Świat dla odważnych

Fundusz Innova Capital zainwestował 9 mln USD w ambitnego dystrybutora telefonów komórkowych Liberty Poland. Z telefonicznego detalisty chce się on przekształcić w firmę IT.

Fundusz Innova Capital zainwestował 9 mln USD w ambitnego dystrybutora telefonów komórkowych Liberty Poland. Z telefonicznego detalisty chce się on przekształcić w firmę IT.

Gdy przed pięcioma laty Nokia wycofała się z nierentownej produkcji sprzętu elektronicznego, prezes Liberty Poland - jej polskiego dystrybutora - Wiesław Wiśniewski zrozumiał, że wieją nowe wiatry; śladem Tapio Hintikki postanowił skupić się na telefonii komórkowej. Komórkowy szał w Polsce pozwolił Liberty stworzyć sieć 100 punktów dystrybucyjnych.

Ta dziedzina nie gwarantuje już takich marż jak w połowie lat 90. Dlatego Wiesław Wiśniewski zaczął się rozglądać za nowymi przedsięwzięciami, chociaż nie rezygnuje z dotychczasowej działalności. Uwagę skierował na korespondującą z nią bezprzewodową transmisję danych. Znalazła się ona także w sferze zainteresowań funduszu inwestycyjnego Innova Capital, który dostrzegł w Liberty partnera i zwrócił się z propozycją współpracy.

Za 9 mln USD fundusz obejmie mniejszościowy pakiet udziałów w bytomskiej firmie. Innova liczy na 30-40-proc. stopę zwrotu inwestycji - typową dla funduszy private equity, chociaż planuje szybkie wyjście z inwestycji w ciągu 3, 4 lat. Zakładana stopa zwrotu nie wygląda nadzwyczajnie na tle długości inwestycji. "Fundusze venture capital, takie jak nasz, przyjmują minimalną 100-proc. stopę zwrotu" - mówi prezes MCI Tomasz Czechowicz.

Ostrożne szacunki Innova Capital wynikają z niskiej przewidywalności rynku na nowe usługi Liberty. Potrzeby inwestycyjne tej szacuje się na kilkadziesiąt milionów złotych do 2003 r. Mimo to Innova, jak mówi dyrektor Artur Cąkała, raczej nie przewiduje poszukiwań partnera do drugiej rundy finansowania Liberty. Może w skrytości ducha fundusz jest bardziej pewien powodzenia, niż oficjalnie przyznaje. Liberty zresztą wykazuje zyski (6 mln zł w 2000 r.), które zamierza reinwestować. W tym roku wyłoży na bezprzewodowe przedsięwzięcia ok. 20 mln zł.

Trzy czwarte tej kwoty pochłonie budowa 200 kiosków internetowych w największych miastach Polski. Stanowią one, udostępniane komercyjnie, medium. "Liczymy na współpracę z bankami, radiem, telewizją, samorządami lokalnymi, branżą rozrywkową i operatorami telefonicznymi" - mówi Piotr Bałtruszewicz, prezes firmy Magnus z grupy Liberty, która rozpoczęła instalowanie infokiosków. Koszt jednego urządzenia wynosi 7 tys. USD, ale na kilkunastu już zainstalowanych Magnus zdążył zarobić.

Informacyjny charakter kiosków uzupełni możliwość limitowanego korzystania z Sieci, a opłaty od udostępnianych witryn będą stanowiły kolejne źródło dochodów Magnusa. "Negocjujemy z kilkoma firmami internetowymi. Jest wśród nich jeden z największych polskich portali"

- stwierdza Piotr Bałtruszewicz.

W USA infokioski z dostępem do Internetu są wykorzystywane m.in. przez sieci handlowe, by przyciągnąć klientów. Według badań specjalistycznego magazynu Kioskbusiness dziesiątka największych amerykańskich detalistów wyda w tym roku na kioski średnio

11 mln USD. Amerykańskie korporacje jesienią 2000 r. dysponowały średnio liczbą 61 kiosków i planowały zwiększyć ją w ciągu roku do 471. Microsoft zainwestował 100 mln USD, aby tą drogą udostępnić swoją internetową ofertę w sieci handlowej RadioSchack.

Podłączenie kiosków do Internetu coraz częściej zapewniają technologie bezprzewodowe. Taką strategię przewiduje również Magnus. W jego infokioskach wprowadzono obsługę technologii korzystając z GPRS.

Oprogramowanie dla nich, i nie tylko, produkuje utworzona przez Liberty firma L2 Mobile.com. Jest ono przeznaczone dla instytucji finansowych, intranetów, witryn handlowych, systemów pocztowych i lokalizacyjnych. Satelitarny GPS będzie zresztą tzw. trzecią nogą bezprzewodowej strategii Liberty.

Trudno stwierdzić, czy ta synergia nowej spółki portfelowej przyniesie Innova Capital zyski na zadowalającym poziomie. Mimo doświadczeń z telefonią komórkową, mobilne internetowe interesy nie są w Polsce jeszcze tak popularne, jak na Zachodzie. Tym, jeszcze niepewnym, rynkiem interesuje się także wrocławski MCI. Philip Margolis, partner zarządzający inkubatora e-Katalyst, twierdzi natomiast: "Jesteśmy zainteresowani technologiami bezprzewodowymi, ale trudno na razie stwierdzić, kiedy osiągną one wystarczającą konwergencję z Internetem. WAP, jak wiadomo, sprawił duży zawód. Bardzo interesują nas natomiast technologie lokacyjne i obsługi głosowej".

Twórcy e-Katalyst powinni badać rynek szybciej. Jeżeli przewidywania jego szefa się sprawdzą, to konkurencja ma szansę zebrać owoce odważnej inwestycji.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.