Nie ma sprzedaży

Dla rynku reklamy on-line mamy dwie wiadomości: złą i dobrą. Ale dla reklamy bannerowej są tylko złe nowiny.

Dla rynku reklamy on-line mamy dwie wiadomości: złą i dobrą. Ale dla reklamy bannerowej są tylko złe nowiny.

Pozbawione pieniędzy firmy wciąż tną swoje budżety na reklamę w Internecie. Biuro Reklamy Interaktywnej (Interactive Advertising Bureau) poinformowało, że amerykańscy reklamodawcy wydali w Internecie w IV kw. br. 2,2 mld USD - o 9% więcej niż poprzednim kwartale. Wzrost ten jest jednak mały w stosunku do wzrostu jaki notowano już wcześniej. Ponadto, czwarty tydzień z kolei spadają wydatki na kampanie bannerowe.

Producenci sprzętu komputerowego znaleźli się wśród nielicznych, którzy zwiększyli swoje wydatki na internetową reklamę i obecnie tworzą już 25% rynku. Wszystko to jednak nie pomoże bannerom. Internetowi sprzedawcy odnotowali 60-proc. spadek zamówień na PC-ty. Malejąca sprzedaż komputerów oraz 18-proc. spadek zamówień na prezenty przyczyniły się do 21-proc. spadku poziomu zakupów on-line.

Konsumenci wciąż jednak wydają pieniądze, tyle że off-line. Sprzedaż nowych domów w USA wzrosła w marcu według danych Departamentu Handlu o 4%. Ponadto, według sprawozdań Narodowego Stowarzyszenia Sprzedawców Nieruchomości (National Association of Realtors), sprzedaż domów na rynku wtórnym wzrosła o niemal 5%.

Ale czy konsumpcja nadal będzie rosła? Według kwietniowego Wskaźnika Zaufania Konsumentów, publikowanego przez #Conference Board#, 14% Amerykanów uważa, że o pracę jest trudno (w marcu odsetek ten wyniósł 13%). Niestety, największy czynnik budujący zaufanie klienta - zatrudnienie - podlega stałej erozji, z uwagi na utrzymującą się falę zwolnień. Według Departamentu Pracy, liczba Amerykanów, uważających za pierwszoplanową potrzebę stałą pracę, jest największy od pięciu lat.

Wartość Wskaźnika Gospodarki Internetowej dla tygodnia 23-27 kwietnia wyniosła 3

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.