonalistów z ich branży. Na naszym forum stało się coś, co do tej pory w wielu branżach było nie do pomyślenia. Ludzie, którzy w realu nigdy by się nie spotkali, dyskutują na tematy zawodowe, wymieniają się doświadczeniami, rekomendują firmy do współpracy i sprawdzają profesjonalne rozwiązania problemów. Wśród ponad 4000 grup mamy bardzo wiele branż, ogromną liczbę specjalistów i tysiące postów. Wreszcie ludzie siedzący całymi godzinami w swoich biurach przy komputerach zaczęli się ze sobą komunikować.

Oczywiście na naszym serwisie znajduje się też pracę, ale nie jest to wyłączny powód, dla którego przychodzą tu nowi użytkownicy. W tej formie, w jakiej dzisiaj działa GoldenLine.pl, oferty pracy stanowią naturalny fragment życia zawodowego, są jego zwyczajnym nieodzownym elementem.

Chcemy być jak...

- Wykorzystujemy wszystkie dobre i godne uwagi pomysły, które znajdują zastosowanie w GoldenLine - niezależnie od źródła ich pochodzenia. Początkowo inspiracją dla nas był LinkedIn, później całymi garściami czerpaliśmy od MySpace. W końcu uznaliśmy, że sposób funkcjonowania LinkedIn nie odpowiada naszym potrzebom i nie ułatwia ludziom życia na forum serwisu; zaczęliśmy więc tworzyć własne rozwiązania, które są bardziej elastyczne. Także obecnie jest wiele interesujących serwisów i koncepcji, ale więcej nie ujawnię, ponieważ konkurencja lubi powielać rozwiązania podpatrzone u nas;-).

W którą stronę chcecie rozbudowywać Wasz portal i dlaczego?

- Mogę jedynie zdradzić, że nie ustajemy w pracach nad rozwojem GoldenLine.

Jaki macie wpływ na to, co robią na portalu Wasi użytkownicy?

- W praktyce bardzo umiarkowany. Nauczyliśmy się już, że to raczej działania użytkowników przekładają się na to, w jaki sposób kreujemy swoje pomysły na miarę ich potrzeb.

Ilu macie zarejestrowanych użytkowników?

- Na koniec sierpnia mamy ok. 160.000 zarejestrowanych i aktywnych użytkowników. Dziennie przybywa kilkaset nowych osób.

Co o nich wiadomo?

- Mamy znacznie szerszą wiedzę o swoich użytkownikach niż większość serwisów internetowych. Wiemy, jak się nazywają, jakie szkoły ukończyli, gdzie pracowali bądź pracują i w czym się specjalizują, czym się interesują i z kim przestają. Przy czym są to najbardziej podstawowe dane demograficzne, bystry obserwator ze smykałką psychologa bądź socjologa mógłby podzielić się znacznie ciekawszymi spostrzeżeniami.

Nasz użytkownik to:

- Użytkownicy GoldenLine to zazwyczaj osoby aktywnie kreujące swoją przyszłość zawodową, przedsiębiorcze i, co bardzo ważne, średnia ich wieku wynosi ok. 30 lat. Gdybym miał określić to jakimś hasłem, powiedziałbym, że są to ludzie, którzy mają ochotę na udane życie. Ponad 60% naszych użytkowników to wysokiej klasy profesjonaliści - z wykształceniem wyższym, często podyplomowym, zajmujący stanowiska menedżerskie. Niemal 20% to ludzie wolnych zawodów. Z racji wykonywanych funkcji oczywiście są to w większości mieszkańcy dużych miast.

Nasi użytkownicy kreują nie tylko GoldenLine.pl, ale także polską rzeczywistość biznesową. Dzięki ich doświadczeniom zawodowym dyskusje na GoldenLine.pl są często cytowane w blogach, mediach. Takiej opiniotwórczej siły nie można lekceważyć.
Udostępnij na Facebooku! Wykop to Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera!

Komentarze

Redakcja Internet Standard nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

chief progress kongress oficer KGB

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.31.98.102
  • 04-10-2007, 07:56

"Chief Operations Officer" buahahahaha . Pamiętam program jak podobnie nazwali kobietę zajmującą się wystawą sklepową w sklepie . Już polskiego nikt nie pamięta ? No przecież to jest trendy wśród yuppi buehehe .

kretyn

  • ocena: 2
  • IP: 202.133.253.234
  • 09-10-2007, 04:50

GL ok, ale tytul oficerski to zenada, mozna wszystko po polsku, a ze coraz modniejszy w swiecie biznesu jest chinski, to moze znakami?

tom

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.4.255.246
  • 20-10-2007, 15:10

nie zdajecie sobie sprawy ze GL to w rzeczywstosci maskirowka ? to jesc scisle zaplanowana operacja sluzb specjalnych pis,zeby zgromadzic wyksztalciuchow w 1 miejscu, dokladnie tak jak policja woli miec kiboli na stadionie, niz zeby sie rozlazili po miescie

arvind

  • ocena: 4
  • IP: 83.6.63.76
  • 21-10-2007, 20:58

a ja Wam życze żebyście kiedyś mogli sobie taki "obciachowy" COO, CEO postawić przed imieniem...

swoją drogą jak na ludzi których tak boli język angielski w ogóle wchodzą na serwis.... CMO...






POLECAMY